Posty

Wyświetlam posty z etykietą zbrodnia

Pushback, czyli książka o koszmarze

Obraz
Już wkrótce na rynku księgarskim ukaże się nader ważna pozycja pt. Pushback , autorstwa Jane A. Gee. Otrzymałem tę książkę do recenzji. A poniżej przedstawiam swoje wrażenia:       Kiedy mówimy: „książka o koszmarach”, najczęściej przychodzi nam na myśl horror, thriller czy literatura sensacyjna. Tymczasem najbardziej koszmarne historie to te, które zdarzyły się naprawdę. Mimo ich grozy, zdecydowanie warto je znać, jako że poruszają ludzkie sumienia. Świetnym przykładem jest książka Pushback Jane A. Gee. Od roku 2021 na granicy polsko-białoruskiej (a także na wschodnich rubieżach Litwy i Łotwy) trwa kryzys humanitarny, jedna z największych tragedii współczesnej Europy oraz świata. Osoby uchodźcze z Bliskiego Wschodu i Afryki, sprowadzone pod pozorem udzielania pomocy do Białorusi przez tamtejszego prezydenta, Alaksandra Łukaszenkę, usiłują przedostać się na terytorium Unii Europejskiej. Niestety, polskie władze radykalnie temu przeciwdziałają. Mężczyźni, kobiety i d...

Ofiary przemilczanych zbrodni

Z powodu głupiej i niepotrzebnej awantury o Order Orła Białego, rozpętanej ze szkodą dla Polski przez Alfonsa, dużo się w ostatnich dniach mówi o Rzezi Wołyńskiej i innych zbrodniach UPA. W praktyce jednak nie mamy do czynienia z refleksją historyczną, lecz z odrażającym politycznym tańcem na grobach ofiar w wykonaniu (głównie skrajnej) prawicy – polskiej tudzież ukraińskiej. A tymczasem są inne, znacznie świeższe zbrodnie, jakie popełniono w Polsce. Te, które oficjalny przekaz medialno-propagandowy przemilcza. O najgorszej z nich, pod względem liczby zabitych, prawie się nie wspomina, a jeśli już, to jako o… zasłudze. Mowa oczywiście o planie Balcerowicza (początek lat 90. ubiegłego stulecia), czyli restauracji nieludzkiego systemu kapitalistycznego w (k)raju nad Wisłą: zniszczeniu państwowych zakładów produkcyjnych (z PGR-ami na czele), rabunkowej prywatyzacji, odnowieniu hiperinflacji, itd. Oprócz zrujnowania polskiej gospodarki i kolonizacji państwa przez obcy kapitał – co był...

Kult zbrodniarzy

Rzadko się zdarza, aby niemal cała polska scena polityczna zgadzała się w konkretnej sprawie. A tu przydarzyła się taka sytuacja. Oto Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, jednemu z oddziałów wojskowych nadał imię „bohaterów” UPA. Przypomnę, że Ukraińska Powstańcza Armia, zbrojne ramię Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, była zbrodniczą bandą, która na Wołyniu, w Galicji Wschodniej oraz w Bieszczadach podczas II wojny światowej i krótko po niej (Bieszczady właśnie) wymordowała około 100 tys. Polaków, głównie ofiar cywilnych. Mordy miały wyjątkowo makabryczny charakter. Oprócz tego UPA zabijała Ukraińców, którzy nie chcieli poddać się jej dyktatowi (czyli nie byli nacjonalistami-banderowcami) i Żydów, a także kolaborowała z hitlerowskim okupantem – to z tej przyczyny, że walczyła przeciwko ZSRR. Zrobienie przez Zełenskiego bohaterów z tych bandytów, morderców i gwałcicieli wywołało słuszne oburzenie polskich polityków, wszystkich w zasadzie ugrupowań. Jedni reagują w sposób wyważ...

Faszyzm antyimigrancki

Pewien ukraiński influencer – z informacji, jakie znalazłem, wynika, że Ukraińcy, delikatnie rzecz ujmując, nie mają zbyt pochlebnej opinii o jego inteligencji tudzież rozumie – wjechał autem pod Morskie Oko, gdzie robił sobie zdjęcia. Czyn oczywiście niezgodny z prawem i naganny – acz, podkreślić trzeba, naganny w stopniu dalece mniejszym niż męczenie koni na trasie w tamto miejsce. Na influencera czekała policja i wręczyła mu mandat; poszło gładko, chłopak karę przyjął. Na tym sprawa pewnie by się skończyła (nie licząc, oczywiście, komentarzy w internecie i innych mediach), gdyby nie to, że wmieszał się w nią nie kto inny, a pan premier Donald Tusk. Potępił on czyn tego influencera, w czym nie byłoby nic niewłaściwego, gdy nie fakt, że szef rządu podkreślił jego narodowość; domniemywać należy, iż gdyby sprawcą był rodowity Polak, pan Tusk słowem by się nie odezwał. Teraz chłopakowi z Ukrainy grozi… pięć lat zakazu wjazdu do Polski i ogólnie Strefy Schengen. Zupełnie, jak gdyby był j...

