Posty

Wyświetlam posty z etykietą rolnicy

Kapitaliści kontra kapitaliści

Od pewnego czasu trwają w (k)raju nad Wisłą protesty, które polegają na blokowaniu dróg traktorami i innymi maszynami rolniczymi, a skierowane są przeciwko zalewowi polskiego oraz ogólnie europejskiego rynku zbożami, owocami oraz wszelkimi innymi płodami rolnymi z Ukrainy. Nie pierwszy to już raz kwestia owa jest poruszana, problem trwa bowiem od miesięcy i stanowi oczywiście jeden ze skutków wojny rosyjsko-ukraińskiej. Śledząc komentarze w internecie, łatwo można spostrzec, że część osób obywatelskich popiera protestujących, wiele jednak żywi wobec nich wściekłość. Tej trudno się dziwić, zwłaszcza, jeśli ktoś przejeżdżać musiał zablokowaną drogą, a nie zapominajmy też, iż doszło już do sytuacji takich jak blokowanie karetek – tego żaden protest nie powinien tłumaczyć. Niestety, przy okazji narastają bardzo groźne nastroje anty-ukraińskie, a po stronie ukraińskiej – antypolskie. Cóż, cała sprawa nie jest czarno-biała. Protest jest o tyle uzasadniony, że zalew naszego rynku płoda...

Lewica dla wsi

W miniony weekend Lewica odbyła kolejną konwencję programową, tym razem poświęconą polskiej wsi i jej problemom. A tych jest trochę. Afera z ukraińskim zbożem to tylko jeden z nich. Inne trwają od wielu lat, przynosząc ponure konsekwencje dla rolników. A to zaniżanie cen w skupach (czyli wyzysk, nic innego; bywa, że czyniący działalność rolną nieopłacalną) i zaleganie przez nie z płatnościami za żywność, a to potężna konkurencja ze strony wielkiego kapitału, a to kiepskiej jakości pomoc w razie suszy, powodzi, innych klęsk… Jakie remedia ma na te bolączki Lewica, co jej politycy proponują polskim rolnikom? Ano, sprawdźmy: 1) Maksymalnie trzydziestodniowe terminy płatności przez markety, firmy skupowe dla dostawców żywności. 2) Ochrona rynku wewnętrznego poprzez kontrolę jakości importowanej żywości. 3) Uproszczenie Wspólnej Polityki Rolnej z perspektywy rolnika. 4) Ustawowy zakaz kupowania żywności od rolnika poniżej kosztów wytworzenia. 5) Wsparcie produkcji żywności ekologiczn...

Kooperacja i świadomość klasowa

Bardzo szanuję ludzi, którzy potrafią się zorganizować i grupowo walczyć o swoje. Wyznaję bowiem pogląd, że człowiek jako jednostka nie ma żadnego wpływu na kształtowanie swojego losu oraz świata, np. polityki; zbyt wiele bowiem czynników jest od pojedynczej istoty ludzkiej niezależnych. Co innego ludzie w zbiorowości, ludzie ze sobą kooperujący. Dlatego kibicuję strajkującym nauczycielom. Nie tylko popieram ich postulaty (oczywiście sądzę, iż są oni jedną z naprawdę licznych grup zawodowych, jakie powinny zarabiać o wiele więcej niż obecnie; wypłaty w Polsce są generalnie zbyt niskie), ale też wielce podziwiam ich za to, że potrafili się zorganizować, współdziałać i razem walczyć o swoje. W tym miejscu wyrazy szacunku składam członkom (tym, którzy rzucili legitymacjami, jak też tym, którzy nadal formalnie pozostają w owym związku) nauczycielskiej „Solidarności”, jacy mimo podpisanego z rządem przez PiS-owca Proksę, lipnego porozumienia, przystąpili do akcji protestacyjnej wraz ...

Łowy na węża trwają

Na Mazowszu trwają łowy na… pytona tygrysiego, który gdzieś tam sobie pełza. Nie wiadomo, skąd ten wąż, może uciekł z jakiejś prywatnej hodowli albo ktoś go wyrzucił, bo za duży wyrósł; aby kupić przedstawiciela tego gatunku, wystarczy podobno około 200 zł, nie trzeba też żadnego pozwolenia, toteż węże te bywają ponoć nawet… prezentami komunijnymi. W każdym razie, uciekinier ma, wedle różnych szacunków, od czterech i pół do sześciu metrów długości (przy czym ta pierwsza ewentualność jest bardziej prawdopodobna) i waży kilkadziesiąt kilogramów. Wiadomo, iż z całą pewnością pełza gdzieś po mazowieckich bagniskach, ponieważ znaleziono niepodważalny dowód jego istnienia w postaci wylinki i śladów jego przemieszczania. Do łowów na pytona przyłącza się coraz więcej służb; w jednym z wczorajszych serwisów informacyjnych mówiono nawet, iż wziąć w nich mają udział PiS-owskie bojówki zwane Wojskami Obrony Terytorialnej (niedawno ich członkowie „ćwiczyli”, strzelając ludziom pod oknami). No, t...