Posty

Wyświetlam posty z etykietą NIK

Pączki

Pewna służba specjalna próbuje dorwać się do pewnego szefa NIK-u za to, że ów szef, wsadzony na to stanowisko przez pewnego prezesa, olał mafijną lojalność wobec tegoż i postanowił się usamodzielnić. A prezes nie toleruje osób działających samodzielnie, zwłaszcza, jeśli nie potrafią mu się odwdzięczyć. Trwa zatem naparzanka w czysto gangsterskim stylu, która Bezprawia i Niesprawiedliwości może na dno nie pociągnie, ale sprawi, że kacza łódeczka wody nabierze, i to sporo. Agent tejże służby, który przed laty na rozkaz szefostwa szykował prowokację wobec państwa Kwaśniewskich (z czego nie wyszło nic), a który ujawnił, że były na niego naciski w tej sprawie, pewnie pójdzie siedzieć, a już na pewno będzie miał kłopoty z aparatem represji. Agenta tego za męczennika ani człowieka uczciwego nie uważam, twierdzę wręcz, że facet powinien trafić do pierdla. Niemniej jednak jest to kolejna wyrwa w kadłubie kaczej łódeczki. I dobrze! Posłanka od środkowego palca załatwiła niejakiego Dudę...