Posty

Wyświetlam posty z etykietą morderstwo

Precz z mordercami!

Co łączy takie miejsca, jak: kanton Genewy w Szwajcarii, Kostaryka, Botswana, Kolumbia, Kenia, Indie? Ano, pożegnano się tam z mordowaniem zwierząt dla rozrywki, czyli z hobbystycznym myślistwem. Celem była i jest oczywiście ochrona zwierząt, w tym zwłaszcza gatunków zagrożonych wyginięciem. Nie można już ich ot, tak sobie, rozwalać dla przyjemności; jest to traktowane jak kłusownictwo i (lepiej lub gorzej) zwalczane przez odpowiednie organa państwa. Nie pojadą już tam nadziani burżuje z całego świata, aby tłuc z wypasionych giwer do bezbronnych zwierzaków, by napawać się zadawaniem śmierci, przelewaniem krwi, bólem i strachem żywych istot. Na tym właśnie polega myślistwo – na narkotyzowaniu się zwyczajnym mordem i sadyzmem; nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej. Dzięki temu wiele gatunków, w tym lwy (na które w Afryce jeszcze do niedawna polowano masowo) czy słonie (jak wyżej) ma szansę ocaleć, jeszcze trochę dłużej przynajmniej. W wywalczeniu zakazu hobbystycznych polowań pomog...

Refleksje po zamachu

Jedną z najgorętszych wiadomości ostatnich godzin jest oczywiście zamach w Sydney. Do świętujących na plaży Żydów zaczęło strzelać dwóch mężczyzn (podobno ojciec i syn). Zginęło kilkanaście osób, a ofiar byłoby prawdopodobnie znacznie więcej, gdyby nie pan Ahmed – mieszkający w Australii, a pochodzący z Syrii muzułmanin, który pracuje jako sklepikarz. Rozbroił on jednego z zamachowców i z tego, co czytałem, sam został ranny. W medialnych relacjach nie mogą się nadziwić, że muzułmanin ratował Żydów; tymczasem zadziałała tu prosta zasada: człowiek ratował innych ludzi, religia czy pochodzenie nic do tego nie miały. Sam, choć anim Arab, ani muzułmanin, przekonałem się, że wyznawcy islamu chętnie pomagają innowiercy, z reguły oczywiście w znacznie mniej drastycznych okolicznościach. Rzecz jasna, to, kto naprawdę stał za tą tragedią – mianowicie, czy sprawcy działali sami z siebie, czy otrzymali od kogoś zlecenie, czy też ktoś ich zainspirował – wyjaśni śledztwo. Zastanawia jednak reakcj...

Dwa lata rzezi

Mamy dziś 7 października. A to oznacza, że mijają właśnie dwa lata ludobójstwa w Strefie Gazy, czyli kolejnej odsłony masowej zbrodni na Palestyńczykach, jaką izraelscy okupanci popełniają od 1948 roku. Przyjmuje ona różne formy: apartheidu, terroru politycznego (m.in. bezprawnych aresztowań i wieloletniego przetrzymywania w obozach koncentracyjnych), wyrzucania z domów, morderstw, odcinania od żywności, wody i leków, bądź czystki etnicznej. Aktualne ludobójstwo jest bodaj najgorszą krzywdą, jaką Izrael wyrządził ludności okupowanej. Pretekstem do jego popełnienia był zamach przeprowadzony przez Hamas 7 października 2023 roku. Na jego temat narosło wiele mitów, niemal od samego początku towarzyszyły mu liczne kłamstwa, np. o tym, że bojownicy odrąbywali główki izraelskim dzieciom; zostały one dawno obalone. Co ważne, o planach tejże akcji – jak ustaliło jedno z amerykańskich mediów – izraelski wywiad (jeden z najskuteczniejszych na świecie, przypominam!) wiedział już rok wcześniej. C...

