Posty

Wyświetlam posty z etykietą islamofobia

Łajno prawackiej nienawiści

Na portalach społecznościowych coraz większy zasięg uzyskuje – i bardzo dobrze, bo dotyczy nader istotnej, acz ponurej sprawy – filmik nagrany w Bielsku-Białej, w jednym z tamtejszych autobusów komunikacji publicznej. Ukraińskie dziewczynki (tak, o dzieci chodzi!) zaatakowane zostały słownie – w nader wulgarny, prymitywny sposób – i fizycznie przez jakiegoś faceta, oczywiście na tle narodowościowym. Nagrały jednak całe zajście telefonem i opublikowały w internecie. Z tego, co czytałem, sprawca został zatrzymany; podobno (acz nie jestem w stanie potwierdzić tych informacji) to były pracownik MZK, który już wcześniej bywał opryskliwy dla pasażerów. Nie wiem, czy zostanie ukarany; polski aparat terroru staje najczęściej po stronie przestępców, nie ich ofiar (dlatego to aparat terroru, a nie wymiar sprawiedliwości). Sprawa jest tym bardziej poważna, że to żaden odizolowany incydent; zachowanie prawackiego zwyrola z Bielska-Białej wpisuje się w szerszy trend, trwający od miesięcy. A jes...

Ikony blaski i cienie

Kilka dni temu w wieku lat dziewięćdziesięciu jeden zmarła Brigitte Bardot, aktorka, modelka i piosenkarka. Jedna z ikon francuskiego kina – i nie tylko, bowiem odkąd w 1973 roku zakończyła karierę artystyczną, poświęciła się aktywizmowi prozwierzęcemu. A na forach w internecie po jej zgonie działalność pani Bardot wywołała spory. Nic w tym dziwnego. Z jednej bowiem strony nie da się zaprzeczyć, że jako aktywistka robiła dla zwierząt naprawdę wiele. Nagłaśniała takie tematy, jak: polowania dla rozrywki (moim zdaniem, powinny zostać zakazane), handel futrami (na szczęście, świat powoli od tego odchodzi), eksperymenty laboratoryjne (leki czy kosmetyki znacznie lepiej jest testować na skrajnych prawicowcach… ale to Brigitte by się nie spodobało, o czym za chwilę), ubój rytualny (występuje m.in. w judaizmie i islamie), wykorzystywanie zwierząt w cyrkach (również coraz rzadsze, na szczęście) i wiele innych. Prowadziła własną fundację oraz schronisko, wspierała różne akcje na rzecz istot ...

Propaganda antyislamska

Studenci to w większości naprawdę mądrzy ludzie, ale trafiają się wyjątki od tejże reguły. Takie, jak ten, którego zatrzymała ostatnio Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dureń ów, studiujący na jednym z bardziej szacownych polskich uniwersytetów, szykował się do… przeprowadzenia zamachu bombowego i nie ukrywał czerpania inspiracji z Państwa Islamskiego, czyli organizacji terrorystycznej, stworzonej i dowodzonej albo przez fanatyków religijnych, albo zbrodniczych cyników, którzy w nijakiego Boga nie wierzą, za to faszerują fanatyzmem tudzież ekstremizmem innych i w ten sposób zdobywają władzę (która wersja jest bardziej prawdopodobna, oceńcie sami). W każdym razie, zdecydowana większość muzułmanów na świecie – a to parę miliardów ludzi przecież – od Państwa Islamskiego oraz innych organizacji terrorystycznych ostro się odcina, jak najbardziej słusznie. Nie wiem, na ile REALNIE niebezpieczny był ten zidiociały student, niemniej to dobrze, że ABW nie zignorowała potencjalnego zagroże...