Wyrzucić człowieka

Rząd pozbawia przebywających w Polsce Ukraińców, uchodźców wojennych wliczając, bezpłatnej pomocy medycznej. Wzbudziło to zrozumiałe kontrowersje, a w przypadku licznych środowisk humanitarnych – oburzenie. Siostra Chmielewska chce zbierać pieniądze na pomoc dla tych ludzi. Słusznie, obawiam się wszelako, iż będzie to kropla w morzu potrzeb. Jednakże to niejedyne uderzenie w uchodźców czy migrantów (oczywiście są to dwa RÓŻNE pojęcia, mające odmienne znaczenia, choć w mediach i przez prawicowych ignorantów często używane są zamiennie), jakie szykuje władza naszego – podobno demokratycznego, aczkolwiek należy w to wątpić – państwa. Otóż, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowuje projekt dotyczący deportacji cudzoziemców. Zakłada on, że będzie ona mogła zostać przeprowadzona w czasie krótszym niż dwadzieścia cztery godziny, zaś Straż Graniczna niby będzie miała obowiązek poinformowania o tej procedurze organizacji społecznych, ale… na dwie godziny przed terminem – ta...

SS na granicy

Młody Sudańczyk próbował uciec do Unii Europejskiej. W Sudanie, przypominam, źle się dzieje, łatwo tam stracić życie lub paść ofiarą terroru. Podróż naszego bohatera jest o wiele trudniejsza niż innych uchodźców – którzy przecież, uciekając, też narażają, a często tracą życie! – ponieważ porusza się na wózku inwalidzkim, ma amputowane obie nogi. Wymaga również ciągłej asysty. Mimo to, udało mu się dostać do przejścia granicznego w Terespolu. I tam złożył formalną prośbę o ochronę międzynarodową w Polsce. Czyli chciał skorzystać z przysługującego mu prawa. Spełniał warunki. Niestety, nikt nie patrzył na jego stan zdrowia, ani na to, że należy do grupy wrażliwej. Polska Straż Graniczna wypchnęła go z powrotem do Białorusi. Teraz, jak donoszą aktywiści zajmujący się pomocą uchodźcom, jest sam w białoruskim Brześciu, wystraszony i bezradny. Podkreślam: chodzi o osobę z poważną niepełnosprawnością. Najwidoczniej owego Sudańczyka bez nóg uznano za „terrorystę” lub inne „zagrożenie”. No tak...

Zbrodnia zostawiona w spokoju

Zapewne pamiętamy – choć wiele osób bardzo chciałoby zapomnieć – że pięć lat temu o tej porze od pewnego już czasu panowała pandemia Covid-19. Jedni ludzie (w tym ja) ciężko chorowali, inni umierali (też straciłem bliską osobę), innym udawało się uniknąć zarażenia ub przechodzili chorobę bezobjawowo. PiS-owski nie-rząd, idąc śladem wielu innych, podejmował wyjątkowo nieskuteczne, a wręcz szkodliwe działania w kwestii walki z pandemią. O ile jeszcze liczbowe ograniczenia klientów w sklepach bądź urzędach, maseczki czy kwarantanny uznać należało za sensowne (mniej lub bardziej, ale w pewnym zakresie owszem), o tyle lockdown, bezsensowny zakaz wchodzenia do lasów i parków, zamykanie kin, teatrów czy innych instytucji kultury (ale kościoły były otwarte) i im podobne działania nie tylko nie pomagały w zatrzymaniu szerzenia się koronawirusa, ale jeszcze rozwojowi zarazy sprzyjały, poprzez chociażby niszczenie zdrowia u ludzi. Z kolei obostrzenia mocno waliły w gospodarkę, doprowadzając zw...

