Posty

Wyświetlam posty z etykietą Ukraińcy

Łajno prawackiej nienawiści

Na portalach społecznościowych coraz większy zasięg uzyskuje – i bardzo dobrze, bo dotyczy nader istotnej, acz ponurej sprawy – filmik nagrany w Bielsku-Białej, w jednym z tamtejszych autobusów komunikacji publicznej. Ukraińskie dziewczynki (tak, o dzieci chodzi!) zaatakowane zostały słownie – w nader wulgarny, prymitywny sposób – i fizycznie przez jakiegoś faceta, oczywiście na tle narodowościowym. Nagrały jednak całe zajście telefonem i opublikowały w internecie. Z tego, co czytałem, sprawca został zatrzymany; podobno (acz nie jestem w stanie potwierdzić tych informacji) to były pracownik MZK, który już wcześniej bywał opryskliwy dla pasażerów. Nie wiem, czy zostanie ukarany; polski aparat terroru staje najczęściej po stronie przestępców, nie ich ofiar (dlatego to aparat terroru, a nie wymiar sprawiedliwości). Sprawa jest tym bardziej poważna, że to żaden odizolowany incydent; zachowanie prawackiego zwyrola z Bielska-Białej wpisuje się w szerszy trend, trwający od miesięcy. A jes...

Cobyś nie lubił Ukraińca

Minął nam 11 Listopada, czyli Święto Niepodległości w nietrafionym terminie. Jak zwykle, politycy opowiadali bajki (mizernej, jak łatwo się domyślić, jakości), a ulicami największych miast, ze stolicą na czele, pełźli naziści w swoich Marszach Nienawiści. Tak, 11 Listopada od lat jest silnie przesiąknięty polską odmianą nazizmu, co stanowi profanację dla tego święta. Oczywiście nie zabrakło nazistowskich i rasistowskich symboli, jak również haseł pełnych nienawiści. Obiektami tejże od dłuższego już czasu padają (nie tylko w Polsce, dodajmy) obcokrajowcy: uchodźcy i migranci. Ostatnio coraz więcej agresywnych, wrogich haseł wymierzanych jest w Ukraińców, głównie dlatego, że właśnie ich jest w Polsce spośród migrantów najwięcej; niektórzy przyjechali do nas w poszukiwaniu pracy czy na studia, inni są uchodźcami wojennymi. Generują sporo PKB, do budżetu państwa odprowadzają duże pieniądze, toteż ich obecność jest jak najbardziej korzystna z finansowego punktu widzenia, wbrew temu, co g...

Sutenerski wróg ludu

Niejaki Nawrocki Karol, znany też jako Alfons i Batyr, były kibol i sutener, obecny lokator Pałacu Prezydenckiego, zawetował ustawę o pomocy Ukraińcom. Głównym powodem było to, że nie znalazł się w niej przepis, wedle którego 800 Plus (czyli dawne 500 Plus, szczytowy PiS-owski program socjalny) miałoby przysługiwać dzieciom tych jedynie Ukraińców, którzy w Polsce pracują. Oczywiście nie dociera do niego, że jest to zdecydowana większość przedstawicieli tejże narodowości mieszkających w (k)raju nad Wisłą, którzy dzięki swej pracy właśnie wpłacają rocznie do polskiego budżetu ponad 15 mld zł, podczas gdy pobierają łącznie około 2,8 mln zł 800 Plus. Innymi słowy, inwestycja zwraca się ponad pięciokrotnie. No, ale Alfons pozostaje ślepy na fakty i realizuje zapowiedź wyborczą z kampanii… tyle, że złożoną przez jego konkurenta, Rafała Trzaskowskiego. Pojawiają się głosy, iż w ten sposób walczy on o pozyskanie elektoratu skrajnie prawicowego i przypodobanie się Konfederacji, która (za c...

