Posty

Wyświetlam posty z etykietą rozrywka

Oswajanie śmierci

Obchodzimy dziś Dziady (jesienne, bo są, a raczej były też wiosenne) i/lub Halloween. Te pierwsze to oczywiście słowiańskie święto zmarłych, podczas którego oddaje się cześć bliskim, którzy odeszli. Nasi przodkowie urządzali dla nich uczty, wpuszczali duchy, w które wierzyli, do domów i palili ognie, aby wskazać im drogę do Nawii oraz dostarczyć ciepła; ten ostatni zwyczaj przekształcił się w świecenie zniczy. Z kolei Halloween wywodzi się z tradycji celtyckiej. To również dzień oddawania czci zmarłym i duchom. Z Irlandii (gdzie święto to przefiltrowane zostało przez katolicyzm) oraz Anglii (gdzie po katolicyzmie nastąpił protestantyzm) przedostało się do brytyjskich kolonii. W USA z biegiem czasu uległo komercjalizacji i przyjęło bardziej rozrywkową formę, jaką znamy dziś, i która wraz z amerykańską popkulturą rozprzestrzeniła się po całym świecie zachodnim. W ramach obchodów Halloween dzieci, młodzież, a czasem też dorośli przebierają się za postaci typu czarownice, wampiry i inne s...

Nagonka na halloweenowego szatana

Trwa nam oto radośnie 31 października (gdy piszę te słowa, pogoda jest z deka pochmurna, czyli w sam raz na ów dzień), a zatem Dziady i Halloween. Te pierwsze są słowiańskim świętem zmarłych, jakie nasi przodkowie obchodzili prawdopodobnie dwa razy w roku. Wiązało się ono z wiarą, iż w tym właśnie czasie duchy odwiedzać mogą Ziemię; bywają przyjazne, lecz mogą się też okazać wkurzone lub jawnie wrogie, przeto należy je obłaskawić, najlepiej żywnością. Do dziś w niektórych państwach słowiańskich, na przykład u naszych wschodnich sąsiadów, pozostał zwyczaj zostawiania jedzenia i alkoholu na grobach. Oczywiście z czasem Dziady wchłonięte zostały przez chrześcijaństwo, katolickie i prawosławne, ale ich elementy przetrwały, a od czasu pewnego święto owo się odradza, w formie możliwie zbliżonej do oryginału; odpowiadają za to Kościoły rodzimowiercze, co jest ich sporą zasługą, moim skromnym zdaniem. Swoją drogą, większość polskich zwyczajów związanych z upamiętnianiem zmarłych, z paleniem...

Czas niestracony

Wedle kapitalistycznej propagandy, każda minuta niepoświęcona zasuwaniu na dobrobyt kapitalistów – rzekomo po to, by się samemu „dorobić” (czego, chorób zawodowych?), „odnieść sukces”, itd. – jest „stracona”. Oczywiście reguła ta nie dotyczy samych właścicieli środków produkcji, ci bowiem mogą robić, co im się żywnie podoba, chociażby kopulować z dziećmi na luksusowych łajbach, kandydować na prezydenta USA i wynajmować snajpera do zadraśnięcia ucha… Rzecz jasna, czas poświęcony na pracę zawodową stracony najczęściej nie jest – pod warunkiem wszelako, że przynosi ona dochód pozwalający się utrzymać (po to się przecież ją podejmuje), daje satysfakcję, jest lubiana (wówczas może okazać się prawdziwym błogosławieństwem, na przykład przy wychodzeniu z depresji), odpowiada kompetencjom i talentom oraz nie wiąże się z NADMIERNYM wysiłkiem. Taka praca jest koniecznym i ważnym elementem ludzkiego życia. Z drugiej strony, jeśli jest nazbyt wyczerpująca, stresująca, pochłania zbyt wiele czasu,...

