Posty

Wyświetlam posty z etykietą lawfare

Prawem w obywatela

Termin lawfare wcale nie dziwnym trafem jest mało popularny w większości polskich mediów głównego nurtu. Tymczasem patologia ta staje się coraz powszechniejsza we współczesnym świecie, a jej rozwój wskazuje, iż George Orwell najwyraźniej nie pomylił się w swojej wizji przyszłości, przedstawionej jako „but depczący ludzką twarz… wiecznie”. Ale po kolei. Lawfare to wykorzystywanie przez władze państwowe prawa i organów je egzekwujących (policja, prokuratura, służby specjalne, sądownictwo, itd.) do prześladowań politycznych, wymierzonych oczywiście w opozycję antyrządową oraz w ogóle w obywateli uznanych przez rządzących za wrogich lub „szkodliwych”. Zjawisko to nagminnie występuje w państwach niedemokratycznych – autorytarnych i totalitarnych, gdzie prawo w ogóle nie służy zapewnieniu ładu i bezpieczeństwa, lecz represjonowaniu WSZYSTKICH poza członkami władz. A przynajmniej tak było dotychczas, bo obecnie lawfare staje się ponurą cechą charakterystyczną krajów, gdzie ustrój de...