Posty

Wyświetlam posty z etykietą Wielkanoc

Na długi weekend

Już pojutrze Jare Gody/Wielkanoc/Pascha, a dla osób niewierzących tudzież religijnie obojętnych, po prostu długi weekend. Z tej okazji serdecznie Wam życzę, Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy mojego bloga, aby ten nadchodzący czas wolny upłynął w spokoju, bezpieczeństwie i relaksie. Żebyście sobie odpoczęli, wrzucili na luz oraz podładowali akumulatory. Do tego przecież służą wszelkiego rodzaju święta, zarówno o charakterze religijnym, jak też świeckim. I pamiętajcie: najlepsze święta to takie, które obchodzi się po swojemu, w swoim stylu. Nie trzeba, a wręcz nie należy na siłę robić czegoś, czego się nie lubi, „bo tak wymaga tradycja”, bo ktoś tam się obrazi, czy „co ludzie powiedzą?”. Te nadchodzące dni są dla nas, po to, żebyśmy podreperowali własne samopoczucie. Toteż odpoczywajmy, zwłaszcza, że jesteśmy jednym z najbardziej przepracowanych społeczeństw na świecie.

Życzenia na długi weekend

Wprawdzie, jako apostata i niewierzący, nie zamierzam obchodzić Wielkanocy – dla mnie to po prostu długi weekend, okazja do odpoczynku. Jeśli jednak ktoś celebruje te święta, składam najszczersze życzenia, aby wszystko w ich trakcie przebiegło zgodnie z planem. I żeby były one pozytywnym wydarzeniem w życiu, a nie źródłem stresu, kłótni i tym podobnych nieprzyjemności. A wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom mojego bloga serdecznie życzę, aby nadchodzący długi weekend, z religią lub bez niej, okazał się dla Was spokojny, pełen relaksu i wszystkiego, co lubicie. Pamiętajcie, że właśnie zmiana codziennej rutyny, odpoczynek i wrzucenie na luz są ważniejsze. Znacznie istotniejsze niż usilne trzymanie się tego czy tamtego. Do zobaczenia we wtorek!

Nieco mniejsza komercja

Do tegorocznej Wielkanocy (katolickiej) pozostało nieco ponad dwa tygodnie. A to oznacza, że sezon świątecznych reklam jest w pełni. Wystarczy włączyć na chwilę telewizję, aby zobaczyć spoty, na których ludzie zasiadają do wielkanocnych posiłków – oczywiście rodzinnych – celem spałaszowania potraw reklamowanych producentów. Z kolei w sklepach na klientów łypią baranki, króliczki, jajeczka… Wojujące na niższe ceny (co świadczy o dobrej społecznej diagnozie ich właścicieli, jak kiedyś pisałem) sieci handlowe, portugalska i niemiecka, starają się udowodnić, w której z nich składniki koszyka ze święconkami będą tańsze. Nic dziwnego, żyjemy przecież w kapitalizmie, a system ten komercjalizuje wszystko. Włącznie z religią. Chociaż odnoszę wrażenie, że w przypadku Wielkanocy – inaczej, niż to się stało z takim na przykład Bożym Narodzeniem (nazwa święta jest mylna, ale nie wchodzę teraz w historyczne czy mitologiczne dywagacje) – skomercjalizowana została nie tyle jej warstwa stricte reli...