Tańcząca premierka

Do Sieci wyciekło nagranie z udziałem Sanny Marin, premierki Finlandii. Filmik przedstawia tę młodą, liczącą sobie lat trzydzieści sześć zaledwie polityczkę, jak uczestnicy w imprezie: tańczy, bawi, się, przytula do ludzi i – o zgrozo! – pije alkohol. Ktoś ewidentnie chciał skompromitować socjaldemokratyczną liderkę, ukazując ją jako osobę „niepoważną” (bo kto to widział – politycy oddający się zabawie!), „zbyt młodą do pełnienia swojej funkcji” (skoro się bawi, to zapewne nie myśli o rządzeniu i odpowiedzialności za państwo), a nawet „zdrożną” i „niemoralną” (pijąca kobieta, do tego premierka – toż to się w głowie nie mieści!). Komentatorzy w Finlandii oraz innych państwach (w Polsce oczywiście też) podzielili się w swoich opiniach. Jedni twierdzą, że przecież nic się nie stało; politycy też ludzie, więc, jak wszyscy inni, mają prawo od czasu do czasu się rozerwać, chociażby na imprezie, a i alkohol jest dla ludzi (gdyby nie chęć uzyskania stałego dostępu do niego, nasz gatunek najpr...

Klerofaszyści i kultura

Bezprawie i Niesprawiedliwość dokonuje zamachu na wspaniałą, wielce zasłużoną, jedną z najważniejszych w Polsce instytucji kultury, czyli Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Konkretnie, chce wymienić jego dyrektora, co ma być karą za pozwolenie na wystawienie spektaklu Dziady , oczywiście według dramatu Adama Mickiewicza. Co złego jest w klasyce, żeby karać za jej odświeżanie ? Dla cywilizowanego człowieka nic, ale owo przedstawienie to wersja uwspółcześniona – pokazana z kobiecej perspektywy (nawet postacie męskie grają aktorki), nadto o wiele bardziej antyklerykaln a niż (też przecież niepozbawiony wątków krytycznych wobec Kościoła katolickiego) literacki oryginał – a to ze skrajnie prawicowego, czyli barbarzyńskiego, antycywilizacyjnego punktu widzenia zbrodnią jest straszliwą i herezją. Spektakl jakiś czas temu objechała PiS-owska małopolska kuratorka ciemnoty (oświatą nie da się przecież tego nazwać), niejaka Nowak; w efekcie bilety podobno trudno jest nabyć, co sta...

Lektury na Wigilię Wszystkich Świętych

Już pojutrze, w najbliższą niedzielę, wypada 31 października, czyli Wigilia Wszystkich Świętych. Innymi słowy, Halloween lub po naszemu Dziady. Z tymże dniem zbiega się w tym roku zmiana czasu na (nielubiany przeze mnie, swoją drogą) zimowy, nadto dni, jak to jesienią, są coraz krótsze. Mówiąc krótko, dobra nastała pora na czytanie horrorów. Poniżej przedstawiam Wam swoje ulubione pozycje spośród jakże bogatej literatury grozy: 1) Twórczość Howarda Phillipsa Lovecrafta (1890-1937) – absolutna klasyka. Opowiadania „samotnika z Providence” za życia autora nie uzyskały znaczącej popularności, po jego śmierci wszelako z biegiem lat zyskiwały coraz liczniejszych fanów, a dziś stanowią – zwłaszcza te wchodzące w skład Mitologii Cthulhu – jeden z głównych elementów współczesnej kultury. Większość z nich zalicza się do horrorów, ale część równie dobrze zakwalifikowana może zostać jako science-fiction i fantasy . Styl Lovecrafta, wzorowany na literaturze romantycznej z końca XVIII wieku, jest...

