Posty

Wyświetlam posty z etykietą Nowoczesna

Zjednoczony PiS bis

Skończyła się gra pozorów. Platforma Obywatelska wchłonęła przystawki w postaci Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej (partyjka Barbary Nowackiej, jeśli ktoś zapomniał). Rzecz jasna, szumnie nazwano to „zjednoczeniem”, którego dokonano na wielkim weekendowym kongresie. Od teraz owe trzy ugrupowania funkcjonowały będą jako jedno, pod szyldem Koalicji Obywatelskiej. Co oczywiste, owo „zjednoczenie” to nic więcej, jak tylko potwierdzenie stanu faktycznego. Nowoczesna i Inicjatywa Polska od dawna się nie liczyły jako samodzielne byty. Ta pierwsza zresztą jako odrębna partia zawsze była zbędna; od samego wszak początku swego istnienia pozostawała niczym więcej, jak tylko kopią PO, zrazu jeszcze bardziej radykalnie prawicową, czyli prokapitalistyczną. Z czasem wszelkie różnice, o ile jakiekolwiek istniały, zaniknęły, toteż przyłączenie Nowoczesnej do PO stanowiło krok w pełni logiczny. Co do Inicjatywy Polskiej, miała ona być ugrupowaniem lewicowym, ale nigdy nie uzyskała większego poparcia, ...

***** klerykałów!

Ech, chciałoby się wreszcie żyć w normalnym, świeckim, dobrze się rozwijającym państwie! Takie w każdym razie marzenie deklaruje większość wyborców szeroko pojętej opozycji (które ugrupowania FAKTYCZNIE można za takową uznać, to inna sprawa). I słusznie, bo jest ono dobre i właściwe. Sam chciałbym, aby Polska stała się takim właśnie państwem. Państwem, gdzie kobiety nie są traktowane jako żywe inkubatory i cieszą się pełnią praw, w tym do samodzielnego decydowania o swoim organizmie i zdrowiu. Państwem, gdzie przedstawiciele mniejszości, zwłaszcza seksualnych, nie są zaszczuwani, nie padają ofiarami przemocy fizycznej oraz psychicznej, nie dyskryminuje się ich i mogą żyć normalnie, czyli przykładowo układać po swojemu życie rodzinne. Państwem, gdzie stabilne zatrudnienie i wypłata pozwalająca utrzymać siebie samego(ą) wraz z rodziną na godnym poziomie, umożliwiającym niemartwienie się o jutro, to norma, a nie efekt dobrej woli kapitalisty. I wreszcie państwem świeckim, w którym związ...

Po rozum do głowy

Od dawna powtarzam – w ślad za wieloma mądrymi ludźmi – że aby pokonać w wyborach Bezprawie i Niesprawiedliwość, partie opozycyjne MUSZĄ mieć dobry program, zwłaszcza z zakresu polityki społecznej, taki, który adresowany będzie nie tylko do wąskiej grupki krezusów. No i Koalicja Europejska zaprezentowała (wreszcie!) swoje postulaty. Przyjrzyjmy się im w ogólnych zarysach i spróbujmy je ocenić. Program KE składa się z dziesięciu punktów: 1) Polska wśród liderów Unii Europejskiej – chodzi tu o odbudowę naszych relacji z pozostałymi państwami członkowskimi i ogólnie podniesienie pozycji Polski w ramach UE, czyli odbudowa tego, co PiS zniszczyło; 2) Unia na rzecz wyrównania poziomu życia Europejczyków – czyli postulaty odnośnie wzrostu płac, eliminacji niestabilnych form zatrudnienia (nasze umowy śmieciowe, których różne warianty występują także w innych państwach unijnych) i fikcyjnego samozatrudnienia, dalsze wzmacnianie wspólnego rynku, brak ograniczeń konkurencyjnych dla p...

Kałuża i polityka

W internecie (i innych mediach), zwłaszcza zaś wśród internautów o orientacji anty-PiS-owskiej, wczoraj zawrzało. Krążyły, posty, memy, opinie, w większości wyjątkowo negatywne, dotyczące pewnego radnego ze śląskiego sejmiku wojewódzkiego. Facet ów, nazwiskiem Kałuża, dostał się do wzmiankowanego organu uchwałodawczego Województwa Śląskiego z listy Koalicji „Obywatelskiej”; konkretnie wystawiła go partia Przestarzała. Mandat zawdzięcza głosom około 25 tys. obywateli. Niestety, w zamian za stanowisko wicemarszałka województwa przeszedł do Bezprawia i Niesprawiedliwości, skutkiem czego ugrupowanie owo przejęło władzę w Województwie Śląskim. No to posypały się memy i komentarze, internauci wyzywać zaczęli Kałużę od zdrajców i sprzedawczyków (a były to jedne z ŁAGODNIEJSZYCH określeń, jakie wiązano z jego nazwiskiem), koledzy z sejmiku nazwali go „Judaszem” (aczkolwiek nie wiem, czy przypadkiem nie było to obraźliwe dla biblijnego Iskarioty), sprawę skomentował też poseł Borys Budka. Fe...