Reakcja na burmistrza

Burmistrza nie żadnego polskiego miasta, lecz Nowego Jorku. Albowiem tamtejsze wybory wygrał kandydat Partii Demokratycznej, Zohran Mamdani. Muzułmanin i lewicowiec, przynajmniej wedle amerykańskich standardów. Sam siebie określa mianem socjalisty, co w praktyce oznacza, że w Europie uznany zostałby za typowego socjaldemokratę, kogoś takiego jak polityk naszego Razem. I właśnie na tym pan Mamdani wygrał, podczas kampanii skupił się bowiem na kwestiach socjalno-ekonomicznych, w tym: usprawnieniu funkcjonowania komunikacji miejskiej, rozwoju sklepów z tanią odzieżą czy redukcji nazbyt wysokich czynszów. Dla nowojorczyków takie właśnie sprawy okazały się istotne, toteż większość spośród tamtejszych osób wyborczych oddała swe głosy na Mamdaniego. Z czysto polskiego punktu widzenia jakiegoś wielkiego znaczenia to nie ma, przynajmniej na tym etapie. Warto jednak sprawie się przyjrzeć, z uwagi na reakcję naszego komentariatu, tego prawicowego konkretnie. Poważni analitycy zastanawiają si...

Nazista saudyjsko-niemiecki

W Magdeburgu w Niemczech doszło do tragedii, a konkretnie do (nie pierwszego, niestety) zamachu na kiermasz bożonarodzeniowy. Sprawca wjechał samochodem w stragany i ludzi; byli zabici i ranni. W mediach rzecz jasna od razu pojawiły się informacje o „terroryście islamskim”. Szybko jednak okazały się one nieprawdziwe. Bo wprawdzie zamachowiec pochodzi z Arabii Saudyjskiej, ale… ...w Niemczech mieszka już od lat, jest lekarzem (psychiatrą i psychoterapeutą). Islamu jednakże nie wyznaje; jest apostatą. W samym akcie apostazji – niezależnie od tego, odejścia od jakiej religii dotyczy – nie ma oczywiście nic złego. Problem w tym, że ów Saudyjczyk jest fanatykiem, przesiąkniętym nienawiścią zarówno do islamu, jak i chrześcijaństwa. Podobno lubi za to judaizm, co niestety w jego przypadku wiąże się z uwielbieniem dla faszystowskich władz Izraela i popełnianych przez nie zbrodni w Palestynie, Libanie, Syrii oraz innych krajach. Mało tego, zamachowiec z Magdeburga pozostaje… nazistą, jest b...

Trzech zbrodniarzy w Warszawie

Imitacja prezydenta w postaci niejakiego Dudy Andrzeja oraz premier Tusk Donald zaprosili do Polski premiera Indii, Narendrę Modiego. Ten z zaproszenia skorzystał i do spotkania trzech polityków, a raczej co najmniej dwóch politykierów, doszło ostatnio w Warszawie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, a wręcz wydarzenie owo uznać można byłoby za pozytywne, gdyby nie… Ano właśnie, Narendra Modi to typowy faszysta, który rządząc Indiami, wiele zrobił, aby niszczyć tamtejsze instytucje demokratyczne (inna bajka, że zawsze słabo z nimi było). Po ostatnich wyborach jego władza wprawdzie nieco osłabła, ponieważ jego partia uzyskała wynik niższy niż spodziewany, niemniej pamiętać trzeba, że ów skrajny prawicowiec odpowiedzialny jest za prześladowania opozycji, niszczenie kultury nie-hinduskiej (jego ofiarami padło chociażby wielu aktorów i twórców z Bollywood, przeciwko którym wymierzano paskudne prowokacje, ponieważ indyjski przemysł filmowy promuje ogromną różnorodność narodowościową, kulturo...

Henio rasista

Pan poseł Maciej Gdula z Lewicy postuluje, by z listy lektur dla szkoły podstawowej zniknęła powieść W pustyni i w puszczy autorstwa oczywiście Henryka Sienkiewicza; ewentualnie, zdaniem lewicowego parlamentarzysty, mogłaby ona być omawiana z odpowiednim komentarzem w starszych klasach. Powodem są liczne rasistowskie wątki tegoż dzieła, które pan Gdula uznał za szkodliwe dla młodej generacji czytelników. Cóż, ogólnie rzecz biorąc, lubię twórczość Sienkiewicza… ale mam świadomość, iż wiele zawartych w niej treści nie przystaje do dzisiejszych czasów. W pustyni i w puszczy jest świetnym tego przykładem. Sienkiewicz publikował tę powieść w odcinkach w latach 1910-11, czyli już pod koniec życia (zmarł w 1916 roku), po otrzymaniu Nagrody Nobla, kiedy jego twórczość była znana i poważana na całym bez mała świecie. Uznał zatem, że pisząc jedyne w swoim dorobku literackim dzieło dla dzieci (a raczej młodzieży), może spokojnie pracować na odwal się. Dlatego przygody Stasia i Nel nie tylko...