Na Jare Gody i Wielkanoc

Pojutrze chrześcijańska (acz nie wszystkich odłamów tej religii) Wielkanoc, wywodząca się od judaistycznych świąt paschalnych. A zarazem słowiańskie Jare Gody, z których polskie tradycje wielkanocne zaczerpnęły… w zasadzie wszystko, poza katolicką liturgią. W ostatnich latach trudno było życzyć wesołych świąt. A to pandemia COVID-19, a to wojna jednych naszych wschodnich sąsiadów z drugimi naszymi wschodnimi sąsiadami; zresztą, konflikty zbrojne trwają na całym świecie bez przerwy w zasadzie. No i gospodarcze, coraz bardziej dla nas (bo przecież nie dla kapitalistów, co z kryzysów różnego rodzaju czepią fortuny) bolesne, konsekwencje tego wszystkiego. Swoje dokładają też nie-rządy Bezprawia i Niesprawiedliwości, niszczycielskie dla wielu sfer ludzkiego życia. W tym roku też lepiej nie będzie, zwłaszcza, że dowala nam inflacja, a PiS-owcy w pozbawianiu nas praw i wolności posuwają się coraz dalej. A mimo to serdecznie Wam życzę, Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy mojego bloga,...

Aby nie zmarnować

Z powodu inflacji (niedawno o tym pisałem) wiele osób zamierza zrobić mniejsze zakupy świąteczne niż w latach poprzednich. Są wśród nich i ludzie, z którymi bezpośrednio rozmawiam. Ja również postaram się ograniczyć wydatki na żarcie; zresztą, oszczędzać na jedzeniu nauczyłem się jeszcze w najlepszym okresie życia, czyli na studiach. Wszelako inflacja inflacją, ale odkąd rozwinęła się u mnie jaka taka świadomość, nabywanie więcej żywności, niż zdołam przejść, wydaje mi się bezsensowne, toteż ani w święta, ani w dni powszednie tego nie robię. Jednakowoż w polskiej (i zapewne nie tylko) kulturze jest tradycja wystawnych świąt. Nawet, jeśli ograniczamy (na ile to możliwe, rzecz jasna) wydatki, to i tak mamy wdrukowane w umysły, że trzeba nabyć więcej jedzenia, napojów i im podobnych produktów niż w pozostałe dni roku, a jeżeli nie więcej, to przynajmniej lepszej jakości. To w sumie logiczne; święta są wszak po to, by sobie odpocząć, ale też nacieszyć się życiem, chociażby lepszymi potra...

Świętuj z inflacją

Serfując po Facebooku (podejrzewam, że na innych portalach społecznościowych, z których nie korzystam, jest podobnie), można zauważyć, iż coraz więcej osób deklaruje, że w zasadzie zrezygnuje z obchodzenia tegorocznej Wielkanocy. Powody wynikać mogą ze światopoglądu, na przykład niewyznawania religii czczącej zmartwychwstanie Chrystusa, ale bez większych trudności znajdziemy takie deklaracje, które za powód podają inflację. Ceny podstawowych artykułów spożywczych skoczyły w górę tak bardzo, że wielu sposób osób obywatelskich Polski na świętowanie zwyczajnie nie stać. Ot, spożyją żurek i trochę tradycyjnych potraw wchodzących w skład święconki, lecz nie wiadomo jak obfitych obiadów nie będzie. Zakupy zostaną ograniczone. Cóż, sam snuję podobne plany, w dobie szalejącej niczym Joker po środkach pobudzających inflacji nie zamierzam nabywać specjalnie dużo. Zwłaszcza, że jeszcze na studiach nauczyłem się nie kupować więcej jedzenia, niż zdołam spożyć. Oszczędzam zresztą, nabywając to, co...

Króliczek w lśniącym opakowaniu

W kapitalizmie wszystko ulega komercjalizacji, religia też. I nie chodzi nawet o to, że zyski czerpią z niej związki wyznaniowe; one wszak przez cały okres swego istnienia zarabiały na ludzkiej religijności, jednostkowej oraz zbiorowej, często odgórnie wpojonej (tu pragnę zauważyć, iż wiara i religijność to dwie różne rzeczy, ale to temat na odrębną analizę filozoficzną). W kapitalizmie na religiach, a raczej powiązanej z nimi ornamentyce tudzież symbolice – nierzadko na siłę dorobionej, tak jak św. Mikołaj do Bożego Narodzenia – trzepie kasiorę stuprocentowo świecki kapitał. Ot, przykładowo, wszystkie święta są w mniejszym lub większym stopniu skomercjalizowane. Najbardziej chyba Boże Narodzenie, gdyż jego atrakcyjność marketingowa jest najwyższa – najłatwiej sprzedać towary, posługując się choinkami, bombkami, reklamami promującymi rodzinne świętowanie (są one, dodajmy, niebezpieczne dla wielu osób cierpiących na depresję, stąd fala bożonarodzeniowych samobójstw), tradycyjnymi potr...