Dlaczego czytam

Wczoraj pisałem, że pseudo-liberalne, a w istocie głęboko konserwatywne środowiska medialne i polityczne (np. niektóre osoby z Koalicji Obywatelskiej) opluwają aktywistkę i dziennikarkę Maję Staśko za to, że na antenie TVN24 stwierdziła, iż snobizmem czytelniczym nikogo do sięgania po książki się nie zachęci. Miała oczywiście rację, ponieważ jeżeli z samego faktu regularnego kontaktu z literaturą czerpali będziemy poczucie (fałszywe), że jesteśmy nie wiadomo kim, to automatycznie zaczniemy pogardzać ludźmi, którzy książek nie czytają lub czytają mało (powody ku temu mogą być różne). A gardząc kimś, nie zachęcimy go do robienia tego, co uważamy za słuszne; przeciwnie, jeszcze go do tego zniechęcimy. Podkreślam – chodzi o zachęcanie, nie przymuszanie. No, ale snoby nie lubią, kiedy wytyka im się snobizm, nadto konserwatystów udających liberałów (np. polityków KO lub dziennikarzy Gazety Wyborczej , TVN i im podobnych mediów) cechuje wysoki stopień pogardy wobec osób, jakie uważają za „gor...

Wigilia wigilii

Oczywiście nie chodzi o Wigilię Bożego Narodzenia, lecz o wigilię Wszystkich Świętych – All Hallows’ Eve. Tak, już jutro 31 października, a zatem Halloween, celtyckie święto zmarłych, coraz mocniej zadomowione w (k)raju nad Wisłą, co – niejako paradoksalnie – pomogło odnowić pamięć o jego słowiańskim odpowiedniku, czyli Dziadach, i ową tradycję przodków przywrócić. Bo Dziady wracają, coraz wyraźniej widać to chociażby w Internecie. Zresztą, niby katolickie Wszystkich Świętych zawiera w sobie prawie same elementy pogańskie, z odwiedzinami grobów naszych bliskich zmarłych i paleniem zniczy na czele. W tym roku Halloween odbędzie się oczywiście w cieniu protestów przeciwko zaostrzeniu – i tak nazbyt restrykcyjnego, nieludzkiego wręcz prawa antyaborcyjnego – jak również epidemii koronawirusa. Gdyby nie to, pewnie znów rozległyby się kwiki (stanowiące, jak nietrudno się domyślić, temat zastępczy) środowisk prawicowych i kościelnych, jakoby All Hallows’ Eve było „satanistyczne” (brednie),...

Film dla lewicowca

Wakacje wprawdzie minęły, sezon urlopowy się kończy (zresztą, w tym roku z powodu epidemii był jakiś taki… dziwny), niemniej jednak wciąż pozostają weekendy, tym przynajmniej osobom, które nie są zmuszone do zasuwana w sobotę i niedzielę. Czas wolny można spędzać w różny sposób: spotykając się z bliskimi, czytając, spacerując, uprawiając sport… Fajną opcją jest też maraton filmowy. No to polecam listę filmów, które powinny spodobać się lewicowemu widzowi, a przy tym stanowiły będą wartościową rozrywkę, tzn. taką, co dostarczy i frajdy, i przemyśleń: 1) Godzilla ( Gojira ), reż. Ishiro Honda – oryginalna japońska wersja (jest jeszcze wersja zamerykanizowana, o dwa lata późniejsza – King of the Monsters ) z 1954 roku. Klasyczny już obraz science-fiction , który zapoczątkował najdłuższą bodaj serię w dziejach kinematografii. Historia powstałego w wyniku eksperymentów z bronią wodorową potwora, który atakuje Japonię, nawiązuje do zrzucenia bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, a także ...

Książka dla dzieci

Oderwijmy się na chwilę od epidemii, dyktatorskich zapędów i łamania prawa przez Bezprawie i Niesprawiedliwość oraz innych nieszczęść. Dziś bowiem jest Międzynarodowy Dzień Książki Dla Dzieci, warto zatem poświęcić mu trochę uwagi. Doskonale wiemy, że im szybciej dziecko zacznie czytać, i co jeszcze ważniejsze, im szybciej zainteresuje się słowem pisanym, tym lepiej dla niego, a w skali masowej – dla społeczeństwa. Wiadomo wszak, że czytanie pomaga rozwijać wyobraźnię, umysł, zdolność kreatywnego, samodzielnego, krytycznego myślenia. Im ludzie bardziej oczytani, tym lepiej dla rozwoju społeczeństwa, gospodarki, państwa… Toteż po prostu trzeba dzieciaczki zainteresować książkami (komiksy też oczywiście wchodzą w grę), bez względu – papierowymi czy e-bookami, w możliwie najmłodszym wieku. Tu wielka jest rola rodziców; jeśli w domu nie będzie książek, a dziecko nie będzie widziało, że najbliższe mu osoby czytają, samo też kontaktu ze słowem pisanym mieć nie zechce. Na czym ucie...

