Posty

Wyświetlam posty z etykietą Elon Musk

Pasożyt w kosmosie

NASA, po wielu latach przerwy, szykuje się do kolejnych misji na Księżyc. Tym razem nie będą one nosiły kryptonimu Apollo, lecz Artemis (Artemida). Imię niby lotne, ale nie wiadomo, jak to z tymi lotami będzie. A to z kliku powodów. Pierwszy, testowy i bezzałogowy start, Artemis I, już się odbył, w roku 2022. Zakończył się sukcesem. W najbliższych tygodniach wyruszyć ma w przestrzeń kosmiczną misja Artemis II, tym razem załogowa. Amerykańscy astronauci nie wylądują wprawdzie na Księżycu, lecz znajdą się w przestrzeni wokół niego, na dystansie większym od Ziemi, niż dotychczas człowiek dotarł. Celem jest m.in. sprawdzenie, jak taki lot wpłynie na ich zdrowie. Problem w tym, że rakieta, która ma ich wynieść w kosmos, boryka się z… wyciekami rozlicznych płynów. Cóż, nikt nie powiedział, że amerykańska technologia jest dobra i solidna. Termin startu jest więc na razie nieznany. W każdym razie, kolejne etapy Artemis obejmują między innymi budowę stacji orbitalnej, oczywiście na orbicie ...

Dwaj idioci i Unia Europejska

Elon Musk, kapitalistyczny pasożyt, jeden z najbogatszych ludzi na świecie, wkurzył się na Unię Europejską. Ta bowiem nałożyła na należącą do niego platformę X (dawny Twitter) 120 mln euro kary za naruszenie przepisów Ustawy o usługach cyfrowych (DLA). Jej funkcją jest dążenie do przejrzystości działań gigantów cyfrowych i zapobieganie rozprzestrzenianiu w internecie nielegalnych treści. Konkretnie, poszło o to, że X wprowadza w błąd, stosując „niebieski znaczek” do weryfikacji użytkowników, nie ma przejrzystego repozytorium reklam, a także nie udostępnia danych do badań w sposób zgodny z unijnymi regulacjami. Szkoda, że nie wzięto się za największych grzech tego portalu społecznościowego, czyli bycie skrajnie prawicowym ściekiem, gdzie treści jawnie neonazistowskie sąsiadują z carską propagandą. Tak czy owak, Musk nazwał tę karę „cenzurą”; w ślad za nim poszła administracja Trumpa. Zidiociały (przykładowo, chciał w najbliższym czasie kolonizować Marsa, mimo iż ludzkość nie ma jeszc...

Nie żal Elona

Ojojoj! Jeden z najbogatszych kapitalistów świata – a przy tym wyjątkowo obrzydliwa persona nawet na tle tego obrzydliwego grona – czyli niejaki Elon Musk, ma kłopoty. Nie dość, że niedawno doszło do (niepierwszej zresztą) katastrofy pojazdu jego agencji kosmicznej, bazującej na technologiach wygrzebanych ze złomowiska NASA, to jeszcze… Ano właśnie, Elon Musk znany jest jako właściciel firmy Tesla i platformy X (dawny Twitter). Ta pierwsza zajmuje się produkcją samochodów elektrycznych, z jednej strony naszpikowanych nowoczesnymi technologiami, z drugiej mających opinię wyjątkowo tandetnych pod względem wykonania. Co ważne, wbrew obiegowej opinii, Musk Tesli nie stworzył, lecz przedsiębiorstwo owo kupił… i całkiem możliwe, że doprowadza je właśnie do upadku. Odkąd bowiem kapitalista ów wstrętny zawarł sojusz z innym wstrętnym kapitalistą, faszystowskim zboczeńcem Donaldem Trumpem, i medialnie pomógł mu powrócić do Białego Domu, akcje Tesli lecą na łeb, na szyję, a sam Musk apeluje ...

Miliarder z pustą głową

Jednym z kapitalistycznych mitów, a raczej hasełek propagandowych, jest to, że najbogatsi kapitaliści, ci z miliardowymi fortunami na kontach, wzbogacili się dzięki swoim cechom osobowym, takim jak: pracowitość, kreatywność, odpowiedzialność, gotowość do ryzyka… czy intelekt. Tymczasem ostatnio pojawiły się badania, wedle których ci burżuje wcale tacy inteligentni nie są, przesadnie kompetentni też nie; w większości nie wybijają się ponad przeciętność. A i durniów wśród nich nie brak. Donald Trump, dla przykładu, to wszak straszliwy idiota, co zdradza w zasadzie każdą swoją publiczną wypowiedzią. Fortunę odziedziczoną po ojcu powiększył nie dzięki WŁASNEJ pracy czy kompetencjom, ale wysługując się specjalistami – faktycznie znającymi się na rzeczy, których zatrudniał. Elon Musk, mimo iż pozuje na (szalonego?) naukowca, wynalazcę tudzież innowatora, też mądrością nie grzeszy. Dowodzi tego, zarządzając Twitterem w wyjątkowo głupi sposób: co i rusz zwalnia specjalistów, dzięki którym po...

Pasożyt i Twitter

Nie miałem i nie mam konta na Twitterze. Nie z powodu jakiejś niechęci do tego portalu; po prostu, nigdy nie myślałem o zakładaniu takowego, głównie dlatego, że Facebook – o blogu nie wspominając – daje mi większą możliwość dzielenia się swoimi poglądami, opiniami, itd. Niemniej, odkąd przed kilkoma miesiącami właścicielem Twittera został Elon Musk, aktywności na tym portalu raczej już nie rozpocznę. Nie wiadomo zresztą, czy Twitter nie zostanie przez nowego właściciela doprowadzony do upadku. Ale po kolei. Elon Musk – obecnie najbogatszy człowiek świata – to jeden z najbardziej odrażających przedstawicieli klasy pasożytniczo-wyzyskującej, czyli oczywiście kapitalistów (nie mylić z przedsiębiorcami). Swój majątek uzyskał dzięki (pół)niewolniczej pracy ludzi zatrudnionych w kopalniach diamentów należących do jego ojca; później skupywał kolejne marki, jakie rzuciły mu się w oczy, np. Teslę, czyli producenta drogich, koszmarnie brzydkich (moim zdaniem przynajmniej; nawet skody są ładniej...

Epoka tasiemców

Elon Musk, kapitalista uznawany za najbogatszego człowieka świata, kupił Twittera za około 45 mld dolarów (6 mld przekazać miał, wedle własnej obietnicy, na walkę z nędzą i głodem… ale jakoś tego nie zrobił). Dzięki temu będzie mógł jeszcze pomnożyć gigantyczny swój majątek, kontrolować zamieszczane na tym portalu informacje tudzież opinie, a także wpuszczać na jego łamy swoich ulubionych faszystów. Nie jest to pierwsza tego typu transakcja. Niedawno Jeff Bezos – też kapitalista, którego Musk wyprzedził w rankingu nieprzyzwoitego bogactwa – nabył Washington Post . Od tamtej pory gazeta owa pisze, że podatki są złe, za to fanaberia w postaci lotów w kosmos jej właściciela – jak najlepsza dla ludzkości całej. No i przynosi Bezosowi zyski, jakby mało mu było tych generowanych przez Amazon. Oba te przypadki – zapewne niejedyne w skali globu, bo nawet jeśli kapitaliści nie kupują całych ośrodków medialnych, to są ich ważnymi udziałowcami – wpisują się w normę obecnego kapitalizmu. Infor...