Jak łże prezydent
Pani Agata Kornhauser-Duda, czyli Pierwsza Dama, spotkała się z protestującymi w Sejmie osobami niepełnosprawnymi i ich opiekunami. Spotkanie podobno było bardzo miłe, ale pani prezydentowa żadnych konkretów protestującym nie obiecała, bo i jakie niby miałaby im składać deklaracje, będąc formalnie li tylko żoną prezydenta. Jej mąż, pan Duda Andrzej, znany też jako Adrian, jakiś czas wcześniej obiecał tym ludziom projekt ustawy gwarantującej realizacje ich jakże słusznych postulatów. Cóż, polski prezydent dysponuje inicjatywą ustawodawczą, Pierwsza Dama – nie. Tak czy owak, nie czepiam się tutaj pani Kornhauser; dobrze się stało, iż spotkała się ona z niepełnosprawnymi i ich opiekunami. Spotkanie to z pewnością poprawi jej wizerunek. Tymczasem pan Andrzej Duda znów wiele uczynił, aby zepsuć (o ile to jeszcze możliwe) wizerunek swojej niezbyt skromnej osoby. Mianowicie, po raz kolejny nałgał niczym bura samica psa. Łgarstwo dotyczyło historii, a konkretnie Pałacu Królewskiego w Wa...