Krótka rzecz o niewolniku
Kiedy słyszymy słowa „niewolnik”, „niewolnicy”, „niewolnictwo”, zrazu nasuwa nam się – utrwalony przez literaturę i film – obraz starożytnego Rzymu i gladiatorów na arenie (nie do końca słusznie, ponieważ nie wszyscy spośród nich byli niewolnikami; część gladiatorów była ludźmi wolnymi, chcącymi zarobić np. na spłatę długów, trafiali się też tacy, co walkę na arenie traktowali jako hobby, np. cesarz Kommodus; ta sama prawidłowość dotyczyła woźniców rydwanów), ewentualnie starożytny Egipt i Żydów wyzwolonych przez Mojżesza oraz Boga Jahwe. Generalnie, niewolnictwo kojarzymy ze starożytnością; pewna w tym zasługa Karola Marksa, który przedfeudalny system społeczno-ekonomiczny oraz sposób produkcji określił mianem niewolnictwa właśnie. Tymczasem różnie z tym było, jakkolwiek ludzie pozbawieni wolności i stanowiący własność innych osób faktycznie występowali niemal w każdym państwie… i w wielu epokach. Owszem, u podstaw gospodarki takiej na przykład Sparty leżała przymusowa praca niewolni...