Zbrodnia nieustająca

Tragedia Strefy Gazy i całej okupowanej przez izraelskich faszystów Palestyny trwa. Ostrzały i bombardowania Gazy – a raczej tego, co z niej zostało – powtarzają się ciągle. Średnio mordowane jest tam jedno dziecko dziennie, o wiele zaś więcej ich umiera z wyziębienia i chorób, że o głodzie nie wspomnę. Tak, dzieci w tamtym miejscu żywcem zamarzają; trwa zimna, która na Bliskim Wschodzie również daje się we znaki. Jak już nieraz piałem, Izrael zabija Palestyńczyków nie tylko kulami czy bombami, ale też głodem. Od wielu miesięcy odcina pomoc, w tym żywnościową, dla Strefy Gazy. To, co zrobiono z Sumud Flotilla, było jedynie najjaskrawszym przykładem zbrodniczych owych działań. Faszystowski okupant nader intensywnie walczy bowiem ze wszystkimi, którzy usiłują pomagać Palestyńczykom. Dosłownie wczoraj w okupowanej Jerozolimie zniszczono budynek UNRWA, czyli Agencji Narodów Zjednoczonych dla Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie. Organizacja ta była na izraelskim celownik...

Filmik z egzekucji

Jedną z najgłośniejszych zbrodni izraelskich podczas maskary Strefy Gazy było rozstrzelanie ratowników medycznych z zatrzymanej przez wojsko okupacyjne karetki. Jeden z nich przed śmiercią zdążył nagrać swoim telefonem film, na którym słychać, jak się modli i przeprasza matkę; wyraźnie słyszalne są też strzały oddawane do jego kolegów. Nagranie jest obecnie dowodem przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym, ale krążyło (i pewnie nadal krąży) po portalach społecznościowych. Obejrzałem je. Naprawdę wstrząsające. Takich dowodów ludobójstwa w Strefie Gazy jest cała masa; nie wszystkie zresztą filmy czy zdjęcia kręcą i robią Palestyńczycy bądź obecni na miejscu dziennikarze, wiele bowiem jest autorstwa siepaczy z izraelskich sił okupacyjnych (tamtejsi żołdacy lubią się chwalić swoimi czynami). Mamy zatem najlepiej udokumentowane ludobójstwo w dziejach ludzkości. I dowody na to, że człowiek, konkretnie narodowości Palestyńskiej, traktowany jest przez faszystowski Izrael jak tarcza strzeleck...

A tymczasem w niepodległej

Jutro Święto Niepodległości, o cztery dni spóźnione w dodatku. Czcili będziemy symboliczną rocznicę utworzenia państwa, które powstało w 1918 roku po stu dwudziestu trzech latach nieistnienia na mapie (polityczną suwerenność straciliśmy znacznie wcześniej niż państwowość, bo w czasach saskich), upadło w 1939 r., odrodziło się w nowych granicach w latach 1944-45, a w 1989 roku zmieniło ustrój polityczny i, niestety, system społeczno-ekonomiczny. W każdym razie, dzisiejsza Polska z II RP niewiele ma wspólnego, poza może hegemoniczną pozycją Kościoła katolickiego, postępującą faszyzacją i tym, że o sprawiedliwości społecznej można zapomnieć. W każdym razie z okazji jutrzejszego święta naziole wypełzną na ulice, a politycy wygłaszali będą różnego rodzaju bajędy o niepodległości i o tym, jakie to kapitalistyczna III RP odnosi sukcesy. Chwalił się będzie premier, chwalił się będzie Alfons (ten, co mieszka obecnie w Pałacu Prezydenckim oczywiście), chwalił się będzie Kaczyński (lejąc przy ...

Hańba pozostanie

Chyba najlepszą wiadomością dzisiejszego dnia jest uniewinnienie przez Sąd Rejonowy w Białymstoku Piątki z Hajnówki. Czyli pięciorga osób, które udzieliły pomocy rodzinie uchodźców, za co oskarżone zostały m.in. o… przemyt ludzi. Oskarżenie to było straszliwie bzdurne i urągające rozumowi ludzkiemu, że o humanitaryzmie nie wspomnę; sam pomysł, że można kogoś karać za pomaganie, jawnie kojarzy się ze śmiercią za pomoc Żydom podczas okupacji hitlerowskiej. Skojarzenie jest tym bardziej zasadne, że i w tym przypadku w tle była skrajna prawica; na skazanie Piątki z Hajnówki mocno naciskało (m)Ordo Iuris, a prokuratura zachowywała się iście po gestapowsku. Na szczęście, sąd zachował się tak, jak powinien i oskarżonych uniewinnił. Nie zmienia to jednak faktu, że sam proces – niejedyny taki, bo jeszcze inni aktywiści pomagający uchodźcom stają przed sądami! – nigdy nie powinien był się odbyć, a to, iż się odbył, stanowi niezmywalną hańbę dla Rzeczypospolitej Polskiej. Jest też elementem w...