Edukacja przeciw nienawiści

Kilka dni temu Koalicja Obywatelska zaprezentowała swoją kandydatkę na premierkę – panią Małgorzatę Kidawę-Błońską. Nie będę tu oceniał, czy ruch to dobry czy zły, czy krok spóźniony czy falstart, czy dzielenie skóry na niedźwiedziu; czas pokaże. Tak czy owak, zdecydowanie wolałbym na czele rządu panią Kidawę-Błońską niż Morawieckiego Mateusza czy innego PiS-owca. Ważne wszelako jest to, że nasza dzisiejsza bohaterka w swoim przemówieniu podzieliła się marzeniem o Polsce bez nienawiści. Przypuszczam, że chodzi tu nie tyle, a raczej nie tylko o zwyczajną międzyludzką nienawiść, wywołaną chociażby poczuciem krzywdy, zazdrością, itd., ale głównie o rasizm, nacjonalizm, szowinizm, antysemityzm, islamofobię, homofobię, itd. Cóż, bez kpiny czy szyderstwa napisać muszę, że marzenie pani Kidawy-Błońskiej bardzo mi się podoba, no i oczywiście ja sam też je podzielam. Podobnie jak wielu mądrych ludzi, dodajmy. Warto więc zastanowić się, jak je urzeczywistnić. Droga ku temu będ...

Sezon prymitywnej rozrywki

Wakacje się skończyły, a wraz z nimi w telewizjach końca dobiegł sezon ogórkowy. Zaserwowane nam zatem będą nowości: nowe programy (np. motoryzacyjne na TVN Turbo, z czego się akurat cieszę), seriale (tych nie oglądam, głównie z braku czasu) oraz różnorakie show. Znów więc na parkiet wyjdą tańczące, jeżdżące na łyżwach czy co tam jeszcze „gwiazdy”, czyli celebryci. Inni celebryci zaśpiewają lepsze lub gorsze piosenki, a ich twarze będą brzmieć znajomo. Ludzie bawiący się w wojowników ninja pobiegną, przepłyną tudzież przeskoczą przez tor przeszkód, natomiast single i singielki poszukają miłości na ponoć specjalnie w tym celu przeznaczonej wyspie. Oczywiście, programy te będą miały różną jakość i nie wszystkie okażą się bezwartościowe. Trudno wrzucać do jednego worka show, którego uczestnicy muszą pochwalić się jakimiś sprawnościami, np. fizycznymi czy umysłowymi, i taki, który sprowadza się do bezmyślnego pajacowania. Niemniej jednak, z perspektywy odbiorcy (widza) i jedne, ...

Promujcie czytelnictwo

Wakacje się kończą, już za kilka dni dzieciaki pójdą do szkoły; wiele spośród nich, z powodu deformy Zalewskiej, nie do tej, gdzie iść marzyło. Ciekawy program w kwestii systemu oświaty ma Lewica, proponująca m. in. nowe technologie w szkołach, wycofanie katechezy, wprowadzenie lekcji wychowania seksualnego i zajęć na temat cyberbezpieczeństwa (o czym pisałem wczoraj). Ale widziałbym zadanie dla wszystkich ugrupowań i polityków demokratycznych. Jednym z warunków prawidłowego funkcjonowania demokracji jako ustroju jest wszak istnienie dobrze rozwiniętego, aktywnego społeczeństwa obywatelskiego. A takowe nie powstanie bez ludzi z wyobraźnią, myślących i wiedzących, co się dookoła nich dzieje, co robią politycy, i co to oznacza dla nas wszystkich. Aby takich osób było jak najwięcej, ich umysły potrzebują słowa pisanego, zwłaszcza książek – nader różnych, od beletrystyki po pozycje naukowe tudzież filozoficzne. Ludzi zaś do kontaktu ze słowem pisanym należy zachęcać. Co jest ważną r...

