Posty

Wyświetlam posty z etykietą banderowcy

Kult zbrodniarzy

Rzadko się zdarza, aby niemal cała polska scena polityczna zgadzała się w konkretnej sprawie. A tu przydarzyła się taka sytuacja. Oto Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, jednemu z oddziałów wojskowych nadał imię „bohaterów” UPA. Przypomnę, że Ukraińska Powstańcza Armia, zbrojne ramię Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, była zbrodniczą bandą, która na Wołyniu, w Galicji Wschodniej oraz w Bieszczadach podczas II wojny światowej i krótko po niej (Bieszczady właśnie) wymordowała około 100 tys. Polaków, głównie ofiar cywilnych. Mordy miały wyjątkowo makabryczny charakter. Oprócz tego UPA zabijała Ukraińców, którzy nie chcieli poddać się jej dyktatowi (czyli nie byli nacjonalistami-banderowcami) i Żydów, a także kolaborowała z hitlerowskim okupantem – to z tej przyczyny, że walczyła przeciwko ZSRR. Zrobienie przez Zełenskiego bohaterów z tych bandytów, morderców i gwałcicieli wywołało słuszne oburzenie polskich polityków, wszystkich w zasadzie ugrupowań. Jedni reagują w sposób wyważ...

Minister psucia stosunków

Tegoroczny Campus Polska Przyszłości (czy jak się ta impreza nazywa) miał prawdziwego pecha do zaproszonych gości-polityków; w zasadzie chyba tylko Włodzimierz Czarzasty wypadł dobrze, w tym sensie, że nie narobił metaforycznej kupy. Tymczasem premier Donald Tusk i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz pokazali swoje prawdziwe, czyli straszliwie zacofane i bliskie faszyzmowi oblicza (napisałbym, że to dobrze, ale nie liczę, iż ich wyznawcom otworzą się oczy), a inny zaproszony wywołał niezłą burzę. Otóż, na Campusie pojawił się pan Dmytro Kułeba, minister spraw zagranicznych Ukrainy. Jedna z uczestniczek wydarzenia zapytała go – uprzejmie, dodajmy, i merytorycznie – jak się ma kwestia ekshumacji ofiar Rzezi Wołyńskiej. Tu warto przypomnieć, że jest z tym problem, gdyż władze ukraińskie programowo lansują kult banderowców i kwestionują ich zbrodnie, a ta popełniona na Wołyniu była jedną z najgorszych i najbardziej przerażających. Pan minister odpowiedział cokolwiek wymijająco, że...

Uodpornieni?

Jednym z licznych (ile ich było, sam już nie wiem, bo się pogubiłem) i ciągle się zmieniających uzasadnień rosyjskiego ataku na Ukrainę była „konieczność denazyfikacji” naddnieprzańskiego państwa. O bycie nazistami lub sprzyjanie tejże ideologii Moskwa oskarżyła w zasadzie wszystkich Ukraińców (poza ewentualnie rosyjskojęzycznymi, zwłaszcza mieszkańcami Donbasu), ze szczególnym uwzględnieniem ich klasy politycznej, prezydenta Zełenskiego wliczając. Rzecz jasna, był to chwyt propagandowy, innymi słowy – manipulacja. Bo owszem, po Majdanie w Ukrainie kult banderowców, a nawet ukraińskich oddziałów w służbie Hitlera stał się jednym z elementów tamtejszej polityki historycznej (co budziło zaniepokojenie również wśród polskich ugrupowań politycznych, przynajmniej niektórych), banderowska symbolika zyskała na popularności, zaś jej wyznawcy dopuścili się zbrodni (Odessa, Donbas), zarazem uderzono w prawa mniejszości, niemniej jednak partie i organizacje skrajnie prawicowe (neonazistowskie, ...

Gen zła

Należę do działającego w mojej miejscowości (co jest zasługą zapału, pracowitości i kompetencji pracowniczek lokalnej biblioteki) Dyskusyjnego Klubu Książki. Na ostatnim, przedwczorajszym spotkaniu omawialiśmy powieść – naprawdę fajną zresztą – Dante na tropie , autorstwa Agnieszki Olejnik. Na jej kartach pojawia się motyw zemsty polskiej rodziny na rodzinie Ukraińców, za zbrodnię banderowską. Nawiązując do tego tematu, jeden z członków Klubu, z zawodu dziennikarz (i to niezły, co jest zjawiskiem coraz rzadszym), stwierdził, że rozmawiał z Polakami, którzy są święcie przekonani, iż Ukraińcy mają w sobie „gen zła”, są „genetycznie źli” czy coś w ten dekiel. Ów dziennikarz od tejże opinii rzecz jasna się odciął, podobnie jak ja i większość dyskutujących... z wyjątkiem pani, która jasno stwierdziła, że Ukraińcy właśnie tacy są. Cóż, poznałem w życiu kilkoro Ukraińców płci obojga i mogę o nich powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że są ludźmi złymi. W moim bloku też zamieszkała uk...