Teraz pana Petru

Na początek mała dygresja. Mateusz Morawiecki, stojący na czele rządu Jarosława Kaczyńskiego bardzo się cieszy, ponieważ udający prezydenta Andrzej Duda, ksywa Adrian, podpisał ustawę o Pracowniczych Planach Kapitałowych. Dzięki temu pracownicy (za sprawą swoich składek oczywiście), pracodawcy (też będą odprowadzali składki za osoby zatrudnione) oraz budżet państwa (poprzez regularne dopłaty) nasypią pieniędzy kapitalistom, a konkretnie właścicielom funduszy obsługujących PPK. Podobnie jak to było z OFE (rozmontowanie ich przez rząd PO-PSL było jedną z nielicznych jego zasług), Polacy okradzeni zostaną z części swoich emerytur, ale nic to, skoro finansjera sobie zarobi. Koniec dygresji. A teraz do meritum, czyli do innego bankstera, który robi karierę, jakkolwiek w ostatnim czasie lichą, w polityce. Zajmiemy się oto dzisiaj panem Petru Ryszardem. Tym, który posługuje się polszczyzną jakościowo bliską polszczyźnie serialowej siostry Basen. Pan Petru Ryszard biografię ma dość bo...

Niewyraźny Grzesiek, żałosna Kaśka i bezideowa Baśka

W minioną sobotę swoje konwencje wyborcze miała prawdziwa opozycja w postaci Sojuszu Lewicy Demokratycznej – Lewicy Razem (której to konwencji, koalicji i programowi poświęcę oddzielną notkę), a także niby-opozycja w postaci tzn. „Koalicji Obywatelskiej” (koalicja to może i jest, ale z obywatelami tudzież obywatelskością niewiele ma wspólnego) w postaci Platformy (anty)Obywatelskiej, Przestarzałej i Barbary Nowackiej. I na tym wydarzeniu się dzisiaj skupimy. Przemawiał lider PO, czyli pan Schetyna Grzegorz, przemawiała liderka Przestarzałej – pani Lubnauer Katarzyna, a także liderka samej siebie, czyli pani Nowacka Barbara. Ten pierwszy, jak zwykle, wypadł… no, może nie jakoś szczególnie źle, ale po prostu niewyraźnie; po raz kolejny zaprezentował się jako polityk kompletnie wyzbyty z charyzmy, który nie bardzo wie, co ma do powiedzenia, i czy cokolwiek. Pani Lubnauer chciała przestrzec przed – realnym i poważnym, czego absolutnie nie można zakwestionować – zagrożeniem ze strony...

Komu wadzi Robert

Robert Biedroń zapowiedział, że nie będzie się starał w reelekcję w Słupsku; zamiast niego na stanowisko prezydenta miasta kandydowała będzie jego dotychczasowa zastępczyni (której, mimo iż nie jestem słupszczaninem, życzę powodzenia). Pan Robert skupi się za to na budowie nowego ruchu politycznego. Szczegóły na jego temat polityk ów ma dopiero podać; kiedy się z nimi zapoznam, napiszę coś więcej, a dziś podzielę się tylko kilkoma refleksjami. Polska scena polityczna wydaje się, niestety, mocno zabetonowana, toteż wszelkie nowe siły, jakie w ostatnich kilku latach powstały i, wydawało się, z przytupem weszły do gry, padały w starciu z dotychczas na niej funkcjonującymi ugrupowaniami, i albo były przez nie wchłaniane, albo się rozpadały i traciły na znaczeniu. Tak było z Ruchem Palikota, tak dzieje się z Przestarzałą, konsumowaną przez PO, szybko na znaczeniu (głównie z własnej winy, polegającej w szczególności na niechęci do współpracy z SLD) traci Razem (a szkoda, bo mogło z ni...

To nie jest opozycja

Wybory samorządowe zbliżają się wielkimi krokami, i z tej okazji w mediach coraz więcej słychać utyskiwań, że nie powstaje jedna wielka opozycyjna lista, skupiona wokół Platformy (anty)Obywatelskiej. Publicyści i komentatorzy o profilu prawicowo-liberalnym obwiniają za ten stan rzeczy lewicę w postaci SLD i Razem, które chcą w wyborach wystartować pod własnym szyldem (aczkolwiek lokalne komitety SLD-owskie mają pod wym względem dość znaczną swobodę), zamiast przykleić się do partii pana Schetyny Grzegorza i dać się jej skonsumować. Taka strategia formacji lewicowych ma rzekomo „osłabiać opozycję” i „być krótkowzroczna”. Inni z kolei komentatorzy nawołują do powstania szeroko zakrojonej koalicji „wszyscy przeciw PiS”, która miałaby skupić komplet środowisk zwanych demokratycznymi: PO, Przestarzałą, SLD, Inicjatywę Polską, Razem, KOD, Obywateli RP, Akcję Demokrację, itd.; jej głównym, a w zasadzie jedynym celem ma być odsunięcie Bezprawia i Niesprawiedliwości od władzy, a co potem...