Święta w mroku

Podobnie jak przed rokiem i dwa lata temu, zbliżające się Święta Wielkanocne okryte będą mrokiem. Pandemia COVID-19 wprawdzie ustępuje (jakkolwiek pewnie jedynie tymczasowo), za to przybywa wojen. Jedna trwa tuż za naszą wschodnią granicą, w Ukrainie, wywołana przez imperialistyczną walkę USA i Rosji o strefy wpływów. Znacznie (choć trudno w to uwierzyć, ale tak się rzeczy mają) gorsza tragedia, też spowodowana trwającymi od lat konfliktami zbrojnymi, jest w Jemenie, Syrii, licznych państwach afrykańskich, w Meksyku trwa batalia z kartelami narkotykowymi (jeszcze niedawno była ona drugą, po syryjskiej, najkrwawszą wojną świata!). W okupowanej od dziesięcioleci Palestynie nie ustaje terror, izraelskie wojska i służby mordują ludzi dorosłych, a dzieci wsadzają do więzienia na wiele lat za to tylko, że w kogoś tam rzuciły kamieniami albo pomachały flagą. Kolumbijscy Indianie są pozbawiani wody pitnej i mordowani w imię interesów amerykańskich koncernów wydobywczych. W Mjanmie trwa ludobój...

Za wszy

Katolicki Wielki Tydzień – czyli ten bezpośrednio przed Wielkanocą – radośnie sobie trwa. Zaczął się od Niedzieli Palmowej, upamiętniającej uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy (obecna arabska nazwa miasta to Al-Kuds), być może mityczny, być może fakt historyczny – nie rozstrzygam. W tym roku tak się złożyło, że Niedzielna Palmowa była zarazem niedzielą handlową. Czyli jedną z tych nielicznych w roku, kiedy duże centra handlowe mogą być otwarte, wedle przepisów wprowadzonych przed kilku laty przez Bezprawie i Niesprawiedliwość z inspiracji kościelnych hierarchów. Z tej okazji rozgłośnia RMF FM (inne media prawdopodobnie postąpiły tak samo) skierowała swoich reporterów do hipermarketów i galerii handlowych, by sprawdzili, jakie zakupy przedświąteczne ludziska robią. Okazało się, że tłumów nie było, a indagowani klienci twierdzili, iż w tym roku raczej będą próbowali oszczędzić na wielkanocnej konsumpcji, mimo iż wydatki tak czy owak będą duże, ze względu na inflację chociażby. Cóż, ...

Życzenia na pandemiczną Wielkanoc

No i coraz bliżej Wielkanoc. Podobnie jak przed rokiem, spędzimy ją w pandemicznej atmosferze, ograniczeni przez lockdown. Ten, na szczęście, nie jest aż tak porąbany jak zeszłoroczny (PiS-owcy nie zamknęli lasów i parków), niemniej jednak i tak nie przyczyni się on do ograniczenia skali pandemii COVID-19, a wręcz może wywołać czwartą jej falę, no i spowoduje ogromny przyrost śmiertelności na tę i inne choroby. I tu dochodzimy do bardzo smutnej refleksji. Znacząco poszerzyło się oto grono osób, dla jakich nadchodzące święta będą naznaczone tragizmem z powodu śmierci najbliższych – tych, których zabrał koronawirus, i tych, co umarli na inne schorzenia, gdyż kolejne rządy prawicy post-solidarnościowej rozłożyły służbę zdrowia na łopatki, a PiS-owski lockdown doprowadził do zawieszenia licznych terapii. Sam zaliczam się do takiego grona; dla mnie będzie to pierwsza w życiu samotna Wielkanoc; szczęśliwie, mam psa. Dlatego my, którzy jeszcze żyjemy, powinniśmy zachować ostrożność. Nie p...

