Przeciw faszyzmowi i antysemityzmowi
Już pojutrze 11 listopada, czyli Święto Niepodległości, w istocie rocznica formalnego zakończenia I wojny światowej oraz, na polskim gruncie, zamachu stanu dokonanego przez Józefa Piłsudskiego, czyli obalenia Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej, który powstał w nocy z 6 na 7 listopada w Lublinie, co było RZECZYWISTYM początkiem budowy państwowości po zaborach. Bez względu na to jednak, czego rocznicę obchodzili będziemy w najbliższą niedzielę, jak co roku na ulice głównych polskich miast, z Warszawą na czele, wylegną hordy nacjonalistów (nazywanych eufemistycznie „narodowcami”), neofaszystów i neonazistów, głoszących hasła pełne nienawiści na tle rasowym, narodowościowym i religijnym, i nawołujących do mordowania ludzi, jacy nie mieszczą się w chorych skrajnie prawicowych wzorcach. A wszystko to przy aprobacie niemiłościwie nam panującego Bezprawia i Niesprawiedliwości, które samo coraz mocniej skręca w stronę czystego faszyzmu. Odrażające i przerażające, czyż nie? Tym...