Siekiera i propaganda

Najpierw pokłócił się z kolegą. Potem, wskutek owej kłótni, porąbał go siekierą. A na koniec podpalił. Tak, chodzi o tego słynnego – a raczej osławionego – księdza i jego zbrodnię. Bo czyn to, nie da się zaprzeczyć, przerażający i ohydny, rodem z jakiegoś thrillera lub horroru. Niestety, to nie film ani powieść, lecz ponura rzeczywistość. Czy jakieś znaczenie ma fakt, że jego sprawcą jest katolicki kapłan? Obawiam się, iż dla tzw. wymiary nader wątpliwej sprawiedliwości może mieć; wszak żyjemy w klechistanie, nie da się zatem wykluczyć, że ksiądz ów uniknie odpowiedzialności karnej lub jej wymiar będzie stosunkowo niski, zaś w Pałacu Prezydenckim znajdzie się akt ułaskawienia. Lecz problem jest (jeszcze) inny. Otóż, w mediach i na portalach społecznościowych pojawiają się liczne – i bardzo słuszne – uwagi, że o popełnianie podobnych zbrodni szeroko pojęta (zwłaszcza skrajna, ale umiarkowana też często powtarza takie bzdury) prawica oskarża migrantów i uchodźców. Wedle jej durnego,...

Faszyści nie zapłacą

W Strefie Gazy podczas izraelskiego ludobójstwa, popełnianie którego rozpoczęto po 7 października 2023 roku, mordowano nie tylko Palestyńczyków, będących oczywiście głównymi ofiarami tej zbrodni, ale też osoby z innych krajów, usiłujące nieść im pomoc. Jak pamiętamy, 1 kwietnia ubiegłego roku w Dajr al-Balah faszystowskie izraelskie wojsko (a w zasadzie organizacja terrorystyczna, ta bowiem nazwa wydaje się właściwsza) zaatakowała konwój World Central Kitchen, wiozący pomoc humanitarną. Był on kilkakrotnie ostrzeliwany, aż siedmiu ludzi , jacy wchodzili w jego skład, zginę ło . Wśród nich był też Polak, Damian Soból z Przemyśla, wieloletni pracownik organizacji humanitarnych. Minister Radosław Sikorski zbrodnię ową – będącą, przypomnę, morderstwem z zimną krwią – nazwał „incydentem”, głaszcząc w ten sposób izraelskich faszystów po głowach. Innymi słowy, zbagatelizował sprawę. Damiana Sobola nagrodzono wprawdzie pośmiertnie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, niemniej wład...

Pan Damian z Przemyśla

Prowadzona przez Izrael rzeź Gazy trwał już pół roku, zaczęła się bowiem w październiku’23. Bestialsko zamordowanych przez armię okupacyjną zostało kilkadziesiąt tysięcy osób, z czego zdecydowana większość to nie bojownicy Hamasu, lecz cywile: mężczyźni, kobiety i dzieci; jeśli chodzi o te ostatnie, to w Palestynie pada właśnie jakże ponury rekord w ich mordowaniu. W ostatnich dniach światem (przynajmniej bardziej świadomą jego częścią) wstrząsnęła wiadomość o ostrzelaniu centrum medycznego Al-Shifa i wymordowaniu kilkuset przebywających w nim osób przez izraelską armię. To nie była żadna bitwa, lecz masowa egzekucja; niektórych Palestyńczyków skrępowano, a następnie zastrzelono. Nie tylko jednak Palestyńczycy są mordowani na rozkaz faszystowskiego rządu izraelskiego. Ofiarami padają również osoby zza granicy, na przykład dziennikarze, lekarze czy wolontariusze niosący pomoc humanitarną. Konwoje z tą ostatnią są często ostrzeliwane przez wojsko. Dosłownie w ostatnich godzinach trag...

Janusz pasożyt

Osoby poselskie z Razem – która to partia coraz poważniej bierze sobie do serca reprezentowanie interesów proletariatu, z czego należy się tylko cieszyć – wsparły przed kilkoma dniami pracowników browaru należącego do spółki Janusza Palikota, znanego (osławionego?) kapitalisty i byłego politykiera. Od miesięcy nie wypłaca on zatrudnionym osobom pensji, pracownicy skarżą się zatem – trafnie oczywiście – że zostali oszukani; być może ofiarami tegoż oszustwa padli również drobni przedsiębiorcy, kooperujący z Palikotem. Politycy z Razem złożyli stosowne wnioski do prokuratury i Państwowej Inspekcji Pracy o zajęcie się sprawą, w tym o zbadanie legalności form zatrudnienia stosowanych w Palikotowej firmie. Ta straciła płynność finansową w ubiegłym roku, odeszli od niej inwestorzy (nie dziwię się), i to właśnie ma być powodem niewypłacania pensji. Rzecz w tym, że wiadomy kapitalista nie postawił jej w stan upadłości, skutkiem czego pracownicy, którzy orzynani są na tym, co im się po prostu...

