Chciwością w Tatarów
Mroczne widmo zawisło nad Kruszynianami – atrakcyjną turystycznie (JESZCZE atrakcyjną, o czym za chwilę) oraz cenną z historycznego i kulturowego punktu widzenia podlaską miejscowością, zamieszkaną przez mniejszość tatarską. Mieści się tam zabytkowy meczet oraz jurta tatarska… w pobliżu których ma wkrótce powstać ferma drobiu – no i to jest właśnie owo mroczne widmo. Podobno lokalne wadze samorządowe już wydały odpowiednią decyzję środowiskową. Ferma powstać ma w odległości około 1500 metrów od zabudowań tatarskiej wsi, czyli blisko, ZBYT blisko nich. Będzie to przedsięwzięcie na zaiste wielką skalę, ponieważ docelowo hodowanych tam ma być 89 tys. kur (tak, aż tyle) – oczywiście w straszliwych warunkach: życie w ciasnych klatkach, tuczenie na siłę, faszerowanie chemikaliami i antybiotykami, a po około sześciu tysiącach masowa egzekucja, w wyniku której ptak przerobiony zostanie na wyrób mięsopodobny, jakiego nawet mój pies nie chce jeść (poważnie!), a jeśli już zje, przez tydzie...