Windykacja zaufania
No i mamy – Donald Tusk po raz kolejny zostaje premierem. Z ustrojowego punktu widzenia jest to zdrowe, gdyż stanowisko owo pełnić powinien lider zwycięskiej lub największej formacji koalicyjnej, a jest nim właśnie pan Tusk. Z drugiej wszelako strony, chciałoby się, ażeby na czele rządu stanął wreszcie ktoś, kto nie jest zacofanym mentalnie o kilkaset lat dziadersem (odnosi się to do stanu umysłu i świadomości, NIE do wieku, przypominam!), lecz ma postępowe poglądy i świeże spojrzenie na Polskę oraz świat. No, ale na to jeszcze poczekamy… Do nowego gabinetu – który, ze względu na bodaj dotąd niespotykaną rozpiętość ideologiczną, można określić mianem Prawolewu – weszła również Lewica. Jeden z jej liderów, Włodzimierz Czarzasty, stwierdził, iż jego ugrupowanie obdarza Donalda Tuska „olbrzymim kredytem zaufania”. Nader trafnie, trzeba przyznać. A biorąc pod uwagę, KOMU ów kredyt zostaje udzielony, Lewica winna być przygotowana do przeprowadzenia procedury windykacyjnej, i to bezwzglę...