Odczucie zbrodni

Świat postrzegamy w sposób subiektywny (dlatego, jeśli nawet istnieje prawda obiektywna, to nie możemy jej w stu procentach odkryć i poznać), co ma rzecz jasna wpływ na nasze oceny rzeczywistości – zarówno jej elementów dobrych, jak też złych. Szczęście i nieszczęście też odczuwamy całkowicie indywidualnie, i na tej podstawie wyrabiamy sobie zdanie o poszczególnych czynnikach, stanowiących przyczyny jednego i drugiego. A jednym z najgorszych, co może nas spotkać, jest zbrodnia, toteż i jej optyka pozostaje nader subiektywna. Innymi słowy, jednego zbrodniarza oceniamy bardziej, a innego mniej surowo (nawet, jeżeli potępiamy wszystkich), jeden wzbudza w nas większy strach niż inny; zależnie od tego, który sprowadza na nas tragedię. Typów zbrodni jest rzecz jasna bardzo wiele; dziś zajmiemy się głównie pozbawieniem danej osoby lub zbiorowości życia albo poprzez bezpośrednie zamordowanie, albo poprzez wykreowanie warunków, w których podtrzymywanie biologicznej egzystencji przestaje być m...

Fanatyzm kontra miłość

Notka walentynkowa, jakkolwiek ponura raczej. Możemy sobie zdawać z tego sprawę lub nie, ale na świecie wiele jest miejsc, gdzie zakochanie się w drugiej osobie i chęć zawarcia z nią związku przypłacić można życiem. Należą do nich Indie, gdzie skrajna prawica dopuszcza się coraz bardziej przerażających czynów, a od pewnego czasu na celownik bierze ni mniej, ni więcej, a szczerą, prawdziwą miłość. Rząd premiera Modiego i jego Indyjskiej Partii Ludowej, wraz z osłanianymi przezeń ugrupowaniami jawnie faszyzującymi, prowadzi od lat skrajnie nacjonalistyczną, rasistowską wręcz politykę, zmierzającą do powstania jednolitego pod względem narodowościowym (Hindusi) oraz religijnym (wyznawcy hinduizmu) państwa i społeczeństwa. W historii Indii nigdy czegoś takiego nie było, kraj ów w dziejach swych nieodmiennie pozostawał ogromnie zróżnicowaną mozaiką narodowości, kultur oraz religii… no, ale fanatyzm to fanatyzm, ignoruje więc coś takiego jak prawda historyczna oraz w ogóle wszelkie fakty. ...

Oszołomy z krwią na rękach

Nie chciałem wracać do tego tematu, bo ileż można pisać o ludzkiej głupocie. A jednak chyba trzeba… W ciągu kilku ostatnich dni w mediach ujawniły się oszołomy (płci obojga), niekiedy wręcz – o zgrozo! – z tytułami naukowymi, lansujące fałszywe teorie, jakoby stosowane w Polsce i ogólnie Unii Europejskiej szczepionki przeciwko COVID-19 były niebezpieczne. Nie dlatego jednak, że mogą powodować powikłania typu gorączka czy osłabienie (te są zupełnie naturalne i ostrzegają przed nimi również w punktach szczepień, udzielając porad, jak w razie ich wystąpienia postąpić), ale z tej przyczyny, iż mają jakoś tam patologicznie wpływać na nasze DNA. Rzecz jasna, jest to taka sama brednia jak ta głosząca, że światem rządzą kosmici-jaszczury przybierający postacie polityków i celebrytów (poważnie, są tacy, co w to wierzą!), toteż na zdrowy rozum nie należałoby się tym aintelektualnym guanem przejmować. Problem w tym, iż tezy te głoszone są w ramach głównego przekazu dnia, i to jako „prawda”. To b...

Mordercy za pięć stówek

Przeciwnicy świadczenia 500 Plus oraz „trzynastej emerytury” podkreślają często, że Bezprawie i Niesprawiedliwość wdrożyło je po to, by kupować głosy wyborców. W stwierdzeniu tym jest sporo racji. Oficjalnym celem programu 500 Plus miało być zwiększenie dzietności; po kilku latach jego stosowania wiemy, że to się nie udało. Świadczenie to, owszem, nieco poprawiło standard życia w rodzinach słabiej i średnio sytuowanych (do dzieciaków najbiedniejszych, którym jest ono najbardziej potrzebne, nie trafia, ponieważ ich rodzice znajdują się poniżej dolnego progu dochodowego), jednak przy okazji tylko zwiększyło dystans społeczny między nimi a potomkami rodzin najzamożniejszych (które forsę otrzymują, bo górnego progu dochodowego nie ma). Wygląda to tak, że w przypadku małoletniego obywatela z rodziny średnio sytuowanej te wpływające co miesiąc 500 zł idą na zaspokojenie bieżących potrzeb (zwłaszcza teraz, kiedy inflacja nabiera coraz większego rozpędu), podczas gdy bogaci rodzice wpłacają je...