Luksusowy samochód Ukraińca

Polskie Stronnictwo (niezbyt) Ludowe już dano przechyliło się bardzo mocno na prawo. Ze swoim chłopskim/rolniczym dziedzictwem partia ta nie ma nic wspólnego; Witos czy, tym bardziej, Mikołajczyk w grobach się przewracają. Obecny PSL to pas transmisyjny kapitalistów (ponawiane próby przepychania dopłat do kredytów hipotecznych, z czego nawet PO zrezygnowała), koncernów mięsno-spożywczych, myśliwych i oczywiście Kościoła katolickiego. Taki PiS-bis, zwłaszcza, że mafia/sekta Kaczyńskiego też przybiera jawnie prokapitalistyczną facjatę, wcześniej nieco skrytą za pseudo-socjalem. Mało tego, w PSL-u do głosu dochodzą, identycznie jak w PiS-ie, PO czy jawnie przecież neonazistowskiej Konfederacji, elementy nienawiści, jako żywo przypominającej treści… Ale o tym w dalszej części tekstu. Oto przed kilkoma miesiącami jeden z prominentów tejże partii nazwał uchodźców, wobec których na granicy polsko-białoruskiej popełniana jest ohydna zbrodnia, „bydłem”. A teraz przewodniczący PSL-u i minis...

Obojętność

Przedwczoraj minęły trzy lata od rozpoczęcia obecnej fazy wojny rosyjsko- ukraińskiej, zwanej pełnoskalową. Nie do końca słusznie, gdyż pełnoskalowy konflikt w Ukrainie, konkretnie w Donbasie, trwał od blisko dekady, tyle że miał charakter domowy, a Rosja wspierała w nim jedną ze stron, akurat tę bestialsko wyniszczaną. Trzy lata temu wszelako car Władimir Putin zdecydował się na zaatakowanie całego państwa ukraińskiego. Wszyscy pamiętamy, że polskie społeczeństwo zaczęło wówczas masowo i spontanicznie pomagać wschodnim sąsiadom. Do Ukrainy wysyłaliśmy nader liczne dary, wielu spośród nas przyjmowało uchodźców, którzy tysiącami pojawiali się w Polsce. I bardzo słusznie, gdyż ludziom tym trzeba było pomóc. Trzy lata minęły… a ukraińscy uchodźcy nadal do (k)raju nad Wisłą przybywają, choć znacznie mniej licznie niż na początku obecnej fazy wojny, no i bez medialnego rozgłosu. W polskich miastach pomagają im wolontariusze. Teraz tak – przed trzema laty politycy wszystkich bez mała ...

Ksenofobiczny szlam kampanii

Kampania przed wyborami prezydenckimi dopiero się rozkręca, a już teraz widać, że najprawdopodobniej przybierze nader paskudną postać. A to dlatego, że jej głównym motywem może być ksenofobia, połączona oczywiście z rasizmem i innymi typami nienawiści oraz nietolerancji wobec „obcych”. To, że tego typu treści wypowiadają Mentzen, Braun i inni hitlerowcy, nie dziwi, aczkolwiek oczywiście zasługuje na potępienie. Podobnie rzecz ma się z Nawrockim, czyli „obywatelskim” kandydatem Bezprawia i Niesprawiedliwości; on też wszak jest klerofaszystą, mocno związanym ze środowiskami nacjonalistycznymi tudzież neonazistowskimi (do tego dochodzi sutenerstwo, ale to inna sprawa). Polityczni owi degeneraci – zarówno pod względem etyczno-moralnym, jak też intelektualnym – nie mają niczego innego do zaproponowania, poza nienawiścią, ciemnotą oraz zdziczeniem. Nie zdziwiłbym się też, gdyby mowa nienawiści wobec obcokrajowców, przedstawicieli innych niż katolicyzm religii czy osób o innym niż biały k...

Minister psucia stosunków

Tegoroczny Campus Polska Przyszłości (czy jak się ta impreza nazywa) miał prawdziwego pecha do zaproszonych gości-polityków; w zasadzie chyba tylko Włodzimierz Czarzasty wypadł dobrze, w tym sensie, że nie narobił metaforycznej kupy. Tymczasem premier Donald Tusk i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz pokazali swoje prawdziwe, czyli straszliwie zacofane i bliskie faszyzmowi oblicza (napisałbym, że to dobrze, ale nie liczę, iż ich wyznawcom otworzą się oczy), a inny zaproszony wywołał niezłą burzę. Otóż, na Campusie pojawił się pan Dmytro Kułeba, minister spraw zagranicznych Ukrainy. Jedna z uczestniczek wydarzenia zapytała go – uprzejmie, dodajmy, i merytorycznie – jak się ma kwestia ekshumacji ofiar Rzezi Wołyńskiej. Tu warto przypomnieć, że jest z tym problem, gdyż władze ukraińskie programowo lansują kult banderowców i kwestionują ich zbrodnie, a ta popełniona na Wołyniu była jedną z najgorszych i najbardziej przerażających. Pan minister odpowiedział cokolwiek wymijająco, że...