Klient największych światowych zbrodniarzy

Na łamach swojego bloga wielokrotnie poruszałem temat ludobójstwa popełnianego w Palestynie, ze szczególnym uwzględnieniem Strefy Gazy, przez faszystowski Izrael. Polega ono nie tylko na bombardowaniu i rozstrzeliwaniu ludzi, ale też na ich głodzeniu, poprzez odcięcie tego obszaru od żywności czy wody; niedawno izraelscy okupanci dopuścili skromne racje pomocy humanitarnej. Do osób, które się po nie zgłaszają, terroryści z IDF strzelają jak do tarcz. Oprócz tego dochodzi do: palenia ludzi żywcem, karmienia nimi specjalnie w tym celu szkolonych psów, gwałcenia, miażdżenia buldożerami… Skalę bestialstwa trudno sobie wyobrazić. W każdym razie, jest to jedno z najokrutniejszych ludobójstw w ostatnich dekadach (a pamiętajmy, że poprzedziło je siedemdziesiąt lat okupacji, zniewolenia, apartheidu, czystek oraz terroru), zarazem też najlepiej udokumentowane w dziejach. Oprócz masowego mordowania ludzi w Strefie Gazy oraz obracania w perzynę tamtejszych budynków, nasila się też izraelski – w...

Granica

No i przymknął nam rząd granice. Konkretnie, z Niemcami i Litwą. Jeszcze konkretniej, przywrócił kontrole graniczne, jakoby czasowo. Jest to reakcja pana premiera Tuska Donalda i jego ministrów na to, że Bezprawie i Niesprawiedliwość, wysługując się nazistami od niejakiego Bąkiewicza, zaczęło już kampanię przed wyborami parlamentarnymi, czyli straszy Polaków „nielegalnymi migrantami”, jacy mają masowo przedostawać się do (k)raju nad Wisłą właśnie z Niemiec tudzież Litwy. Naziole utworzyli nawet gangi do „obrony” granicy; podobnie jak to się dzieje w USA przy rubieży z Meksykiem, urządzają one swoje chore patrole. W odróżnieniu od amerykańskich odpowiedników, jeszcze nie mordują ludzi… z naciskiem na: JESZCZE. Rzecz jasna, to, co głoszą PiS-owcy z Bąkiewiczem, jedną wielką jest bzdurą, czyli kłamstwem i manipulacją. Migranci, owszem, dostają się do Polski, tysiącami nawet, ale robią to zupełnie legalnie, mają wszelkie odpowiednie dokumenty. Niektórzy przyjeżdżają do nas z zamiarem ...

Polska we krwi

Wczoraj na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego doszło do zarazem zbrodni i tragedii. Dwudziestodwuletni mężczyzna – Polak, wbrew informacjom, jakie z początku szerzyły środowiska prawicowe – porąbał siekierą, między innymi pozbawiając ją głowy, portierkę. Ciężko też zranił jednego z usiłujących obezwładnić go ochroniarzy. Z tej przyczyny na UW wprowadzono dziś żałobę. Motywy sprawcy, ujętego przez policję, pozostają na razie nieznane. Niedawno pacjent zamordował lekarza. Inny, w innym mieście, rzucił się na lekarkę. Pobito pielęgniarkę. Do ataków na ratowników medycznych dochodzi często. Czy jest to efekt szczucia i polaryzowania społeczeństwa, uskutecznianych przez polską prawicę, zwłaszcza skrajną (na przykład zamachy Brauna i jego zwolenników na środowisko lekarskie)? Nie wiadomo. Ale możliwości takiej nie można wykluczyć. Prawicowi bowiem politycy, poza ewentualnie Szymonem Hołownią, budują swoje działania na nastawianiu jednych ludzi przeciwko innym. Osoby heteronormatywne ...

Rydwany Gideona

Tak się nazywa – od jednego kolesia z mitologii biblijnej – nazwa podjętej właśnie izraelskiej operacji wojskowej przeciwko Palestynie, a konkretnie Strefie Gazy… czyli dalszego aktu trwającego od osiemnastu miesięcy ludobójstwa. Dotykającego zresztą nie tylko Palestyny, Izraelskie wojska bombardują przecież także Damaszek, do spółki z amerykańskim lotnictwem szerzą śmierć i zniszczenie w Jemenie, a nie tak dawno atakowały Liban. Teraz zaś… No właśnie. Rydwany Gideona mają być potężną akcją – zmobilizowano tysiące rezerwistów – ataku na zrujnowaną Strefę Gazy, zniszczenia jej do końca, trwałej okupacji i utworzenia tam ogrodzonego drutem kolczastym obozu koncentracyjnego, znaczy, jeszcze gorszego niż dotychczas. Brzmi to jak scenariusz jakiegoś przerażającego thrillera politycznego, lecz jest to stuprocentowa prawda. W Strefie Gazy od października 2023 roku izraelscy faszystowscy terroryści zamordowali ponad sześćdziesiąt tysięcy osób… co najmniej, bo są i dane mówiące o kilkuset ...

