Posty

Wyświetlam posty z etykietą Polacy

Powody solidarności

Generalnie uważam, że my, Polacy, powinniśmy solidaryzować się z Palestyńczykami. Są ku temu ważne powody. Otóż, Palestyńczycy żyją pod okupacją. Ich ziemie zajmowane były przez faszystowskich izraelskich kolonizatorów, począwszy od 1948 roku i obecnie są albo wcielone do Izraela, albo należą do Autonomii Palestyńskiej, która jest de facto jednym wielkim obozem koncentracyjnym (zwłaszcza Strefa Gazy), gdzie rdzenni mieszkańcy pozbawiani są praw, represjonowani i mordowani. My, Polacy, w naszych dziejach też zaznaliśmy wielu najazdów, kilku okupacji (ostatnią, najtragiczniejszą, była hitlerowska w latach 1939-45), zaborów i ogólnie pozbawienia wolności przez obce mocarstwa. Samo to jest powodem do solidaryzowania się z nacjami, które cierpią to obecnie, a do takowych należą właśnie Palestyńczycy. Ludność palestyńska, w szczególności ze Strefy Gazy, pada ofiarą ludobójstwa. Izrael chce całkowicie usunąć Palestyńczyków z ich ziem. Czyli wymordować, a jeśli ktokolwiek z nich przeży...

Cobyś nie lubił Ukraińca

Minął nam 11 Listopada, czyli Święto Niepodległości w nietrafionym terminie. Jak zwykle, politycy opowiadali bajki (mizernej, jak łatwo się domyślić, jakości), a ulicami największych miast, ze stolicą na czele, pełźli naziści w swoich Marszach Nienawiści. Tak, 11 Listopada od lat jest silnie przesiąknięty polską odmianą nazizmu, co stanowi profanację dla tego święta. Oczywiście nie zabrakło nazistowskich i rasistowskich symboli, jak również haseł pełnych nienawiści. Obiektami tejże od dłuższego już czasu padają (nie tylko w Polsce, dodajmy) obcokrajowcy: uchodźcy i migranci. Ostatnio coraz więcej agresywnych, wrogich haseł wymierzanych jest w Ukraińców, głównie dlatego, że właśnie ich jest w Polsce spośród migrantów najwięcej; niektórzy przyjechali do nas w poszukiwaniu pracy czy na studia, inni są uchodźcami wojennymi. Generują sporo PKB, do budżetu państwa odprowadzają duże pieniądze, toteż ich obecność jest jak najbardziej korzystna z finansowego punktu widzenia, wbrew temu, co g...

Logiczna konsekwencja samostanowienia

Zasada samostanowienia narodów (na potrzeby niniejszych rozważań przyjmiemy, że naród to polityczna – określona na podstawie obowiązującej ideologii zawartej już to w postulatach polityków czy innych działaczy, już to dziełach kultury, już to przepisach prawnych – wspólnota, powstała z grubsza na bazie społeczeństwa) głosi, że każdy naród ma prawo do niepodległości. Czyli może, jeśli tylko większość jego członków wykazuje taką wolę, mieć własne państwo, w którym będzie sam o sobie decydował, za pośrednictwem organów władzy oczywiście. A jakikolwiek zamach na suwerenność takiego państwa jest zakwestionowaniem zasady samostanowienia narodów. Nikt też nie powinien uniemożliwiać danemu narodowi utworzenia własnego organizmu politycznego, jeśli dąży on do tego. Brzmi ładnie, prawda? Ano, brzmi. I zdecydowanie należy pamiętać o logicznej konsekwencji tejże zasady. A jest nią NIENARUSZALNE prawo narodu do obrony i walki o niepodległość. Zaatakowany naród – identycznie, jak zaatakowana je...

Ksenofobiczny szlam kampanii

Kampania przed wyborami prezydenckimi dopiero się rozkręca, a już teraz widać, że najprawdopodobniej przybierze nader paskudną postać. A to dlatego, że jej głównym motywem może być ksenofobia, połączona oczywiście z rasizmem i innymi typami nienawiści oraz nietolerancji wobec „obcych”. To, że tego typu treści wypowiadają Mentzen, Braun i inni hitlerowcy, nie dziwi, aczkolwiek oczywiście zasługuje na potępienie. Podobnie rzecz ma się z Nawrockim, czyli „obywatelskim” kandydatem Bezprawia i Niesprawiedliwości; on też wszak jest klerofaszystą, mocno związanym ze środowiskami nacjonalistycznymi tudzież neonazistowskimi (do tego dochodzi sutenerstwo, ale to inna sprawa). Polityczni owi degeneraci – zarówno pod względem etyczno-moralnym, jak też intelektualnym – nie mają niczego innego do zaproponowania, poza nienawiścią, ciemnotą oraz zdziczeniem. Nie zdziwiłbym się też, gdyby mowa nienawiści wobec obcokrajowców, przedstawicieli innych niż katolicyzm religii czy osób o innym niż biały k...

