Posty

Wyświetlam posty z etykietą temperatura

Zbyt zimno w pracy

Pracownicy jednej z działających w Polsce sieci handlowych podnieśli alarm. Okazuje się bowiem, że tej zimy (a nie zdziwiłbym się, gdyby był to kolejny taki rok z rzędu) pracują w fatalnych, szkodliwych dla zdrowia warunkach termicznych. Temperatura w pomieszczeniach, gdzie przebywają, wykonując swe obowiązki, nie przekracza kilku stopni powyżej zera. Innymi słowy, marzną. Toteż zaprotestowali, jak najbardziej słusznie. Uzyskali wsparcie organizacji społecznych i polityków partii Razem, z Adrianem Zandbergiem na czele. Z kolei ministra pracy, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy, przypomniała, iż jeśli pracodawca nie zapewnia odpowiednich – to znaczy nieszkodliwych dla zdrowia i życia – warunków, pracownicy mają PEŁNE PRAWO odmówić wykonywania swoich obowiązków. Zobaczymy, jak się sprawy potoczną; chodzi o to, aby trochę dogrzać. Sprawa, wbrew pozorom, nie jest banalna, wychłodzenie bowiem grozi nawet śmiercią, o czym przekonały się niedawno cztery osoby w Łodzi (pisałem o tym not...

Ciepło, cieplej, zagłada

Cieplutko i fajnie było w marcu, prawda? A także w Wielkanoc na przełomie marca i kwietnia. Ano było, zanotowano wszak, nie tylko zresztą w Polsce, rekordowe w historii pomiarów temperatury. Można się było poczuć jak w maju, czerwcu czy lipcu. Lubię słoneczną pogodę, lubię, kiedy ciepełko (ale nie cierpię upałów) otula me ciało, lubię, gdy wychodząc z domu, nie muszę wkładać na zimowych ubrań… Ale nie zapominam o jednym. O tym mianowicie, iż ów rekordowo ciepły marzec (jak będzie z kwietniem i kolejnymi miesiącami, czas oczywiście pokaże, przy czym optymistą nie jestem) to kolejny dowód na zachodzącą katastrofę klimatyczną. Dobre złego początki… znaczy, dobre w Polsce, bo ludziom, pod domami których topi się wieczna zmarzlina (Syberia, północna Kanada, Alaska) już tak wesoło nie jest, podobnie jak umierającym z głodu w wyschniętej Nizinie Niniwy (nie da się tam już z powodu zbyt wysokich temperatur uprawiać roli… a właśnie na tym obszarze narodziło się rolnictwo!) i innych miejsca...

Śmierć w upale

Z tego, że katastrofa klimatyczna nie jest kwestią przyszłości, lecz TERAŹNIEJSZOŚCI, zdają sobie (a przynajmniej powinni) sprawę wszyscy ŚWIADOMI ludzie. Jeden z głównych jej symptomów stanowi oczywiście to, że jest coraz goręcej – w skali świata bite są kolejne rekordy wysokości temperatur od rozpoczęcia ich pomiarów – acz w poszczególnych miejscach jest to odczuwalne w zróżnicowanym stopniu. Na pewnych obszarach z powodu gorąca i jego szeroko pojętych skutków nie da się już egzystować, w innych rejonach jest to jeszcze możliwe. Przybywa też ekstremów pogodowych; przykładowo, trąby powietrzne i tornada pojawiają się tam, gdzie jeszcze do niedawna nie występowały, a jeśli nawet, to sporadycznie – chociażby w Polsce. Lodowce topią się od lat, a roztopy wiecznej zmarzliny na Syberii, Alasce czy w północnej Kanadzie zmuszają władze do ewakuowania całych miejscowości, gdyż domy toną w tym, co wcześniej było gruntem, oraz do zaprzestania prowadzenia działalności wydobywczej (maszyny ni...

Pies w upał

No, to lato przyszło i rozgościło się radośnie w (k)raju nad Wisłą, przynosząc ze sobą upały. W związku z tym w mediach pojawia się coraz więcej ostrzeżeń przed nimi; bardzo dobrze, by wysokie temperatury są naprawdę niebezpieczne, zarówno dla ludzi, jak też dla zwierząt, w tym tych udomowionych. Przykładowo, w internecie, chociażby na portalach społecznościowych, bez trudu znaleźć możemy zalecenia, jak dbać o nasze psy w skwarne, letnie dni. Zamieszczają je miłośnicy zwierząt, różne organizacje społeczne, a pewnie wkrótce – jak co roku – do grona tego dołączą partie polityce (przynajmniej te, których programy zawierają minimalną choćby dawkę humanitaryzmu). A zatem i ja skrobnę kilka zdań na ten temat. Należy zapewnić naszemu czworonożnemu przyjacielowi takie warunki, by zminimalizować ryzyko jego przegrzania się, jakie prowadzić może do udaru cieplnego, a ten do poważnego uszczerbku na zdrowiu lub nawet zgonu. Czyli spacerujemy w porach, kiedy temperatury są relatywnie najniższ...

Burza

Nad Polską przeszły burze, w niektórych miejscach naprawdę gwałtowne. Szykują się kolejne. Wielu z nas powie, że latem to naturalne, ot, taki sezon. W sumie racja, bo o tej porze roku na naszej szerokości geograficznej normalne jest, że kiedy masy gorącego powietrza stykają się powietrzem chłodnym, następuje spiętrzenie chmur oraz gwałtowne opady. Tak było zawsze, a przynajmniej od czasu, kiedy lądy na naszej kochanej planecie przybrały obecny kształt (cały czas zresztą się zmieniający, tyle że na tyle wolno, iż tego nie zauważamy), a klimat… No właśnie. Wiosenne tudzież letnie burze były i są zjawiskiem naturalnym, niemniej w ciągu mniej więcej ostatniej dekady zdecydowanie przybrały one na gwałtowności; w zasadzie każde przejście frontu burzowego powoduje szkody, niejednokrotnie znaczne: już to podtopienia (a i powodzie bywają), już to zerwane dachy, już to połamane drzewa, już to przerwy (bywa, że długie) w dostawie elektryczności, itd. Dawnej, pamiętam, takie rzeczy zdarzały się,...