Posty

Wyświetlam posty z etykietą Elżbieta II

Medialny show śmierci

Wczoraj w wieku lat dziewięćdziesięciu sześciu zmarła Elżbieta II z dynastii Windsorów, najdłużej panująca (blisko siedem dekad!) królowa w dziejach Wielkiej Brytanii. A zarazem bardzo medialna osoba, jedna z wizytówek i towarów eksportowych tego kraju. Politycy (byli i obecni) zaczęli wszędzie, gdzie tylko mogli, zamieszczać kondolencje, niektóre napisane w pięknym dyplomatycznym stylu, inne wszelako cukierkowe tudzież pełne wiernopoddańczych hołdów. Podobnie zachowali się liczni internauci, nie tylko brytyjscy, lecz z całego świata (polscy również; wczoraj wieczorem na Facebooku mało było innych tematów niż zgon Eli). Oczywiście dominował smutek, żal, współczucie, itd. Trudno się temu dziwić, ale już pisanie, jaka to królowa była wspaniała, i jak bardzo będzie jej brakowało, trochę mnie irytowało. Bo, rzecz jasna, nie cieszę się z jej śmierci (ani nikogo innego), ale znacznie bardziej tragiczne i godne ubolewania w moich oczach jest to, że codziennie ludzie masowo umierają z głodu,...