Posty

Wyświetlam posty z etykietą ruch antyszczepionkowy

Podzięka od nie-rządu

Jestem zaszczepiony przeciwko COVID-19; pisałem już o tym kilkakrotnie, wyjaśniając powody, dla których podjąłem decyzję o podstawieniu ramienia pod strzykawkę. W minioną sobotę przyjąłem trzecią dawkę, określaną jako przypominająca. I jak każdemu, kto się na nią zdecydował, także i mnie Ministerstwo Zdrowia (Choroby?) przysłało SMS-a z podziękowaniem. Hm, z jednej strony to dobrze, że władze państwowe doceniają, choćby i w tak banalnej formie, postawę obywatelską, bo (nie chwaląc się) przyjęcie szczepionki przeciwko chorobie trzebiącej populację jest wyrazem takowej. Z drugiej strony, jak we wszystkich działaniach Bezprawia i Niesprawiedliwości, także i tu widać ocean obłudy. Przykładowo, zastanawiam się, czy owa akcja SMS-owa nie jest przypadkiem marnotrawieniem środków publicznych. Wszakże osoby, które się zaszczepiły (nieważne, iloma dawkami, bo to jest uzależnione chociażby od grupy wiekowej, jak też od konkretnego preparatu), cechują się wysokim poziomem świadomości, wiedzy, ...

Kary i zachęty

Trzeba być ślepym, głuchym, a przede wszystkim głupim, by nie (chcieć) dostrzegać, że mamy poważny problem z koronawirusem. Liczba zakażonych wciąż utrzymuje się na poziomie zaliczających się do najwyższych w skali świata, śmierć znów zbiera swoje żniwo… Tym razem jest to winą nie tylko nieudolności PiS-owskiego nie-rządu – choć oczywiście jego odpowiedzialność za ponury stan rzeczy jest ogromna i bezdyskusyjna – lecz także zmasowanych kampanii antyszczepionkowców, zniechęcających obywatelki i obywateli do tego, co mogłoby powstrzymać zarazę, czyli szczepień. Bezprawie i Niesprawiedliwość nic z tym fantem nie robi, z dwóch powodów. Jednym pozostaje rywalizacja o elektorat z Konfederacją, a neonazistowska ta koalicja jest programowo przeciwka szczepieniom, zwłaszcza, jeśli miałyby być obowiązkowe, wśród jej działaczy nie brak oszołomów kwestionujących istnienie COVID-19. Drugi wygląda tak, że liczni spośród wyznawców PiS-u też nie rozumieją wartości zdrowotnej szczepionek, a nie-rządz...

Obowiązek szczepień

Austria szykuje się do wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19. I dobrze, bo przecież koronawirus nie zniknie, lecz przeciwnie, zostanie z nami już chyba na zawsze, i stale będzie mutował, toteż jedyną metodą, byśmy sobie z nim poradzili, jest nabycie odporności zbiorowej. A najprostszą i najskuteczniejszą drogą ku temu są szczepienia właśnie. Identycznie zresztą było z innymi chorobami zakaźnymi; te, co przez stulecia, a nawet tysiąclecia dziesiątkowały całe społeczności ludzkie, wyeliminowane zostały lub przynajmniej zneutralizowane dzięki masowym szczepieniom, w przypadku części schorzeń obowiązkowym (w niektórych państwach przynajmniej). Jeśli chodzi o COVID-19, to bodaj najczęściej stosowana przez rządy metoda walki z tą pandemią, czyli lockdown, zawiodła. Tymczasowe zamykanie firm, instytucji publicznych oraz ośrodków kultury i sportu nie zapobiegło rozprzestrzenianiu się paskudnego mikroba; przeciwnie, raczej wygenerowało kolejne fale zarazy, bowiem ludzie sied...

