Posty

Wyświetlam posty z etykietą przyzwoitość

Kwestia przyzwoitości

W minionym roku w Polsce drastycznie, bo o ponad pięćset, wzrosła liczba prób samobójczych dokonanych przez dzieci i młodzież – tzn. tych, o których dane ma policja, a tę rodziny takich młodych desperatów nie zawsze zawiadamiają, woląc zataić tragedię np. ze wstydu albo strachu przed konsekwencjami prawnymi. Przeraża nie tylko sama liczba tychże zamachów (w większości, na szczęście nieudanych, acz pamiętać trzeba, że udanych było grubo ponad sto) na własne życie, ale też fakt, iż dokonują ich nawet SIEDMIOLETNIE dzieci!!! Przyczyn jest oczywiście wiele (deforma Zalewskiej i wywołany przez nią stres z powodu zniszczonych perspektyw życiowych, lockdownowy chaos w szkolnictwie, pogorszenie warunków bytowych spowodowane przez lockdown, utrata bliskich zmarłych na COVID-19, itd.), ale wniosek jeden – ze zdrowiem psychicznym młodocianych obywatelek i obywateli Polski jest coraz gorzej; należy wręcz stwierdzić, że sytuacja jest kryzysowa. A kryzys pogłębia jeszcze to, że psychiatra dziecię...

Wombat

A dziś będzie coś pozytywnego. Przeczytacie mianowicie notkę o nadziei. Lubię jeść śniadanie przed telewizorem. Dziś, spożywając pierwszy posiłek dnia, też przerzucałem kanały TV i trafiłem na program o Australijczykach pomagających wombatom. Zbierają ranne zwierzęta, leczą je, pomagają schłodzić się wombatom przegrzanym (upały stanowią dla nich śmiertelne zagrożenie), ogólnie prowadzą dla nich taką małą domową klinikę, a zarazem hotelik. Poświęcają cały swój czas dla tych ślicznych zwierzaków. A te odwdzięczają się, przytulając się do tych ludzi, odwiedzając ich dom (po podleczeniu są wypuszczane na wolność), itd. Bardzo lubię oglądać takie programy, ze względu na ich pozytywny ładunek emocjonalny. Uwielbiam zwierzęta, ich widok koi moje nerwy, zarówno, kiedy widzę je na żywo, jak i na telewizyjnym czy komputerowym ekranie. A fakt, że na świecie są ludzie, którzy pomagają zwierzętom przeżyć, nieraz wręcz ratując całe gatunki od wymarcia, sprawia, iż gdzieś tam w głębi mojego...

Minimum przyzwoitości

Media głównego nurtu o tym nie wspominają (przyznam, że gdyby nie Facebook, też bym nie wiedział), a tymczasem od tygodnia już trwa protest represjonowanych emerytów mundurowych, którzy gromadzą się pod sądami, domagając się, by te czym prędzej zajęły się rozpatrzeniem ich spraw. Niedawno protestujący otrzymali wsparcie od sejmowej Lewicy (i bardzo dobrze, bo ugrupowania lewicowe MUSZĄ wspierać osoby pokrzywdzone, od tego polityczna lewica po prostu jest!), zwłaszcza od posła Andrzeja Rozenka, który od lat zajmuje się tą kwestią, z konsekwencją i uporem, które budzą mój głęboki szacunek. Protest ów jest rzecz jasna pokłosiem chorej ustawy represyjnej, zwanej też (totalnie, swoją drogą, kłamliwie) „dezubekizacyjną”, z grudnia 2016 roku, która odebrała w całości lub częściowo obcięła emerytury wszystkim osobom, jakie pracowały w instytucjach podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych przed 1990 rokiem. Swoje pieniądze stracili zatem byli milicjanci (i policjanci po transformacji u...