Przodownicy w nienawiści

Polska okazała się przodownikiem w Unii Europejskiej. Nie ma się jednak z czego cieszyć, bo chodzi o to, że jesteśmy na pierwszym miejscu wśród państw unijnych pod względem homofobii. Patrząc na cały kontynent, prześcigają nas tylko Rosja i Turcja. Nie ma się czym chwalić. Kto jest temu winien? Wiele czynników. Zaliczają się do nich oczywiście prawaccy politykierzy z Bezprawia i Niesprawiedliwości, Konfederacji oraz innych ugrupowań skrajnie prawicowych. Ich szczujące, pełne agresji i nienawiści wypowiedzi wymierzone przeciwko mniejszościom seksualnym zachęcają wszak do ich bicia, zabijania, niszczenia ich mienia oraz tym podobnych aktów przemocy. Wiąże się z tym nazywanie odmiennych niż hetero orientacji seksualnych „zboczeniem”, „chorobą” oraz postulowanie ich penalizacji (jak może być przestępstwem coś, z czym człowiek się rodzi?). Drugim winnym jest, rzecz jasna, Kościół katolicki, zwłaszcza hierarchowie typu Jędraszewski czy kapłani tacy jak Rydzyk. Homofobiczne wyp...

Sprzeciwiam się

Nie jestem Ślązakiem, lecz sprzeciwiam się nienawiści wobec mieszkańców Śląska; to nieprawda, że roznoszą oni epidemię COVID-19. Nie jestem Żydem, lecz sprzeciwiam się antysemityzmowi; to nieprawda, że Żydzi zabili Chrystusa, że spuszczają dziecięcą krew na macę, że chodzi im tylko o bogactwo, i że chcą przejąć polskie nieruchomości. Nie jestem muzułmaninem, lecz sprzeciwiam się islamofobii; to nieprawda, że wszyscy muzułmanie są terrorystami, chcą tylko zabijać chrześcijan i gwałcić kobiety. Nie jestem gejem, lecz sprzeciwiam się homofobii oraz wszelkim atakom, słownym i fizycznym, na przedstawicieli i przedstawicielki mniejszości seksualnych; to nieprawda, że są oni i one „zboczeńcami” i zamierzają przejąć dzieci z katolickich rodzin, by zrobić z nich gejów oraz lesbijki. Nie jestem lekarzem, lecz sprzeciwiam się nienawiści wobec lekarzy; to nieprawda, że zamiast leczyć, zabijają, wyłudziwszy od pacjenta pieniądze. Nie jestem Rosjaninem, lecz sprzeciwiam się rusof...

Nie nienawidzę

Nie nienawidzę Żydów. Musiałbym wszak nienawidzić takiego na przykład Jezusa, który wszak Żydem akurat był. Nie nienawidzę muzułmanów. Żaden nie zrobił mi nigdy krzywdy, ani nie dał jakiegokolwiek innego powodu do nienawiści. Nie nienawidzę buddystów. Z tych samych powodów, co wyżej. Nie nienawidzę protestantów, prawosławnych anu wyznawców innych odłamów chrześcijaństwa. Katolików też nie, mimo iż niejeden (i niejedna) dał(a) mi powód do nienawiści. Nie nienawidzę osób LGBT, bo niby czemu miałbym to robić? Niech ludzie żyją, z kim chcą, do łóżka nikomu nie zaglądam. Nie mierzi mnie, jak dwóch facetów alb dwie kobiety okazują sobie czułość, w tym i poprzez pocałunki. Nie przeszkadzają mi homoseksualne odniesienie w literaturze i sztuce; sam piszę powieści z lesbijskim wątkiem miłosnym, który wydaje mi się znacznie ciekawszy niż oklepany heteroseksualny. Poza tym, już Homer opiewał miłość (w tym stricte seksualną) pomiędzy Achillesem i Patroklosem; był to najważniejszy...

