Dobra droga
Niedawno partia Razem podjęła decyzję, że w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych (miejmy nadzieję, że do nich dojdzie i nie zostaną sfałszowane, innymi słowy – że Bezprawie i Niesprawiedliwość nie będzie nic przy nich majstrowało) ponownie wystartuje ze wspólnej listy z Nową Lewicą, powstałą z połączenia SLD i Wiosny; po wyborach stworzą też swój klub parlamentarny. Bardzo dobrze, tak powinno być; współdziałanie jest jedynym rozsądnym i skutecznym wyjściem dla ugrupowań lewicowych oraz centrolewicowych. Podzielona lewica będzie słaba i stanie się łupem dla PiS-u, PO tudzież innych formacji prawicowych. Do takiego, jakże słusznego wniosku doszli też zapewne liderzy Polskie Partii Socjalistycznej (PPS). Ugrupowanie to, najstarsze z nadal obecnych na naszej scenie politycznej i z chlubnymi tradycjami, samo w sobie jest obecnie za słabe, by dostać się do parlamentu, ale jego ideowi działacze mogą zdziałać coś dobrego w szerszej lewicowej koalicji. PPS startowała w wyborach w 2019 r....