Posty

Wyświetlam posty z etykietą Władimir Putin

Szacunek dla Javiera i Pedra

Javier Bardem to światowej sławy hiszpański aktor, który grywa również w filmach hollywoodzkich. Jedną z jego najlepszych ról jest Stilgar z Diuny (swoją drogą, aktor ten idealnie wręcz pasuje do owej postaci z dzieł Franka Herberta) . Jego osiągnięć artystycznych nie będę tu jednak omawiał, na nich bowiem zasługi pana Bardema się nie kończą. Otóż, często wypowiada się on na tematy ważne dla całego świata, dotyczące chociażby polityki czy praw człowieka. Jest przede wszystkim (podobnie jak Susan Sarandon czy Kate Beckinsale) ostrym krytykiem ludobójstwa w Strefie Gazy i okupacji Palestyny przez Izrael. A ostatnio na festiwalu w Cannes Javier Bardem też ostro pojechał. Jego wypowiedź na konferencji prasowej dotycząca przemocy, polityki i toksycznej męskości ciągle wstrząsa internetem oraz pozostałymi mediami . Między innymi dlatego, że słynny aktor wymienił przykłady: Trumpa, Putina i Netanjahu. Powiedział mianowicie: „ Ten problem dotyczy także pana Trumpa, pana Putina i pana Net...

Rozmowy pokojowe

Kilka dni temu na Florydzie odbywały się rozmowy na temat pokoju w Ukrainie. Brały w nich udział delegacje ukraińska i amerykańska. Nie były one – jak twierdza nieoficjalne źródła zbliżone do ukraińskich – łatwe, acz, zdaniem Amerykanów, „produktywne”. W każdym razie, wypracowano plan pokojowy dla Ukrainy, który amerykańska delegacja ma dziś przedstawić w Moskwie. Tymczasem prezydent Zełenski odbywał wizytę w Paryżu, również walcząc na arenie dyplomatycznej o pokój dla swojego kraju. Co będzie dalej, zobaczymy. Osobiście mam nadzieję na zakończenie tej przeklętej wojny. Giną w niej najbiedniejsi – zarówno Ukraińcy, jak i Rosjanie – często z ulicznych łapanek, którzy nie mają szans wymigać się od służby wojskowej, czyli, nie oszukujmy się, bycia mięsem armatnim. A wszystko w interesie cara Putina, globalnych koncernów zbrojeniowych oraz paliwowych (przypomnijcie sobie, jak szalały ceny paliw na stacjach w lutym 2022 roku, zaraz po rosyjskiej agresji – potrafiły zmieniać się dosłownie...

Satrapa i car

Donald Trump, prezydent amerykańskiego imperium zła, oburzył polskich patriotów, zaczął bowiem dogadywać się z carem (dobra, formalnie prezydentem) Rosji, Władimirem Putinem, w kwestii pokoju w Ukrainie. Naturalnie, jak na imperialistę roszczącego pretensje do władzy nad światem przystało, ponad głowami Ukraińców. Przy czym „dogadywanie się” polegało na tym, że ci dwaj ze sobą pogadali przez telefon, po czym Trump łaskawie poinformował Ukrainę o warunkach, jakie podyktował mu Putin; ponoć był zadowolony z rozmowy z prezydentem Zełenskim. Oburzenie jest jak najbardziej uzasadnione. Nie powinno nigdy dochodzić do sytuacji, w której imperialistyczne supermocarstwo dogaduje się z innym imperialistycznym supermocarstwem w kwestii pokoju, bezpieczeństwa i suwerenności państwa trzeciego. A że Trump jest głupi i pozwala się rozgrywać Putinowi jak dziecko, to inna sprawa. Mnie jednak to, co zrobił Trump, niepokoi z innego jeszcze powodu. Otóż, za tymi „negocjacjami” kryć się może coś bardzo...

Xi i świat

Popłoch (w Polsce i nie tylko) zapanował wśród politycznych oraz medialnych marionetek Waszyngtonu. Oto Xi Jinping, Przewodniczący (prezydent) Chińskiej Republiki Ludowej, spotkał się w Moskwie z Władimirem Putinem, prezydentem Federacji Rosyjskiej. A wcześniej widział się z Aleksandrem Łukaszenką, prezydentem Białorusi. Owe spotkania przywódcy Chin skłaniają rozlicznych komentatorów do snucia – przeważnie raczej idiotycznych – teorii spiskowych, wedle których Xi Jinping i Władimir Putin już za dzień czy dwa zasypią świat atomówkami. Mówiąc krótko, rozkręca się propagandowe straszenie Chinami oraz (trwającym przecież od dawna) sojuszem chińsko-rosyjskim. Zapominają przy tym głosiciele kasandrycznych przepowiedni, iż Xi Jinping niby to wspiera Rosję, ale zarazem daje liczne sygnały, że wojna rosyjsko-ukraińska powinna zostać jak najszybciej zakończona. Antychińscy propagandyści jakoś też nie wspominają, że w ostatnich miesiącach przewodniczący spotykał się również z przywódcami wielu ...

