Posty

Wyświetlam posty z etykietą finanse

Przejęcie

Ojoj, oj! No to się porobiło! Netflix przejmuje Warner Bros., czyli globalny, acz oczywiście z USA rodem, koncern medialno-kulturowy, w skład którego wchodzą liczne wytwórnie filmowe, kanały telewizyjne z HBO na czele tudzież platformy streamingowe. Mówiąc krótko, powstanie iście gigantyczny ogólnoświatowy konglomerat medialny. Liczni komentatorzy grzmią, że będzie to oznaczało „dyktaturę Netflixa”… a nie wszyscy lubią tę platformę, bowiem produkowane na jej użytek filmy i seriale często zawierają treści postępowe, lewicowe i demokratyczne. Sam Netflix w mailach wysyłanych do swych użytkowników zapowiada, że na ten moment nie zmieni się nic, on i studia Warnera działały będą jak dotychczas, niezależnie od siebie, tyle, że stanowiły będą jedną grupę kapitałową. Zauważyć trzeba, iż takie przejęcia w kapitalizmie nie stanowią niczego dziwnego; są zupełnie naturalną cechą owego systemu i występują na różnych rynkach, nie tylko medialnym, rozrywkowym czy kulturowym. Świetnie widać to c...

Kapitalista woła o pieniądze

Oczywiście nie należy wrzucać wszystkich do jednego wora, co nie zmienia faktu, że większość kapitalistów to paskudne istoty. A ściślej rzecz ujmując, mentalność mają paskudną. Oto ciągle narzekają, jak im to źle. Na pracowników, że chcą za swoją pracę otrzymywać – o, zgrozo! – wypłatę, mieć choć trochę czasu wolnego czy, w przypadku kobiet, móc pójść na urlop macierzyński. A jeszcze bardziej na państwo, że ściąga podatki; im kapitalista bogatszy i bardziej napasiony, tym głośniej narzeka. Na Unię Europejską, że regulacji za dużo. Kiedy jednak przyjdzie taka czy inna sytuacja kryzysowa, kapitalista woła o PUBLICZNĄ pomoc i drze się, iż mu „się należy”. W okresie gorszej koniunktury taki prywatny właściciel środków produkcji pierwszy wyciąga rękę do państwa (czyt.: rządu) po wsparcie finansowe. Nawet – lub wręcz zwłaszcza – jeśli wcześniej migał się, jak mógł, od płacenia podatków. Jednakże wystarczy pogorszenie, by kapitalista nagle zaczął wyliczać, ile to mu kraj MUSI zapłacić. O...

Nadmiernie sfinansowani

Kultura i sztuka w Polsce są niedofinansowane. Nie kpię, to fakt. Ze sportem różnie bywa, w zależności, jak sądzę, od dyscypliny. System publicznej opieki zdrowotnej w Polsce jest niedofinansowany, i to drastycznie. O przyczynach niewydolności tego modelu wielokrotnie pisałem, skutki natomiast są tragiczne, w postaci chociażby śmierci pacjentów, którzy nie doczekali terapii. Szkolnictwo publiczne jest w Polsce niedofinansowane (z jednym wyjątkiem, o czym za chwilę). Większość elementów sektora publicznego jest w Polsce niedofinansowana… chyba, że uwzględnić pensje na synekurach, często zajmowanych przez ludzi niekompetentnych. I tak dalej. W zasadzie trudno zaleźć w (k)raju nad Wisłą dziedzinę, jaka byłaby sfinansowana w wystarczającym stopniu. Na wszystko brakuje pieniędzy; zdaniem prawicowców (zwłaszcza po tym, jak zasiądą w ławach koalicji rządowej), głównie na politykę społeczną, która miałaby na celu ulżyć i pomóc mniej- oraz średniozamożnym osobom obywatelskim. Nie chodzi ...

Nie żal faszystów

Ojojoj! Krzywda się dzieje, niesprawiedliwość straszna! Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła finansowe sprawozdanie Bezprawia i Niesprawiedliwości z kampanii. Oznacza to, że klerofaszystowska mafia/sekta Kaczyńskiego Jarosława stracić może nawet około 50-60 mln zł. W związku z tym w kaprawe ślepia PiS-owców zajrzało widmo bankructwa, a prezes robi wszystko, by ratować sytuację. Pojawiają się nawet informacje o… nawoływaniu wyznawców do przekazywania dobrowolnych (???) datków, wyśmiewane rzecz jasna w internetowych memach. Na ile rzeczywiście stan pieniężny PiS-u jest tragiczny, nie oceniam, ale nie dziwię się wszystkim, którzy cieszą się z owych klerofaszystowskiej problemów mafii/sekty. Mnie one również radują. Wszak PKW odrzuciła sprawozdanie z powodu licznych, poważnych nieprawidłowości, czyli – nie czarujmy się – działań mających niewiele wspólnego ze zgodnością z prawem, przede wszystkim nadużyć. PiS-owcy to solidaruchy, nic więc dziwnego, że kradną tudzież malwersują. Bezp...

Oszczędzaj, Polaku

To, że czasy są – zwłaszcza pod względem ekonomicznym – bardzo ciężkie, wiemy aż za dobrze. Odczuwamy to wszak każdego dnia; w każdym razie, większość spośród nas, a niektórzy nad wyraz boleśnie. Rosnące bardzo szybko ceny, co chwilę podnoszone opłaty, gwałtownie wzrastające na skutek ciągłych podwyżek stóp procentowych oprocentowanie kredytów (dobrze, że żadnego nie mam, bo depresja dopadłaby mnie znacznie wcześniej, niż w maju tego roku) oraz im podobne patologie pustoszą nasze portfele i konta bankowe. Do tego dochodzą skutki lockdownów, które poważnie zachwiały sytuacją zawodową, a zatem finansową wielu pracowników (choć, z drugiej strony, niektórym osobom zamknięcie w domu trochę pieniężnie dopomogło, o czym za chwilę). Przybywa więc osób, których nie stać na zakup podstawowych choćby dóbr i usług… co oznacza wzrost skrajnego ubóstwa. Inflacja przeżera szczątkowy socjal w postaci 500 Plus czy dodatku osłonowego. Owszem, w ostatnich latach dość znacznie wzrosły płace minimalne, c...