Posty

Wyświetlam posty z etykietą rodzice

Tragedia prezentu

Dziś Mikołajki, wkrótce zaś święto określane mianami: Bożego Narodzenia, Solstycjów, Szczodrych Godów, Jule… w zależności od religii. W każdym razie, trwa radosny sezon wręczania sobie prezentów. Głównie trafiają one do rąk dzieci. Oczywiście, w kapitalizmie ów podarunkowy zwyczaj uległ dalece posuniętej komercjalizacji, niemniej jako taki jest czymś nader pozytywnym. Pod pewnymi wszelako warunkami. Główny spośród nich polega na tym rzecz jasna, by prezenty wręczać z głową. Bezsensem jest, kiedy wkrótce po Mikołajkach czy świętach wylądują one na śmietniku, dokładając się do ogólnego zanieczyszczenia środowiska, na którym zarabiają kapitaliści, ale naszemu gatunkowi (i, co gorsza, wielu innym) przynosi ono szybszą lub wolniejszą zagładę. Tym bardziej nie należy dawać podarunków, jakie szybko się znudzą, po czym trafią na ulicę, do lasu czy do schroniska. I które, co najważniejsze, czują oraz myślą. Tak, chodzi o zwierzęta. W licznych mediach, z portalami społecznościowymi na cze...

Bo zawsze macali

Poruszałem już ten temat na swoim profilu facebookowym, ale tutaj też go poruszę. Sprawa jego bowiem na tyle bulwersująca, przerażająca tudzież odrażająca, że warto o niej wspominać, gdzie się tylko da. Dyrektorka jednej ze szkół na Podkarpaciu stwierdziła, że ksiądz katecheta molestuje seksualnie dzieci. No to zgłosiła sprawę kurii (teraz kuria ma obowiązek przekazać rzecz całą organom ścigania, ale czy i na ile się z niego wywiązała, nie wiem). W zasadzie słusznie, gdyż przełożonymi zboczeńca w sutannie są biskupi, zaś szkolna katecheza pozostaje w jurysdykcji Kościoła katolickiego, nie władz publicznych (państwo, z naszych oczywiście podatków, tylko ją szczodrze finansuje). Co było dalej? Ano po majówce pod rzeczoną placówką wątpliwej oświaty stawili się mieszkańcy miejscowości. Mało tego – rodzice dzieci. Jeśli sądzicie, że zamierzali wyrazić dyrektorce wdzięczność za reakcję na straszliwą krzywdę ich progenitury, to się mylicie. Chyba, że za takową uznać taczki, na których chci...

Depresja i lenistwo

Często brana za chwilowy dołek, pogorszenie nastroju, a w istocie będąca bardzo groźną, nader często śmiertelną chorobą, depresja pleni się po świecie, stanowiąc jedną z najczęstszych przyczyn zgonów. W Polsce w zeszłym roku, wedle danych Sanepidu, cierpiało na nią 4 mln osób; w 2022 r. prawdopodobnie będzie ich jeszcze więcej (sam zresztą pogorszyłem szkaradną ową statystykę). Wiadomo: skutki pandemii (utrata bliskich osób, przykładowo), pogarszająca się – niejednokrotnie z zawrotną prędkością – kondycja bytowa, inflacja i wzrost opłat, wciąż zbyt niskie płace (w wielu firmach znacząco obniżone, mimo wzięcia przez szefostwo forsy z tarcz antykryzysowych), niestabilne zatrudnienie (a zatem i niestabilny byt), strach o jutro, przyczyny osobiste (nieraz nie zgadlibyśmy, jakie)… Powodów zapadnięcia na paskudną ową dysfunkcję jest multum. Co przerażające, depresję diagnozuje się u osób coraz młodszych, w tym nastolatków, a nawet dzieci poniżej dziesiątego roku życia; ich stan bywa napr...