Nienawiść u dziecka

Siły ciemnoty, fanatyzmu i nienawiści w natarciu. Jasne, nie od dziś, i bynajmniej nie tylko w Polsce. Szczególnie jednak przerażające jest to, że coraz częściej szerzący ciemnotę, fanatyzm i nienawiść „ludzie” wysługują się dziećmi, zarażając ich umysły owymi chorobami. I tak, w jednej z tarnowskich szkół odbywało się PR-owe wydarzenie pod postacią drzwi otwartych (popularna nazwa „dni otwarte” jest błędna; nie można wszak otworzyć dnia). Fajna inicjatywa, mająca na celu zaprezentować placówkę i zachęcić dzieciaki do zapisania się do niej. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, iż jeden z uczniów przyniósł na imprezę ową… karabin. Jasne, sztuczny, ale stanowiący dokładną imitację tego, przy którego użyciu fanatyczny, skrajnie prawicowy terrorysta zamordował w Christchurch w Nowej Zelandii pięćdziesiąt jeden osób wyznania muzułmańskiego. I to wyjątkowo dokładną imitację, bowiem mieszczone na niej były nawet anty-islamskie hasła, które znajdowały się na oryginalnej broni m...

Muzułmanie i PiS

Chyba nikt trzeźwo myślący nie kwestionuje faktu, że od lat w (k)raju nad Wisłą narasta problem przestępstw z nienawiści, popełnianych głównie przez rasistów, ksenofobów, nacjonalistów i innych skrajnych prawicowców wobec przedstawicieli rozmaitych mniejszości. I jakkolwiek patologia ta bynajmniej nie zaczęła się pod rządami Bezprawia i Niesprawiedliwości, tak począwszy od objęcia przez nie władzy, jej skala rośnie. Na co zwracają uwagę chociażby rozmaite ośrodki monitorowania zachowań ksenofobicznych czy też Rzecznik Praw Obywatelskich. Okazuje się również, iż zaledwie około 5 proc. tego typu czynów zgłaszanych jest na policję, a i z nimi funkcjonariusze nie potrafią sobie zbyt dobrze poradzić… o ile nie dostają rozkazów z góry, żeby sprawy takie odpuszczać (nie wiem, czy tak jest, ale wykluczyć tego się nie da). Jednymi z najczęstszych ofiar tego typu przestępstw padają w Polsce muzułmanie. W polskich mediach trwa bowiem od wielu lat nagonka na islam; i dotyczy to nie tylko (s...

Henryk i dzieci

Na początek mała dygresja. W ramach prowadzonej przez Bezprawie i Niesprawiedliwość „dekomunizacji” zdemontowano pomnik… Matki Polki. Cały czas uważałem tę durną akcję za próbę fałszowania historii Polski, teraz okazuje się również, że jest ona skutkiem czystej paranoi. I tyle w temacie. A teraz do meritum. Po deformie systemu tzw. „edukacji”, czyli przywróceniu ośmioklasowej podstawówki i czteroklasowej szkoły średniej, na liście lektur obowiązkowych znalazły się powieści Henryka Sienkiewicza: W pustyni i w puszczy , Krzyżacy oraz Quo vadis . Niby nic szczególnego; kiedy chodziłem do szkoły (a przynależałem do drugiego rocznika, jaki dotknęła poprzednia deforma, wprowadzona przez rząd Jerzego Buzka, polegająca na wprowadzeniu tych nieszczęsnych gimnazjów), też je omawialiśmy. Po deformie pani Zalewskiej pojawiły się jednakowoż poważne zastrzeżenia, a nawet protesty wobec tych lektur. Dlaczego? Na wstępie zaznaczę, że twórczość Henryka Sienkiewicza lubię czytać. Podoba mi się ...