Żołnierze i myśliwce
Prezydent Duda Andrzej, ksywa Adrian , jest w USA, gdzie podpisuje umowy z prezydentem Trumpem. Z tej okazji media głównego nurtu – zarówno te pro-PiS-owskie, jak też anty-PiS-owska, ale należąca do amerykańskiego kapitału TVN – dosłownie pieją z zachwytu, a podnieceni komentatorzy o mało nie wyskakują z butów, wymieniając, ile to Polska uzyska. Jak na razie (posiłkuję się tym, co przed chwilą powiedzieli na antenie TVN24) uzyskaliśmy – o ile o zysku Polska może mówić – tyle, że będzie więcej amerykańskich żołnierzy w (k)raju nad Wisłą; ich obecność nadal będzie jednak rotacyjna. Strona polska zadeklarowała też chęć kupienia myśliwców F-35, zaś Amerykanie po raz kolejny dali nam nadzieję (złudną, jak sądzę) na zniesienie wiz (o czym decyduje Kongres, nie prezydent, więc Trump może w tym temacie opowiadać wszystko, co Duda chce usłyszeć). O stałych bazach US Army w Polsce mowy na razie nie ma, i dobrze. Mają być jeszcze jakieś ustalenia w kwestii współpracy naukowej i technologic...