Zmanipulowani

W najnowszym numerze Faktów po Mitach zamieszczono bardzo dobry artykuł Bolesława Parmy (mój ulubiony publicysta z tego czasopisma, swoją drogą), bohaterem którego jest Joseph Smith, twórca mormonizmu. Żył on w XIX wieku w USA i stworzył nową religię, swoim wyznawcom wciskając straszliwe brednie o odwiedzających go aniołach, Jezusie i Bogu Ojcu, a także wymyślonych „starożytnych” tekstach, jakie zawierać miały boskie posłannictwo. Nie będę tu tego szczegółowo omawiał, chodzi bowiem w zasadzie jedynie o to, że człowiek ten udowodnił, iż da się przywołać do siebie ludzi (i żerować na nich), propagując urągające zdrowemu rozsądkowi idiotyzmy. W tym, co głosił Smith, już na pierwszy rzut oka dało się rozpoznać brednie, a mimo to ludzie dawali się na nie nabrać, skutkiem czego pozyskiwał neofitów. Ktoś powie, że to się działo w XIX wieku, kiedy poziom wykształcenia ogółu społeczeństwa był o wiele niższy niż obecnie, toteż ludziska pozostawali o wiele bardziej łatwowierni, zatem taki hoch...

Przykład niebezpiecznej ciemnoty

Fajny miał pomysł pan prezydent miasta Wałbrzych (gospodarczo zniszczonego przez prawicę postsolidarnościową, ale to inna historia), z zawodu będący lekarzem. Otóż, wyszedł on z inicjatywą obowiązkowych szczepień dla mieszkańców tejże dolnośląskiej aglomeracji. Idea owa spodobała się najwyraźniej większości wałbrzyskich radnych, którzy przyjęli odpowiednią uchwałę. Tę, niestety, uchylił PiS-owski wojewoda, toteż w życie nie weszła. Co jeszcze gorsze, u części wałbrzyszan pomysł obowiązkowych szczepień wywołał istną furię. Grożą teraz swojemu prezydentowi śmiercią, wyzywają go od doktora Mengele (zaiste chory absurd; Mengele przeprowadzał w Auschwitz odrażające eksperymenty i mordował ludzi, prezydent zaś Wałbrzycha chciał ludzkie życia ratować) i – jednym tchem! – do… Żyda (dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota, przy czym co do wszechświata nie ma pewności, a na nieskończoność ludzkiej głupoty dowód stanowią przytoczone wyzwiska), gromadzą się pod jego domem; samorz...

Chip w szczepionce

Wczoraj pisałem o tym, że nie ma dowodów na to, iż człowiek jest istotą rozumną, wiele za to mamy przykładów irracjonalnego (skrajnie nierozumnego) działania zarówno jednostek, jak i zbiorowości ludzkich, co jest czynnikiem często pomijanym w badaniach społecznych oraz politycznych. Jednym z przykładów takiego irracjonalizmu – czyli ni mniej, ni więcej, a głupoty – są ruchy antyszczepionkowe. Uaktywniają się one właśnie teraz, bo zaczyna się szczepienie na COVID-19. Szczepionka to oczywiście preparat biologiczny, imitujący naturalną infekcję w celu rozwinięcia odporności organizmu na daną chorobę wirusową lub bakteryjną. Stosuje się je od 1796 roku, kiedy to wynaleziono szczepionkę na ospę prawdziwą. Od tamtej pory podawanie tychże preparatów doprowadziło do całkowitego lub prawie całkowitego wyeliminowania chorób zakaźnych, które przez tysiąclecia dziesiątkowały ludzi oraz zwierzęta (wścieklizna). Mamy więc do czynienia z jednym z największych, najwspanialszych i najistotniejszych o...

Szarlatani za pieniądze

W wielu państwach świata, w tym oczywiście w Polsce, rozwija się epidemia tzw. ruchu antyszczepionkowego. Jego uczestnicy domagają się zniesienia obowiązkowych szczepień dzieci, twierdząc, że szczepionki powodują choroby, niekiedy nieuleczalne i śmiertelne. Bazują przy tym na tezach jakiegoś szarlatana, którego środowisko medyczne ze swojego grona dawno wykluczyło. Są także fanatycy, którzy wmawiają ludziom, iż państwo (tzn. jego organa i ustawodawstwo) nie ma prawa narzucać im obowiązku szczepienia dzieci, że tylko rodzice powinni o tym decydować. I jak w przypadku sekt czy organizacji skrajnie prawicowych, które robią wodę z mózgów swoim członkom, tak i antyszczepionkowców uznać należy za ofiary, mózgi których zostały zarażone do cna fałszywymi, spiskowymi teoriami dziejów. Jakie są skutki? Ano, bardzo poważne. Wiele chorób, jakie od kilku, kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu lat uważano za wyeliminowane, teraz wraca – właśnie dlatego, że działania antyszczepionkowców dopr...