Hańby Polski ciąg dalszy

Wczoraj pisałem o ofiarach rządów prawicy postsolidarnościowej, czyli solidaruchów (obecny POPiS z przystawkami), którym (bądź ich rodzinom, jeśli wskutek solidarnościowych rządów zmarli) należy się odszkodowanie. Dziś też będzie o osobach, jakie Polska pod władzą solidaruchów usiłuje zniszczyć. Odbyła się oto druga rozprawa w Procesie Pięciu (Piątki/Pięciorga). Chodzi o pięcioro ludzi z Podlasia, którzy w 2022 roku pomogli uchodźcom z granicy polsko-białoruskiej. Za ów piękny, wiece humanitarny czyn postawiono im absurdalne zarzuty, m.in. przemytu; są ciągani po sądach, spotwarzani przez wymiar tzw. „sprawiedliwości” (czyli prawicowy aparat represji i nadzoru) oraz ogólnie traktowani jak przestępcy. Właśnie dlatego, że okazali przyzwoitość w sytuacji, gdy solidaruchy najpierw z PiS-u, a obecnie z PO i PSL-u popełniają masową zbrodnię wobec uchodźców. Ogólnie, gestapo… znaczy, prokuratura robi wszystko, aby Piątka została ukarana, w tym przedstawia „dowody” wątpliwej wartości. Co ...

Koalicja niehumanitarna

Uderzenie w jedno z fundamentalnych praw człowieka – prawo do azylu – przebiegło w kapitalistycznej Polsce, rządzonej przez katolicką, a w zasadzie klerykalną prawicę, wręcz błyskawicznie. Sejm i Senat przegłosowały ustawę zawieszającą owo prawo, dzięki faszystowskiej koalicji KO/PO, PSL, Polski 2050 i Konfederacji, niejaki Duda Andrzej akt ów podpisał, a od razu po tymże jego podpisie rząd ksenofoba Donalda Tuska wydał odpowiednie rozporządzenie, które dziś już obowiązuje. Ustawa ta, przypomnę, łamie Konstytucję RP oraz umowy międzynarodowe, na czele z Konwencją Genewską. To by było na tyle, jeśli chodzi o „praworządność” obecnego obozu rządowego (poza Lewicą, która w tejże kwestii zachowała się bardzo przyzwoicie, i Razem, sytuującego się już wszelako poza owym obozem). Jest też skrajnie niehumanitarna, skazuje bowiem na cierpienie i śmierć ludzi usiłujących dostać się do Unii Europejskiej przez wschodnią granicę Polski. Ludzi, nie zapominajmy, jacy uciekają przed wojnami, ludobój...

Mina przeciwpiechotna

Rządy Polski, Litwy, Łotwy i Estonii zarekomendowały wypowiedzenie Konwencji Ottawskiej, obowiązującej od 1999 roku (RP ratyfikowała ją w 2012 r.). Zakazuje ona stosowania, produkowania, nabywania, sprzedawania i przekazywania min przeciwpiechotnych. (K)raj nad Wisłą i Państwa Bałtyckie chcą zaś w owo uzbrojenie wyposażyć swoje armie. Czy to się uda, na razie pozostaje kwestią otwartą, wypowiedzenie konwencji przejść bowiem musi przez parlamenty. Nie wiem, jak w Litwie, Łotwie i Estonii, ale w Polsce rzecz wzbudza ogromne kontrowersje – w pełni, dodajmy, uzasadnione. Nie jestem ekspertem od militariów, z tego jednak, co przeczytałem, wnioskuję, że za Konwencją Ottawską stoją liczne względy humanitarne, aczkolwiek dominują oczywiście stricte wojskowe. Otóż, sprzęt to wielce paskudny. Niektóre typy na miejscu zabijają człowieka, który na nie nadepnie, większość wszelako rozrywa stopę lub całą nogę; innymi słowy, nie uśmierca, lecz okalecza do końca życia. Mało tego, na kontakt z miną...