Posty

Wyświetlam posty z etykietą orgia

Orgia księży

Jednym z kilku głównych tematów, jakie w ostatnich dniach rozpalają media (ku wielkiej radości ich udziałowców i reklamodawców, bo mają z tego więcej kasy), a wraz z nimi opinię publiczną, jest niedawna orgia księży w Dąbrowie Górniczej, na którą to imprezę zaproszono pracownika seksualnego. Niestety, o mało co nie doszło do tragedii, gdyż niewiele brakowało, a jeden z uczestników przypłaciłby udział w orgii życiem; pozostali nie chcieli dopuścić na miejsce służb ratowniczych. Generalnie, nic mnie nie obchodzi czyjeś życie seksualne. Orgie same w sobie też nie, pod warunkiem oczywiście, że DOBROWOLNY udział w nich biorą osoby świadome, dysponujące pełną zdolnością do czynności prawnych. I pod warunkiem, że nikt z zewnątrz nie jest w to wciągany. W tym konkretnym jednak przypadku finał mógł być tragiczny, czy oznacza, że orgia przestała dotyczyć samych tylko uczestników; gdy w grę wchodzi ludzkie życie, sprawa siłą rzeczy staje się publiczna (do pewnego przynajmniej stopnia). Dal...