Błędy Zachodu

W mediach napotkać można analizy, wedle których Władimir Putin miał wielką szansę zintegrować Rosję z demokratycznym (na tyle, na ile demokracja jest możliwa w kapitalizmie) Zachodem, może nawet wprowadzić ją do Unii Europejskiej i NATO. Niestety, zaprzepaścił tę okazję, wybierając drogę dyktatury, co dla niego samego i jego państwa skończyć się może źle. Jest w tym oczywiście sporo racji. Władimir Putin odbudowuje – jak parę ładnych razy pisałem – carat, owszem, formalnie republikański i formalnie świecki (przy czym rosyjska Cerkiew służy prezydentowi dokładnie tak samo, jak dawnym carom), niemniej równie tyrański, co przed Rewolucją Październikową. I równie skorumpowany, że o zaborczości, ofiarą której pada Ukraina, nie wspomnę. Przypomnijmy, Putin po raz pierwszy został prezydentem Rosji w roku 2000, zastępując cierpiącego na poważną chorobę alkoholową, nieudolnego i wcale nie tak prodemokratycznego, jak się uważa na Zachodzie, Borysa Jelcyna. W pierwszych kilku latach jego prez...

Nowe opowieści z krypty

Nie chodzi o cykl filmowych horrorów komediowych (makabresek), jakie pamiętam z czasów, kiedy królowały kasety VHS (przed każdym odcinkiem występował, wprowadzający w tematykę, plastikowy szkielet-narrator), lecz o spiskowe teorie dziejów na temat katastrofy prezydenckiego samolotu TU-154M, do jakiej doszło w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r.; zginął wówczas prezydent Lech Kaczyński (brat bliźniak Jarosława Balbiny oczywiście) oraz, niestety, dziewięćdziesiąt pięć innych osób. Przyczyny tragedii zostały wyjaśnione przez ekspertów od lotnictwa, co nie zmienia faktu, że środowisko polityczne Bezprawia i Niesprawiedliwości szerzy – oddelegowana do tego zadania została podkomisja pod wodzą Antoniego Macierewicza – teorie spiskowe na temat rzekomego zamachu, jakoby dokonanego już to przez Rosjan (Lech Kaczyński wedle tych bredni miał stanowić „ogromne zagrożenie” dla ichniego imperializmu; rzecz jasna, nie stanowił żadnego, tym bardziej, że wszystkie sondaże wskazywały, iż przegra wybory z 20...

Franek i wojna

Wielka krytyka płynie w kierunku papieża Franciszka, głównie ze środowisk lewicowych i liberalnych, nie tylko z Polski, ale też z wielu innych państw. I nie chodzi o to, że jego walka z kościelną pedofilią straciła impet, jaki wykazywała na początku pontyfikatu, reformy Watykanu utknęły w głębokim mule, papieska tolerancja wobec osób LGBT okazała się mniejsza, niż początkowo się wydawało (identycznie zresztą, jak rzekome poszanowanie dla praw kobiet), a skromny styl życia zdążył się przez te wszystkie lata znudzić nawet fanom. Franciszek nagrabił sobie oto wyjątkowo niejednoznacznym stosunkiem wobec obecnej wojny rosyjsko-ukraińskiej; liczni krytycy oskarżają go wręcz o stanie po stronie Putina, a przynajmniej o bycie jego pożytecznym idiotą. Może jest w tym pewna przesada… ale sporo racji też. Otóż, od początku obecnej fazy konfliktu (trwa on, przypominam, od 2014 roku), czyli od momentu wkroczenia wojsk rosyjskich do Ukrainy, papież nie nazwał rzeczy po imieniu (agresja, inwazja,...

Wojny dwie

Supermocarstwo atomowe, rządzone przez oderwanego od rzeczywistości przygłupa, dokonuje, wespół z koalicjantami zanęconymi oszukańczą propagandą, inwazji na państwo uznane za wrogie. Trwają bombardowania – również przy użyciu zakazanych prawnie pocisków, np. ze zubożonym uranem – całe miasta obracane są w gruzy, giną tysiące ludzi, w tym kobiety i dzieci. Dochodzi do licznych zbrodni wojennych, okupacyjni żołnierze popisują się okrucieństwem wobec ludności cywilnej, a jednocześnie rabują, co tylko się da. Konflikt grozi militarną i polityczną destabilizacją całego regionu, w skrajnym zaś przypadku doprowadzić może wręcz do wybuchu III wojny światowej. Wszystko to jest oczywiście propagandowo uzasadnione szczytnymi celami, przekaz medialny krajów dokonujących inwazji od lat obrzydzał na całym świecie obraz ich ofiary. Tak naprawdę chodzi o położenie łapy na lokalnych surowcach i innych bogactwach, zwiększenie zysków koncernów zbrojeniowych, poprawę notowań polityków imperialistycznych t...