Pojednanie z Ukrainą

Trwająca od kilku miesięcy wojna rosyjsko-ukraińska jest oczywiście straszliwą tragedią (jak każdy konflikt zbrojny). Ludzie – w tym kobiety i dzieci – mordowani są w sposób tak okrutny, że skóra cierpnie, bomby, artyleria i tym podobny morderczy sprzęt czyni ogromne spustoszenia, trwają gwałty oraz rabunki, w niektórych rejonach doszło do katastrofy humanitarnej… Długo można byłoby wymieniać. Pośród całego tego mroku promieniem światła jest jednak pomoc, jakiej Ukraińcy doznali od obywatelek tudzież obywateli Polski. Jej skala była zaiste gigantyczna; nadal zresztą Polacy przekazują dary czy wsparcie pieniężne, udostępniają swoje mieszkania uchodźcom, itd. Politycy zaś ukraińscy zaczęli cieplej mówić o Polsce jako państwie; w ostatnich latach normą to wcale nie było, ze względu na wzrostu popularności ideologii banderowskiej (niemniej, ugrupowania skrajnie prawicowe przyrostu poparcia nie zanotowały), która jest tyleż antypolska, co antyrosyjska i antysemicka. Negowanie, a przynajmn...

Ukraińcy i praca

Już pojutrze 1 Maja, czyli Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy, zwany kolokwialnie Świętem Pracy. Z tej okazji takie oto rozważania: Na portalach społecznościowych (podejrzewam, że w wielu innych źródłach też) zaleźć można liczne narzekania, jakoby przybywający do Polski Ukraińcy nie chcieli podejmować ciężkiej pracy za marne pieniądze, tak, jak to czynią Polacy. Problem ów dotyczyć ma zwłaszcza Ukrainek. Wpisy takie zamieszczają nie tylko skrajni prawicowcy w stylu Konfederatów i rosyjscy trolle, lecz także zwyczajni polscy niewolnicy, zapylający za grosze po szesnaście godzin na dobę na dobrobyt Januszów biznesu, i dziwiący się, że przybysze zza wschodniej granicy tak nie chcą. Cóż, tego typu opinie kłócą się z tym, co z różnych źródeł słyszałem o pracowitości i solidności Ukraińców. Jednakże, nawet jeśli niektóre z nich są prawdziwe, to wynikać mogą z kilku przyczyn. Główną jest to, że obecnie do (k)raju nad Wisłą przybywają przede wszystkim uchodźcy wojenni z Ukrainy, ...

Koniec festiwalu dobroci?

Jak doskonale wiemy, większość polskiego społeczeństwa wykazała się zaiste wspaniałą postawą wobec ukraińskich ofiar wojny. Przekazywanie i transport pomocy rzeczowej oraz finansowej, organizacja przejazdu dla ludzi i zwierząt pomoc przy załatwianiu spraw biurokratycznych, nawet przygarnianie uchodźców pod własny dach – to tylko wybrane przykłady jakże pozytywnych działań Polaków. A że były to i nadal są akcje oddolne, podczas gdy PiS-owski nie-rząd tylko grzał się w cieple całego tego humanitaryzmu, a niewiele (o ile cokolwiek) ze swej strony robił, to nic dziwnego, iż Polska nazywana jest największą organizacją pozarządową świata. Skala tejże pomocy była gigantyczna, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że do Polski przybyło przeszło dwa miliony uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy. I cały czas przyjeżdżają do nas kolejni, przy czym ich napływ równoważą powroty do naddnieprzańskiego państwa osób, które dostały wezwanie do wojska (lub wstępują do niego na ochotnika, bo i tacy są), albo po pr...

Reforma lub obóz

W internecie, na portalach społecznościowych chociażby, znaleźć można wiele ogłoszeń zamieszczanych przez Ukraińców szukających pracy lub Polaków, jacy im pomagają. Nic dziwnego; wielu z tych ludzi spodziewa się, że w Polsce zostaną raczej przez czas dłuższy, a może i na stałe (z powodu wojny niekoniecznie będą mieli do czego wracać), toteż chcą mieć źródło utrzymania, zwłaszcza, że na garnuszku u kogoś siedzieli wiecznie nie będą (zasoby pieniężne i inne naszych obywatelek oraz obywateli niosących pomoc Ukraińcom też nie są wszak niewyczerpane). Owszem, zdarzają się i tacy przybysze zza wschodniej granicy, co zatrudnienia podjąć nie chcą, a pewnie wielu jest takich, którzy jeszcze nie wyszli z szoku, toteż sami nie wiedzą, co ze sobą zrobić. Niemniej, większość zamierza sobie urządzić życie, czyli między innymi pracować, posyłać dzieci do szkoły, itd. I dobrze. Miło też, że są Polacy, którzy im pomagają w tym zakresie. Wiem z kilku źródeł, że w pośrednictwo pracy dla Ukraińców angaż...

