Posty

Wyświetlam posty z etykietą cierpienie

Prawo do godnej śmierci

Dobra wiadomość jest taka, że w ostatnich latach liczba samobójstw w Polsce nieco spadła, poniżej pięciu tysięcy rocznie. To oczywiście wciąż bardzo dużo, prawie dwukrotnie więcej niż ofiar śmiertelnych wypadków drogowych. Tendencja spadkowa jest jednakże zjawiskiem pozytywnym, i oby się utrzymała. Czy to dlatego, że żyje się lepiej? Wątpię, egzystencja w (k)raju nad Wisłą nieodmiennie pozostaje niewdzięczną, ciężką i bezsensowną wegetacją, z winy, ma się rozumieć, nieludzkiego systemu kapitalistycznego oraz jego integralnych patologii, a także za sprawą antyludzkich działań państwa. Przyczyny spadku liczny samobójstw tkwią zapewne w tym, że lepsza niż jeszcze kilka-kilkanaście lat temu jest profilaktyka. Działają (acz pytanie, jak długo jeszcze, bo rząd gotów byłby je zlikwidować) Centra Zdrowia Psychicznego, gdzie można w miarę szybko i ZA DARMO uzyskać pomoc psychiatryczną lub psychologiczną, co w razie depresji, załamania czy innego kryzysu ratuje życie; sam korzystam z usług ta...

Dowody na nieistnienie

Jeszcze niedawno byłem wierzącym katolikiem, i to nawet pomimo faktu, że Kościół katolicki coraz mniej mi się podobał, aż dokonałem apostazji (z czego się bardzo cieszę, i co serdecznie polecam). W każdym razie, nie kwestionowałem istnienia Boga, sądziłem też, że czuwa nade mną. Dziś jednak wiem, że on nie istnieje, jest tylko mitem, wymysłem, stworzonym przez ludzi w różnych celach. A oto kilka wybranych dowodów. Pierwszym jest, rzecz jasna, kapitalizm (podobnie jak wcześniejsze systemy społeczno-ekonomiczne, oparte na prywatnej własności środków produkcji). Bóg, gdyby istniał, z pewnością nie pozwoliłby na powstanie tak skrajnie niesprawiedliwego systemu, w którym garstka posiadaczy (mniej niż 1 proc. ludzkości!!!) bogaci się na pracy całych rzesz, pracowników nie stać na utrzymanie, wielu ludzi umiera z głodu, a planeta jest rabunkowo eksploatowana i niszczona. Systemu, który niszczy zdrowie oraz jakże często odbiera życie. Systemu wypranego ze wszystkiego, co dobre. Nieistnie...

Męczenie dla zysku

Jedno z polskich miast, na Śląsku tak konkretnie, zamierza we wrześniu zorganizować wydarzenie o wszystko mówiącej nazwie American Rodeo. Organizacje społeczne, zwłaszcza oczywiście pro-zwierzęce, biją na alarm i upubliczniają petycje o odwołanie owej imprezy. Słusznie. Rodeo, jak wiemy, jest sportem wywodzącym się z kowbojskiej tradycji zachodnich USA (tzw. Dzikiego Zachodu). Teoretycznie sprowadza się do umiejętności pracy z końmi i bydłem rogatym; kowboj wszak to nikt inny, a amerykański pasterz. Dzieli się na kilka dyscyplin: jazda na nieujarzmionym koniu (broncobusting), łapanie byka na lasso i jazda na byku. Jak łatwo się domyślić, kto dłużej utrzyma się na końskim lub byczym grzebiecie, bądź szybciej złapie rogacza na lasso, ten wygrywa. Wielkim fanem rodeo jest podobno niejaki Kaczyński Jarosław, znany skądinąd. Przeciwnicy wydarzenia, jakie ma się odbyć w Polsce, podają liczne argumenty przeciwko niemu. Wszystkie są słuszne. Otóż, rodeo reklamowane jest jako „tradycja”...