Hitlerek i car

Kaczyński Jarosław, czyli oczywiście prezes Bezprawia i Niesprawiedliwości, przez licznych polskich komentatorów nazywany bywa „człowiekiem/agentem/marionetką Władimira Putina”. Jest to ujęcie całkowicie mylne, ponieważ Kaczyński to polityk postsolidarnościowy, a zatem marionetka amerykańska, ślepo tudzież bezwolnie realizująca imperialistyczne instrukcje płynące z Waszyngtonu. Takie działania jak osłabienie od wewnątrz Unii Europejskiej on i jego mafia/sekta podejmowały właśnie w interesie USA; to samo zresztą dotyczy fanatycznej rusofobii prezesa (oraz większości nadwiślańskich prawicowców). Jeśli zaś Putin korzysta na tym, że PiS nie-rządzi Polską, to niejako przy okazji. Rację za to mają ci komentatorzy, którzy wskazują na podobieństwa między sposobem rządzenia polskiego dyktatorka i rosyjskiego świeckiego cara. Tych bowiem jest naprawdę sporo. Poniżej kilka przykładowych. Główne stanowi rzecz jasna to, iż obaj politycy są antydemokratyczni. Niby pozwalają na wybory oraz funkcj...

Zaburzenia prawicowca

Psychopatia to specyficzny rodzaj zaburzenia osobowości, jaki charakteryzuje się trzema szeroko rozumianymi wymiarami: 1) zakłamanym, aroganckim stylem funkcjonowania interpersonalnego; 2) poważnymi deficytami rozumienia, przeżywania oraz ekspresji emocji; 3) mocno zaznaczoną impulsywnością zachowania. Psychopata zatem nie potrafi zbudować prawidłowych relacji z innymi ludźmi, ci bowiem kompletnie go nie obchodzą. Będzie ich zatem wykorzystywał do własnych celów, oszukiwał, okradał, a czasem nawet i zabijał. Ani sam nie przeżywa w pogłębiony sposób emocji, ani nie potrafi wczuć się w emocje innych. Przykładowo, cierpienie ludzi bądź zwierząt wywołuje u niego obojętność… choć może też sprawiać radość. Nie pojmuje konsekwencji własnych zachowań, skutkiem czego nie umie zachować dyscypliny, popełnia czyny zabronione prawem – i to pomimo tego, że jest za nie karany – z premedytacją łamie normy zwyczajowe, sprowadzając tym samym nieszczęścia na siebie i otoczenie. Najczęściej działa imp...

Uczeń i mistrzowie

Dla wielu ludzi z całego świata potępiających – jak najbardziej słusznie – zbrodniczy imperializm USA i ich sojuszników z NATO oraz spoza niego, putinowska Rosja wydawać się mogła atrakcyjna jako tama dla niego. Wynikać to mogło z kilku czynników. Jednym było kojarzenie obecnego rosyjskiego państwa z ZSRR – który faktycznie oferował alternatywną wobec amerykańskiej wizję gospodarki i społeczeństwa. Inny stanowiło zapewne przekonanie, iż Putin, jako były oficer KGB, ma w sobie cokolwiek z komunisty. No i Moskwa wykazywała o wiele mniej agresji niż Stanu Zjednoczone; poza Czeczenią, Gruzją, wsparciem dla Serbów, zaangażowaniem w Syrii i obecnie Ukrainą nie prowadziła wojen, podczas gdy amerykańskie imperium od lat rujnuje cały Bliski Wschód, a wcześniej przyczyniło się chociażby do krwawej wojny w Jugosławii. Podejście takie było i jest mylne. Dzisiejsza Rosja nie ma, niestety, nic wspólnego ze Związkiem Radzieckim, który często jest potępiany przez jej prominentów z Władimirem Putinem ...

Możliwość pokoju

Media głównego nurtu przeżywają tragedię – zarówno te PiS-owskie, jak i rzekomo „wolne”. Nie będzie bowiem wojny Rosji z Ukrainą, a przynajmniej wszelkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują (aczkolwiek sytuacja cały czas pozostaje napięta, o czym więcej w dalszej części tekstu). A tak niewiele do tego brakowało; brytyjskie brukowce podawały nawet, powołując się na informacje JAKOBY wywiadowcze (tak, bo szpiedzy pierwsze, co robią, to zanoszą zdobyte dane do szmatławych redakcji – ha, ha, śmiechu warte, głupota ludzka jest porażająca), datę i godzinę wkroczenia armii wrednych Moskali do naddnieprzańskiego państwa. Tymczasem prawdopodobnie nic z tego. Oddziały rosyjskie, niektóre przynajmniej, wycofują się spod granicy z Ukrainą do miejsc stałego stacjonowania. Oficjalnie dlatego, że zakończyły się – stanowiące formalny powód ich przesunięcia na tereny przy owej rubieży – organizowane przez Rosję i Białoruś manewry Zamieć 2022… choć należy przypuszczać, że swoje zrobiła też rozmow...