Bez prezydenta
Kolejne pięć lat (a może i, o zgrozo, dziesięć!) męczyli się będziemy z PiS-owskim lokatorem Pałacu Prezydenckiego. Którego to lokatora znów nie da się nazwać prezydentem. Na miano owo Nawrocki Karol nie zasługuje z samych tylko powodów proceduralnych. Podczas liczenia głosów w drugiej turze wyborów doszło do licznych nieprawidłowości, które stawiają pod znakiem zapytania jego zwycięstwo, a już na pewno rzucają na nie gęsty cień. Nadto, ważność jego wyboru uznała wczoraj izba Sądu Najwyższego, co do legalności działania której (obsadzenie neo-sędziami) też są nader poważne wątpliwości. Krótko mówiąc, nie wiadomo, czy Nawrocki wprowadzi się do Pałacu Prezydenckiego na najbliższe pięć lat zgodnie z prawem. Bardzo źle to świadczy o jakości „demokracji” wprowadzonej przez klerykalną prawicę (targowicę) postsolidarnościową, z jakiej wszak również Bezprawie i Niesprawiedliwość się wywodzi. Dalej, spodziewać się należy, że Nawrocki, identycznie jak Duda Andrzej, będzie nikim więcej, a dłu...