Po świętach

Minęły już święta. Dla niektórych Boże Narodzenie, dla innych Solstycja, dla jeszcze innych święta przesilenia zimowego, Szczodre Gody, Jule… a nie brakło też osób, dla których był to po prostu długi weekend. Mnie udało się odpocząć i oderwać się na chwilę od codziennej rutyny oraz kapitalistycznych stresów wywołujących depresję. Ale mam świadomość, że dla wielu ludzi minione dni zdecydowanie nie były ani wesołe, ani przyjemne, ani spokojne… Na granicy polsko-białoruskiej PiS-owska zbrodnia wszak nie ustaje; trwają push-backi , siepacze z aparatu terroru znęcają się nad ludźmi, dochodzi do zamarznięć… i tak od ponad roku. Wysokie opłaty za ogrzewanie przekroczyły możliwości finansowe znacznego odsetka obywateli, w związku z czym spodziewać się należy licznych zgonów spowodowanych hipotermią; niedogrzanie mieszkań zabija! Osoby w kryzysie bezdomności – które to zjawisko drastycznie rozrosło się po odbudowie w (k)raju nad Wisłą nieludzkiego systemu kapitalistycznego w barbarzyński, n...

Eutanazja z nędzy

Ostrzegam, to będzie smutna notka, jak zapewne domyśliliście się po tytule. Wszelako, po kolei. Każdy człowiek ma, czy raczej mieć powinien prawo do godnej śmierci. Godnej, czyli bez nadmiernego bólu, cierpienia oraz upodlenia. Dlatego uważam, iż w przypadku ciężkich, nieuleczalnych chorób FIZYCZNYCH, powodujących cierpienie nie do wytrzymania, którego nie można zredukować, ani tym bardziej zniwelować, każdy – o ile jest w pełni władz umysłowych i da radą samodzielnie podjąć niewymuszoną przez inne osoby decyzję – powinien mieć możliwość poddania się eutanazji. Formy tejże mogą być różne, np. uśmiercenie przez odłączenie od aparatury podtrzymującej życie czy przepisanie śmiertelnej dawki leków (w tym przypadku to pacjent decyduje, czy i kiedy je przyjmie). Podkreślam – winno to być PRAWO, czyli WYBÓR człowieka CIERPIĄCEGO. Nie byłbym za tym, aby decyzję o eutanazji podejmował wyłącznie lekarz, przy czym on też musi mieć swoją rolę jako konsultant. Są państwa, które eutanazję zale...

Karp na talerzu, drzewko na śmietniku

Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim, jak co roku, nadchodzi rzeź karpi oraz drzewek iglastych, przeznaczonych na choinki. Wiadomo, tradycji musi stać się zadość. Czy jednak musi być ona powiązana z mordowaniem istot żywych? Przy czym karpiowa tradycja wcale taka stara nie jest; sięga zaledwie lat 50. ubiegłego stulecia. Znacznie starszym zwyczajem jest spożywanie ryby na Wigilię (w dzień ów w Kościele katolickim obowiązuje post, jednym zatem mięsem, jakie zgodnie z religijnymi wytycznymi można wtedy jeść, pozostaje rybne właśnie), lecz w okresie międzywojennym i jeszcze wcześniejszym na polskich stołach (oczywiście u ludzi, których stać było na jakiekolwiek potrawy mięsne, co w II RP i pod zaborami oczywiste bynajmniej nie było) dominował śledź. Na skutek jednak zniszczenia polskiej żeglugi morskiej przez nazistów, o rybę tę było po II wojnie światowej trudno, władza ludowa zatem zapewniła Polakom karpia, którego masową hodowlę można było szybko i w miarę ta...

Niewesoły dziecka los

Dziś 1 czerwca, czyli Dzień Dziecka. Z tej okazji wszystkim małoletnim składam serdeczne życzenia. I właśnie im poświęcę dzisiejszą notkę. Zwłaszcza tym dzieciom, które mają w życiu poważne problemy, wynikające z morderczych reguł gry nieludzkiego systemu kapitalistycznego, patologie którego uderzają również w najmłodszych przedstawicieli gatunku ludzkiego. Międzynarodowa organizacja Save the Children opublikowała oto raport „Liczne oblicza wykluczenia”, w którym przeanalizowała sytuację dzieci w stu siedemdziesięciu pięciu krajach, pod kątem zagrożeń w dziedzinie edukacji, ochrony zdrowia, odżywiania i przemocy. W rzeczonej klasyfikacji najlepiej wypadły: Singapur, Słowenia (sic!), Norwegia, Szwecja oraz Finlandia. Polska uplasowała się na miejscu dwudziestym piątym; całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że znacznie niżej sklasyfikowano: USA (trzydziesta szósta pozycja), Rosję (miejsce trzydzieste siódme) czy Chiny (czterdzieste) – czyli, było nie było, potęgi gospodarcze, jak s...