Posty

Wyświetlam posty z etykietą Daleki Wschód

Jankes i Koreańczyk

Na początek bardzo smutna wiadomość. Roman Kłosowski, arcywybitny aktor (miałem kiedyś przyjemność oglądać go na żywo w spektaklu Atrakcyjny pozna panią), zmarł w wieku lat zaledwie osiemdziesięciu dziewięciu. Jest to wielka strata dla polskiej kultury, kolejna zresztą, gdyż w ostatnich kilku latach odeszło wielu wybitnych polskich aktorów, reżyserów oraz innych twórców i artystów. Teraz przejdźmy do meritum, czyli do wydarzenia znacznie bardziej optymistycznego. Otóż, Donald Trump, czyli prezydent USA, i Kim Dzong Un, przywódca Korei Północnej, spotkali się w Singapurze, gdzie rozmawiali o pokoju, a ściślej rzecz ujmując, o denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego. USA zobowiązały się do zagwarantowania Korei Północnej, że nie zaatakują jej po tym, gdy zredukuje ona lub zlikwiduje swój (mizerny zresztą, ale stanowiący jeden z głównych, o ile nie główny powód, dla którego państwo to jeszcze istnieje) arsenał nuklearny, z kolei Koreańska Republik Ludowo-Demokratyczna zobowiązała się...