Łapy precz od Ukrainek!

Oraz rzecz jasna wszystkich kobiet, które nie zgadzają się na seks, zwłaszcza tych w trudnej lub wręcz tragicznej sytuacji bytowej. Ale po kolei. Od początku wojny (tzn. obecnego jej etapu, polegającego na jawnym wkroczeniu wojsk rosyjskich na ukraińskie terytorium, bo sama wojna trwa od 2014 r. i obie strony popełniły straszliwe zbrodnie, jak to zawsze w tego typu sytuacjach bywa) do Polski przybyło grubo ponad milion uchodźców z Ukrainy. Trzeba przyznać, że jak na razie polskie społeczeństwo (podkreślam: SPOŁECZEŃSTWO, bo o PiS-owskim nie-rządzie powiedzieć się tego nie da) zdaje egzamin z humanitaryzmu (tu mała dygresja: liczni nasi obywatel zdali go również, pomagając bliskowschodnim i afrykańskim uchodźcom na granicy białoruskiej; na ludziach tych zbrodnię popełniają jednakowoż klerofaszyści z PiS-u). Skala pomocy, jakiej udzielany wschodnim sąsiadom, jest zaiste gigantyczna: wysyłanie darów rzeczowych i pomocy finansowej, organizowanie infrastruktury dla ludzi uciekających przed...

Śmierć Ukraińca, czyli skutek kapitalizmu

Pochodzący z Ukrainy pracownik zakładu produkującego trumny zasłabł w pracy i stracił przytomność. Właścicielka rzeczonej firmy, zawiadomiona przez kolegów tego człowieka, nie wezwała jednak karetki i podobno zabroniła jej wzywać. Wywiozła za to nieprzytomnego do lasu, gdzie zmarł. Teraz trumiennej kapitalistce grozi (tylko) pięć lat więzienia; siedzieć może iść także inny pracujący w tymże zakładzie Ukrainiec, który po całym zdarzeniu zbiegł (został jednak odnaleziony) i miał zatajać, co się stało, utrudniając śledztwo. Całą sprawą, co ciekawe, zainteresowały się media, i to nie tylko lewicowe. Nie pierwszy to taki przypadek. Niedawno magiel wciągnął rękę pracującej przy nim Ukrainki; kończyna została amputowana, teraz kobieta walczy w sądzie o to, by szef – który ponoć bardziej troszczył się o magiel niż o ofiarę – pokrył jej koszta protezy. Innym razem Ukrainka, która zemdlała w pracy, została przez kapitalistę wywieziona z zakładu i zostawiona na ławce jako „pijana”. O tych ...

Gen zła

Należę do działającego w mojej miejscowości (co jest zasługą zapału, pracowitości i kompetencji pracowniczek lokalnej biblioteki) Dyskusyjnego Klubu Książki. Na ostatnim, przedwczorajszym spotkaniu omawialiśmy powieść – naprawdę fajną zresztą – Dante na tropie , autorstwa Agnieszki Olejnik. Na jej kartach pojawia się motyw zemsty polskiej rodziny na rodzinie Ukraińców, za zbrodnię banderowską. Nawiązując do tego tematu, jeden z członków Klubu, z zawodu dziennikarz (i to niezły, co jest zjawiskiem coraz rzadszym), stwierdził, że rozmawiał z Polakami, którzy są święcie przekonani, iż Ukraińcy mają w sobie „gen zła”, są „genetycznie źli” czy coś w ten dekiel. Ów dziennikarz od tejże opinii rzecz jasna się odciął, podobnie jak ja i większość dyskutujących... z wyjątkiem pani, która jasno stwierdziła, że Ukraińcy właśnie tacy są. Cóż, poznałem w życiu kilkoro Ukraińców płci obojga i mogę o nich powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że są ludźmi złymi. W moim bloku też zamieszkała uk...