Posty

Wyświetlam posty z etykietą warchoł

Rządy warchoła

Kilka miesięcy temu uczestniczyłem w – bardzo, trzeba podkreślić, interesującym – spotkaniu autorskim z Robertem Makłowiczem. Słynny krytyk kulinarny (podobno obraża się, kiedy nazwać go kucharzem) nie politykował, opowiadał za to dużo o swoim życiu, kulinariach i tym podobnych kwestiach. W pewnym momencie nadmienił wszelako, że Polską obecnie, podobnie jak w latach 60. ubiegłego stulecia, „rządzi cham”. Opinia ta jest ciekawa, ale pozwolę sobie nie zgodzić się z nią. Jest znacznie gorzej. Lecz po kolei. Jeśli nawet przyznać panu Makłowiczowi rację, iż w epoce gomułkowskiej (k)rajem nad Wisłą faktycznie władali chami – czyli osoby wywodzące się z nizin społecznych i o niskim poziomie kulturowym (co nie było prawdą, ale to temat na inną notkę) – to wstydzili się oni swojego chamstwa i usiłowali wyrwać z niego, awansując społecznie; mało tego, pragnęli owego awansu dla CAŁEGO społeczeństwa i dużo (acz nie zawsze skutecznie) robili, by go ono dostąpiło. Cele zaś obecnej, PiS-owskie...