Zbrodnia i show

Dziesięcioletnia dziewczynka, w drodze ze szkoły, została zamordowana, wedle medialnych informacji, na tle seksualnym. Zatrzymano podejrzanego o dokonanie tej makabrycznej zbrodni, śledztwo jest w toku. A media, zwłaszcza największe telewizje informacyjne, robią sobie z tego show. Najpierw relacjonowały poszukiwania zaginionego dziecka (nie było jeszcze wówczas wiadomo, że nie żyje) – okej, takie relacje są dobre i potrzebne, mogą bowiem pomóc. Kiedy jednak znaleziono zwłoki dziewczynki, dziennikarze (a raczej ich szefowie, bo ci na dole wykonują tylko polecenia, przeto żalu do nich mieć nie można) zmienili się w ścierwojady. Temat zbrodni stał się medialnym numerem jeden, transmitowano dziesiątki wypowiedzi policjantów, prokuratorów i różnych ekspertów, sprawę analizowano na setki sposobów, choć na dobrą sprawę niewiele jeszcze wiadomo, a na sprawcę wydano medialny wyrok. Przez cały dzień i noc leciały wydania specjalne różnych programów informacyjnych, poświęconych oczywiście ...

Zabawa w uchodźcę

Stacja telewizyjna TVN szykuje nam na jesień kolejny program z rodzaju reality-show . Jego tytuł to Wracajcie, skąd przyszliście . Polegał będzie na tym, że grupa celebrytów spróbuje przebyć tę samą drogę, co… uchodźcy przybywający do Europy z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, tyle że w drugą stronę. Aha, już widzę, jak nasi aktorzy i piosenkarze wsiadają na przepełniony dziurawy ponton i płyną nim wskroś Morza Śródziemnego, jak wspinają się po kilkumetrowej wysokości ogrodzeniu z drutu kolczastego, jak wystawiają się na odstrzał tureckiej straży granicznej, a w miejscu docelowym poddają się torturom i innym formom prześladowania – tym, przed którymi uciekają uchodźcy, podobnie jak przed wojną, głodem i śmiercią. I faktycznie, uczestnicy programu prześpią kilka nocy w namiocie i zaznają innych podobnych „atrakcji”. Format show jest australijski (do Australii też trwa masowy napływ uchodźców, ale z Azji Południowo-Wschodniej), no i został on już wyemitowany w kilku państwach. ...

Czas na czytanie

Nie będę tutaj omawiał kolejnej próby zdemolowania władzy sądowniczej przez Bezprawie i Niesprawiedliwość (jakkolwiek bardzo się cieszę, że społeczeństwo znów przeciwko temu protestuje). Wybaczcie, ale nie zajmę się też kłamstwami, jakie premier Morawiecki, stojący na czele rządu Jarosława Kaczyńskiego, wygłosił w Parlamencie Europejskim; naprawdę, nie chcę zwracać kawy, którą właśnie piję. Owszem, to wszystko są kwestie nader istotne, i trzeba być człowiekiem albo ślepym i głupim, albo bardzo złej woli, by tego nie dostrzec. No właśnie, a takich ludzi nie brakuje; chodzi mi tu główne o osoby, które nawet jeśli dostrzegają, co dzieje się wokół nich, to bynajmniej tego nie rozumieją. Dlaczego? Ano, z prostego powodu, i nam nim się teraz skupię. Zaledwie 38 proc. Polaków przyznało, iż w zeszłym roku sięgnęło po choćby jedną książkę. Jasne, do pewnego stopnia odsetek ów równoważy liczba osób czytających dużo, czasem wręcz nałogowo (jedyny, swoją drogą, zdrowy nałóg); ja, podobn...