Posty

Wyświetlam posty z etykietą wczasy

Nasze drogie wakacje

Na początek, serdecznie przepraszam za brak notki wczoraj. Miałem ważny wyjazd. A teraz do meritum. Wakacje (szkolne przynajmniej) dobiegają do półmetka, sezon jest w pełni, ludzie wydają pieniążki w różnych ośrodkach turystycznych… Ano właśnie, mamy najdroższe wakacje w historii, przynajmniej licząc od początków III RP. Wiadomo, inflacja, spowodowana z jednej strony czynnikami międzynarodowymi (postępujący kryzys systemowy, na których korzystają klasy pasożytniczo-wyzyskujące, spekulując cenami), z drugiej polityką monetarną PiS-owskiego nie-rządu. Szybki wzrost cen dotyka większości, o ile nie wszystkich państw kapitalistycznych, w niektórych wszelako jest szczególnie boleśnie odczuwalny z uwagi właśnie na rządowe działania pomagające kapitalistom łupić obywateli; Polska zalicza się, niestety, do owego grona. Obok cen rosną również wszelkie opłaty. A że do krezusów się nie zaliczamy, inflacja spycha wielu spośród nas poza granicę ubóstwa. Toteż coraz więcej osób rezygnuje z wak...

Wczasy

Zaczyna się lato, tradycyjna pora wakacji i urlopów, jednym słowem – odpoczynku, wczasów. Choć oczywiście nie dla wszystkich, bo dla takich na przykład rolników czy ratowników jest to czas wytężonej pracy, nie wspominając o hotelarzach, sprzedawcach i w ogóle ludziach zatrudnionych w turystyce i gastronomii (zwłaszcza, że tworzące sektory owe branże muszą odrobić, na ile to możliwe, starty wywołane lockdownem). Nie należy też zapominać, że znacznego odsetka Polaków (kilka lat temu spotkałem się z danymi mówiącymi o 50 proc.; teraz, w dobie rozkręcającego się kryzysu gospodarczego, skala tej patologii mogła jeszcze wzrosnąć) na urlopowy wyjazd po prostu nie stać, z powodu rzecz jasna zbyt niskich zarobków. Innym uniemożliwiają to śmieciowe formy zatrudnienia, wprowadzone po to, by pozbawić proletariuszy ich praw, w tym tego do wypoczynku. Dziękujemy, panie Balcerowicz, dziękujemy, prawico postsolidarnościowa! Niemniej jednak, odpoczynek jest człowiekowi bardzo potrzebny, wręcz niezb...