Zakupy przedświąteczne

Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami (jutro rozpoczyna się poprzedzające ją Triduum Paschalne), a że nawet w dobie przedłużającej się z powodu lockdownu pandemii COVID-19 ludziska będą świętowali (przy czym mam tu na myśli wymiar nie tyle religijny, ile konsumpcyjny tegoż świętowania), to można już zaobserwować w sklepach czy na placach targowych zakupowe wzmożenie. Kolejki stopniowo się wydłużają, koszyczki natomiast stają się coraz bardziej kopiato zapełnione towarem. Tak dzieje się przed każdymi świętami, zwłaszcza Bożym Narodzeniem i Wielkanocą. Ta druga w mniejszym niż to pierwsze stopniu wiąże się z wręczaniem prezentów, toteż nie jest aż tak skomercjalizowana, niemniej jednak większość z nas w ciągu najbliższych dni zje więcej, wypije więcej, za p rosi gości, no to i konsumpcja wzr ośnie , a co za tym idzie, trzeba swoje odstać w sklepie. Niektórzy przy tej okazji nabywają nową odzież i obuwie, inni kupują nowe rzeczy do domu, jeszcze inni zaopatrują się w nowe książki, film...

Przed świętami

No i zbliża się Wielkanoc, w tym roku inna niż wszystkie. Z powodu pandemii i kwarantanny oczywiście. Pomijając już brak obrzędów religijnych, ograniczono nam – w sposób niezgodny z Konstytucją RP – prawo do przemieszczania się. Na ile są one zasadne z punktu widzenia walki z koronawirusem, to inna sprawa. Tak czy owak, spędzimy te świąteczne dni w domach rodzinnych. Cóż, pozostaje mi tylko życzyć Wam, Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy mojego bloga, aby nadchodzący czas był dla Was jak najszczęśliwszy. Spędźcie te święta w zdrowiu, spokoju i bezpieczeństwie. Uważajcie na siebie, nie narażajcie się niepotrzebnie. A przede wszystkim odpocznijmy trochę od polityki, represji, obostrzeń, kwarantanny i tym podobnych kwestii. Wrzućmy na luz, odstresujmy się i zrelaksujmy. Bo od tego są wszelkiego rodzaju święta. Tak, wiem, w tym roku relaks będzie trudniejszy, zwłaszcza dla osób, które tracą pracę lub wisi nad nimi groźba jej utraty, a wraz z nią środków do życia. I dla k...

Wielkanoc tuż, tuż

Jeszcze tylko kilka dni i będziemy mieli Święta Wielkanocne, podczas których chrześcijanie czczą zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, wielkiego rewolucjonisty, prekursora lewicy i komunizmu. Z tej okazji życzę Wam, Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy mojego bloga, aby nadchodzące dni upłynęły Wam w spokoju, wśród pięknej, słonecznej pogody i w miłej, rodzinnej atmosferze. Bez względu na to, w co wierzycie, jaką wyznajcie religię – i czy jakąkolwiek – po prostu sobie odpocznijcie, odpoczynek jest wszak po prostu potrzebny do życia. Dzięki niemu człowiek regeneruje swoje siły, odzyskuje zdrowie oraz równowagę psychiczną. Właśnie dla naszej psychiki, zwłaszcza wobec wszechobecnego wyzysku i przepracowania, w kraju, gdzie nawet u dzieci diagnozuje się syndrom wypalenia, jak też wywołaną przemęczeniem depresję, potrzebne jest, krótkie choćby, oderwanie od codziennej rutyny. Właśnie po to są święta – żeby wrzucić na luz i się odstresować. I właśnie takiego oderwania od codzi...