Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kazimierz Nycz

Katecheza pana Nycza

Arcybiskup Kazimierz Nycz w tym tygodniu popisał się pomysłem. Chce mianowicie, aby katecheza szkolna (wymiar której, przypominam, zredukowany został do jednej godziny tygodniowo), była „absolutnie obowiązkowa” dla KAŻDEGO UCZNIA. Innymi słowy, nieważne, jakiego, i czy jakiegokolwiek, wyznania jest młody człowiek, ani jaki stosunek do katolicyzmu mają jego rodzice, według pana Nycza na szkolne lekcje religii chodzić musi, i kropka. Nie są to, warto sobie uświadomić, zajęcia z religioznawstwa (powszechne w Europie Zachodniej, w Polsce też by się przydały), lecz przekazywanie treści religijnych, konkretnie oczywiście katolickich. Nic innego, jak religijna indoktrynacja. Nawiasem mówiąc, szkolna katecheza, coraz gorszej jakości, stanowi jedną z przyczyn szybkiej laicyzacji młodego pokolenia Polek i Polaków, czego kościelni hierarchowie najwyraźniej nie zauważają. Rzecz jasna, pan Kazimierz Nycz nie martwi się o to, czy osoby uczniowskie będą wierzące, czy nie, czy też katolicyzm zako...