Rok od tragedii
Wczoraj odbył się, na szczęście bez przeszkód, kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zarazem minął rok od krwawego zamachu na Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska, zamordowanego na gdańskim finale WOŚP. No i właśnie. Jak poinformowała wczoraj jedna z telewizji komercyjnych, proces sprawcy jeszcze nie ruszył. Mało tego, nie udało się określić, czy w chwili popełniania zbrodniczego swojego czynu był on poczytalny (w takim razie może stanąć przed sądem), czy też nie (wówczas należy go leczyć). Rodzi się zatem pytanie, czy sytuacja jest na tyle skomplikowana, trudna, niejasna, itd., że biegli nie byli w stanie tego orzec… czy mamy do czynienia z celowym opóźnieniem sprawy. Krótko po tamtym zamachu doszedłem do wniosku, iż PiS-owcy, trzymający wszak łapę, częściowo przynajmniej, na aparacie represji i nadzoru, będą ociągali się z rozpoczęciem procesu. A z czasem mogą wręcz robić z tego człowieka bohatera. Nie wiem oczywiście, czy tak na pewno będzie, niemniej jedna...