Posty

Wyświetlam posty z etykietą więźniowie

Zbrodnia nieustająca

Tragedia Strefy Gazy i całej okupowanej przez izraelskich faszystów Palestyny trwa. Ostrzały i bombardowania Gazy – a raczej tego, co z niej zostało – powtarzają się ciągle. Średnio mordowane jest tam jedno dziecko dziennie, o wiele zaś więcej ich umiera z wyziębienia i chorób, że o głodzie nie wspomnę. Tak, dzieci w tamtym miejscu żywcem zamarzają; trwa zimna, która na Bliskim Wschodzie również daje się we znaki. Jak już nieraz piałem, Izrael zabija Palestyńczyków nie tylko kulami czy bombami, ale też głodem. Od wielu miesięcy odcina pomoc, w tym żywnościową, dla Strefy Gazy. To, co zrobiono z Sumud Flotilla, było jedynie najjaskrawszym przykładem zbrodniczych owych działań. Faszystowski okupant nader intensywnie walczy bowiem ze wszystkimi, którzy usiłują pomagać Palestyńczykom. Dosłownie wczoraj w okupowanej Jerozolimie zniszczono budynek UNRWA, czyli Agencji Narodów Zjednoczonych dla Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie. Organizacja ta była na izraelskim celownik...

Zachodnia hipokryzja demokratyczna

Wszystko wskazuje na to, że wczorajsze wybory samorządowe były kolejną zaprzepaszczoną szansą na nieco lepszą – tym razem na poziomie lokalnym – Polskę. Jasne, żadne w tym zaskoczenie, niemniej szkoda mi naszego społeczeństwa, które albo olewa głosowanie, albo oddaje głosy na klerykalnych prawicowców (PO/KO, PiS, Polska 2050, PSL, Konfederacja, itd.), będących wszak pachołkami kapitalistycznych ciemiężycieli. Przypuszczam, iż jest to mnifestacja etosu parobka, stanowiącego ponury efekt stuleci pańszczyzny, czyli niewolnictwa. Obecny również w wielkich miastach, czego świetnym przykładem wyborcze samozaoranie warszawiaków… Dobra, to tyle, jeśli chodzi o dzisiejszy komentarz wyborczy; czas przejść do właściwego tematu notki. Ludobójstwo popełniane w Gazie przez Izrael – a także podobne tragedie, rozgrywające się w Kongu, Sudanie Południowym i wielu innych miejscach świata, choć na skalę mniejszą niż w palestyńskim mieście – z dnia na dzień coraz wyraźniej ukazuje pewną stałą cechę ws...

W pasiastej piżamie

Ilekroć oglądam zdjęcia lub filmy wykonane już to w Auschwitz-Birkenau, już w to w jakimkolwiek innym nazistowskim obozie koncentracyjnym lub zagłady, serce mi pęka oraz odczuwam zgrozę. Emocje te budzi we mnie widok ludzi z góry skazanych na śmierć – albo z głodu i przemęczenia ciężką pracą, albo od kuli czy trucizny, albo w komorze gazowej – za to tylko, kim się urodzili: Żydami, Romami, Słowianami, homoseksualistami, itd. Przeraża mnie, iż banda wariatów mogła wymyślić, zaplanować i, o zgrozo, wdrożyć w realne życie istny przemysł masowego mordu, a wszystko to po, by pozbyć się osób uznanych za „elementy niepożądane”, „zarazę” (wszelkie skojarzenia ze słowami pewnego arcybiskupa są nieprzypadkowe, celowe i uzasadnione), „podludzi”, itd. A przypominam, że chodziło o mężczyzn, kobiety i dzieci; płeć ani wiek nie chroniły przed uwięzieniem w takim obozie i zamordowaniem. Sam pobyt w hitlerowskim lagrze miał na celu odarcie więźniów z człowieczeństwa i godności, czyli up...