Posty

Wyświetlam posty z etykietą Matrix

W Matriksie głupoty

Pamiętacie filmową trylogię Matrix , w reżyserii wówczas braci Wachowskich? Na przełomie XX i XXI wieku zrobiła niezły ferment w świecie kinematografii; krytycy oraz widzowie zachwycali się nie tylko stroną wizualną tych filmów, ale też ich fabułą (przynajmniej pierwszej części) i pomysłem, na jakim była oparta. A był on taki (dla tych, którzy trylogii nie oglądali lub nie pamiętają): w przyszłości świat opanowały inteligentne maszyny, które z człowieka uczyniły sobie źródło energii; ludzie byli hodowani, a raczej uprawiani w specjalnych pojemnikach, aby zaś nie wyzwolili się z tej niewoli, w ich umysły wszczepiono wirtualną rzeczywistość, odpowiadającą naszej współczesności – ów sztuczny świat ułudy to był właśnie tytułowy Matrix. Było to najgorsze więzienie, bo więzienie własnego umysłu. Tylko nieliczni zbudowani hakerzy potrafili się z tej pułapki wyzwolić i podjąć walkę z maszynami i Matriksem. Osobiście filmy te lubiłem, ale też nigdy się nad nimi nie zachwycałem. Jeśli cho...