Spacer w kamizelce kuloodpornej

No i wszystko wskazuje na to, że chore, a wręcz zwyrodniałe prawo, czy raczej zalegalizowane bezprawie, wydumane przez PiS i firmowane przez ministra rolnictwa – dlatego też kolokwialnie określane jako Lex Ardanowski – wejdzie w życie. Ustawa przeszła bez problemów przez Sejm i (za sprawą większość PSL-owskiej reprezentacji, która poparła w tym względzie kolegów z Bezprawia i Niesprawiedliwości; senatorowie KO i Lewicy zachowali się przyzwoicie) Senat. Nie wiem, czy niejaki Duda Andrzej, ksywa Adrian , znany też jako PAD, już ją podpisał, czy jeszcze z tym zwleka; w każdym razie, jego poparcie dla tego bubla prawnego wydaje się przesądzone, mimo iż oznaczało będzie złamanie (które to już z rzędu?) obietnicy wyborczej sprzed pięciu lat, że jako prezydent nie podpisze żadnej ustawy oznaczającej krzywdę zwierząt. No, ale sformułowania „Andrzej Duda” i „wiarygodność” pozostają wzajemnie sprzeczne… O co jednak chodzi? Ano o to, że Lex Ardanowski przyznaje kolejne przywileje najbardzie...

Dziecko z kuloodpornym plecakiem

Stwierdzenie, że skutki PiS-owskiej deformy systemu edukacji będą, a dla wielu dzieci i młodzieży JUŻ SĄ, traumatyczne, to truizm. Wielokrotnie o tym pisano, ja sam poświęciłem tematowi owemu parę ładnych notek. Oceniając wszelako sytuację polskiego szkolnictwa, pamiętać trzeba, że w skali świata nie wypada ono tak źle; niemało jest państw, gdzie dzieciaki o uczęszczaniu do placówki edukacyjnej mogą tylko pomarzyć, jeśli zaś jakiekolwiek szkoły działają, to prowadzone przez misjonarzy lub organizacje terrorystyczne (o ile ten drugi typ placówek można nazwać szkołą). No i są kraje, w których rodzice boją się, czy ich pociecha ze szkoły wróci, czy przypadkiem nie zostanie zastrzelona. Do tej ostatniej kategorii państw zalicza się największe supermocarstwo imperialistyczne, czyli Stany Zjednoczone Ameryki. W ciągu ostatnich lat znacząco przybyło tam masakr z udziałem broni palnej, do których dochodziło zarówno na ulicach czy w sklepach, jak i w szkołach. Tak, ginęły w nich również ...

Zbrodnia i show

Dziesięcioletnia dziewczynka, w drodze ze szkoły, została zamordowana, wedle medialnych informacji, na tle seksualnym. Zatrzymano podejrzanego o dokonanie tej makabrycznej zbrodni, śledztwo jest w toku. A media, zwłaszcza największe telewizje informacyjne, robią sobie z tego show. Najpierw relacjonowały poszukiwania zaginionego dziecka (nie było jeszcze wówczas wiadomo, że nie żyje) – okej, takie relacje są dobre i potrzebne, mogą bowiem pomóc. Kiedy jednak znaleziono zwłoki dziewczynki, dziennikarze (a raczej ich szefowie, bo ci na dole wykonują tylko polecenia, przeto żalu do nich mieć nie można) zmienili się w ścierwojady. Temat zbrodni stał się medialnym numerem jeden, transmitowano dziesiątki wypowiedzi policjantów, prokuratorów i różnych ekspertów, sprawę analizowano na setki sposobów, choć na dobrą sprawę niewiele jeszcze wiadomo, a na sprawcę wydano medialny wyrok. Przez cały dzień i noc leciały wydania specjalne różnych programów informacyjnych, poświęconych oczywiście ...