Pojednanie z Ukrainą

Trwająca od kilku miesięcy wojna rosyjsko-ukraińska jest oczywiście straszliwą tragedią (jak każdy konflikt zbrojny). Ludzie – w tym kobiety i dzieci – mordowani są w sposób tak okrutny, że skóra cierpnie, bomby, artyleria i tym podobny morderczy sprzęt czyni ogromne spustoszenia, trwają gwałty oraz rabunki, w niektórych rejonach doszło do katastrofy humanitarnej… Długo można byłoby wymieniać. Pośród całego tego mroku promieniem światła jest jednak pomoc, jakiej Ukraińcy doznali od obywatelek tudzież obywateli Polski. Jej skala była zaiste gigantyczna; nadal zresztą Polacy przekazują dary czy wsparcie pieniężne, udostępniają swoje mieszkania uchodźcom, itd. Politycy zaś ukraińscy zaczęli cieplej mówić o Polsce jako państwie; w ostatnich latach normą to wcale nie było, ze względu na wzrostu popularności ideologii banderowskiej (niemniej, ugrupowania skrajnie prawicowe przyrostu poparcia nie zanotowały), która jest tyleż antypolska, co antyrosyjska i antysemicka. Negowanie, a przynajmn...

Ukraińcy i praca

Już pojutrze 1 Maja, czyli Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy, zwany kolokwialnie Świętem Pracy. Z tej okazji takie oto rozważania: Na portalach społecznościowych (podejrzewam, że w wielu innych źródłach też) zaleźć można liczne narzekania, jakoby przybywający do Polski Ukraińcy nie chcieli podejmować ciężkiej pracy za marne pieniądze, tak, jak to czynią Polacy. Problem ów dotyczyć ma zwłaszcza Ukrainek. Wpisy takie zamieszczają nie tylko skrajni prawicowcy w stylu Konfederatów i rosyjscy trolle, lecz także zwyczajni polscy niewolnicy, zapylający za grosze po szesnaście godzin na dobę na dobrobyt Januszów biznesu, i dziwiący się, że przybysze zza wschodniej granicy tak nie chcą. Cóż, tego typu opinie kłócą się z tym, co z różnych źródeł słyszałem o pracowitości i solidności Ukraińców. Jednakże, nawet jeśli niektóre z nich są prawdziwe, to wynikać mogą z kilku przyczyn. Główną jest to, że obecnie do (k)raju nad Wisłą przybywają przede wszystkim uchodźcy wojenni z Ukrainy, ...

Koniec festiwalu dobroci?

Jak doskonale wiemy, większość polskiego społeczeństwa wykazała się zaiste wspaniałą postawą wobec ukraińskich ofiar wojny. Przekazywanie i transport pomocy rzeczowej oraz finansowej, organizacja przejazdu dla ludzi i zwierząt pomoc przy załatwianiu spraw biurokratycznych, nawet przygarnianie uchodźców pod własny dach – to tylko wybrane przykłady jakże pozytywnych działań Polaków. A że były to i nadal są akcje oddolne, podczas gdy PiS-owski nie-rząd tylko grzał się w cieple całego tego humanitaryzmu, a niewiele (o ile cokolwiek) ze swej strony robił, to nic dziwnego, iż Polska nazywana jest największą organizacją pozarządową świata. Skala tejże pomocy była gigantyczna, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że do Polski przybyło przeszło dwa miliony uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy. I cały czas przyjeżdżają do nas kolejni, przy czym ich napływ równoważą powroty do naddnieprzańskiego państwa osób, które dostały wezwanie do wojska (lub wstępują do niego na ochotnika, bo i tacy są), albo po pr...

Zapomniany kryzys

Trwa prześladowanie osób LGBT i udzielających im wsparcia aktywistów, polskie rząd i opozycją solidarnie wbijają spojrzenia w Białoruś, do Polski sprowadzić się mają (za nasze pieniądze) jankescy żołnierze, którzy naszej jurysdykcji podlegali nie będą, PiS w ramach „tarcz antykryzysowych” wprowadza kolejne antyspołeczne rozwiązania… To wszystko są tematy ważne, i nie ma co temu zaprzeczać. Ale… No właśnie. W zeszłym tygodniu udałem się do sklepu zoologicznego. Okazał się zamknięty na głucho, podobnie jak wiele innych punktów sprzedaży zlokalizowanych w tym samym budynku. W innych, działających jeszcze, sprzedawcy narzekają, że jest im coraz trudniej. Bankster Pinokio zapewnia, że z bezrobociem w Polsce jest dobrze, ale dane, które gdzieś tam pojawią się mimochodem (bo po co to nagłaśniać?) w mediach, wskazują, że jest coraz gorzej – firmy (głównie małe, jak to zwykle w kapitalizmie bywa) upadają, innym trudno jest przetrwać, pracowników się zwalnia bądź też obcina się im wynagrodzen...

Gen zła

Należę do działającego w mojej miejscowości (co jest zasługą zapału, pracowitości i kompetencji pracowniczek lokalnej biblioteki) Dyskusyjnego Klubu Książki. Na ostatnim, przedwczorajszym spotkaniu omawialiśmy powieść – naprawdę fajną zresztą – Dante na tropie , autorstwa Agnieszki Olejnik. Na jej kartach pojawia się motyw zemsty polskiej rodziny na rodzinie Ukraińców, za zbrodnię banderowską. Nawiązując do tego tematu, jeden z członków Klubu, z zawodu dziennikarz (i to niezły, co jest zjawiskiem coraz rzadszym), stwierdził, że rozmawiał z Polakami, którzy są święcie przekonani, iż Ukraińcy mają w sobie „gen zła”, są „genetycznie źli” czy coś w ten dekiel. Ów dziennikarz od tejże opinii rzecz jasna się odciął, podobnie jak ja i większość dyskutujących... z wyjątkiem pani, która jasno stwierdziła, że Ukraińcy właśnie tacy są. Cóż, poznałem w życiu kilkoro Ukraińców płci obojga i mogę o nich powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że są ludźmi złymi. W moim bloku też zamieszkała uk...