Posty

Wyświetlam posty z etykietą pokolenie Z

Niezrozumienie pokoleniowe

Już przed laty zauważyłem, że generacje, które większość swojego zawodowego życia spędziły w poprzednim systemie, czyli w Polsce Ludowej, a w kapitalistycznej III Rzeczypospolitej co najwyżej dociągnęły do emerytury, często mają problem ze zrozumieniem sytuacji pokoleń młodszych, które w dorosłość weszły w dobie kapitalizmu lub nawet całe życie w nim spędziły. Innymi słowy, boomersi nie pojmują tego, co czują i przeżywają millenialsi i zetki. Prowadzi to do licznych scysji, a nawet nieszczęść. W szczególności nie dociera do nich, że wspomniane generacje mają znacznie niż oni trudniej pod względem zawodowym. Bo owszem, PRL nie była rajem na Ziemi, ówczesny system – mylnie nazywany „komunizmem” czy „socjalizmem”, a w istocie będący technokracją biurokratyczną – miał wiele wad, niemniej dysponował też gigantycznymi zaletami, jakich w kapitalizmie trudno szukać. Mianowicie gwarantował, nawet w kryzysowym okresie lat 80., zatrudnienie, a wraz z nim stabilność bytową na podstawowym pozi...

Dzieci cyfrowego świata

Na antenie jednej z rozgłośni radiowych podano dziś, że pokolenie Z niezbyt dobrze radzi sobie z pisaniem odręcznym. O ile z klawiatury fizycznej bądź dotykowej osoby przedstawicielskie tej generacji korzystają świetnie, o tyle około 40 proc. z nich niewyraźnie pisze przy pomocy długopisu, pióra i im podobnych przyborów. Mało tego, ludzie ci mają problem z przelewaniem myśli na papier; wielu spośród nich trudno jest sklecić sensowne zdanie, zwłaszcza wielokrotnie złożone – w sytuacji, gdy piszą odręcznie. Czy to prawda, nie wiem; powtarzam li tylko informacje zasłyszane w radio. W każdym razie, konkluzja jest taka, że nieradzenie sobie z pisaniem ręcznym negatywnie przekłada się na rozwój intelektualny. „Zetki” mają więc głupieć. Przypomnijmy, że chodzi o pokolenie urodzone w latach mniej więc 1995-2012, czyli o pierwszą generację wychowaną we w pełni scyfryzowanym świecie. Świat online jest dla tych ludzi całkowicie naturalnym środowiskiem, na równi ze światem realnym, obsługa now...

Szacunek dla pracy

Szczerze przyznam, że coraz bardziej bawią mnie – chyba, że są wyjątkowo durne, bo wówczas żenują – wszelkiego rodzaju narzekania, jak to młodzi ludzie (z pokolenia Z, czyli millenialsów oczywiście) „nie garną się do pracy”, „nie chcą pracować”, itd. O postawie pokolenia Z w tej kwestii już kilka razy pisałem, oczywiście pochwalnie, więc nie będę się powtarzał. Co do utyskiwań na tęże, są one w większości pozbawione merytorycznych podstaw; jak niejednokrotnie wspominałem, młodzi CHCĄ pracować, ale nie na niewolniczych ani nawet półniewolniczych warunkach. I bardzo dobrze! W ostatnich dniach na Facebooku pojawił się post, wypełniony jęczeniem, iż młodzi nie garną się do prac sezonowych, twierdząc, że są one nieopłacalne (najprawdopodobniej mają rację). Anonimowi autorzy owego badziewia intelektualnego najpierw wkurzają się, podnosząc, że taka postawa młodzieży bierze się jakoby stąd, iż wszystko ma ona zapewnione głównie dzięki rodzicom, a potem przechodzą do niby-merytorycznego pseudo...

Świadomość pokolenia Z

Według kapitalistycznej propagandy, młode pokolenia – zarówno w Polsce, jak i w innych państwach, gdzie nieludzki ów system zatriumfował – mają być „leniwe” oraz „roszczeniowe”. Rzekomo „nie chce im się pracować”, a kiedy już podejmują zatrudnienie, to „oczekują nie wiadomo czego”, z pozwalającym się utrzymać zarobkiem na czele. Rzecz jasna, są to utyskiwania pazernych, kapitalistycznych wyzyskiwaczy – wygłaszane z reguły ustami medialnych tudzież pseudo-naukowych propagandystów – którzy chcieliby mieć półdarmową siłę roboczą, jaką można dowolnie eksploatować, bez liczenia się z jakże prostym i (wydawałoby się) oczywistym faktem, że człowiek pracuje nie dla samej pracy, lecz celem zdobycia środków na utrzymanie. Najmocniej od kapitalistów i ich propagandowych marionetek dostaje się pokoleniu Z, urodzonemu w latach 1995-2009, nazywanemu Millenialsami lub generacją internetu. Chodzi o ludzi, który dopiero co weszli, właśnie wchodzą lub szykują się do wejścia na rynek pracy, rozpoczynaj...