Posty

Wyświetlam posty z etykietą psy

Alfons i zwierzęta

Lokator Pałacu Prezydenckiego, niejaki Nawrocki Karol, czyli Alfons, Batyrem zwany, pokazał wczoraj, jaki ma stosunek do życia. Podpisał bowiem ustawę zakazującą hodowli zwierząt futerkowych, ale zawetował tę, co zakazywała trzymania psów na łańcuchach. To pierwsze jest dobrą wiadomością. Polska zalicza się do trzech największych światowych producentów futer naturalnych… czyli przemysłowego mordowania zwierząt – w okrutny sposób, np. poprzez podłączenie ich do wysokiego napięcia – trzymanych przez całe życie w warunkach jako żywo przypominających obozy koncentracyjne. Kapitaliści robią na tym krwawym biznesie ogromne pieniądze. Jest to równie nieetyczne, co handel bronią, żywym towarem czy narkotykami. Innymi słowy, mamy tu jeden z najohydniejszych wykwitów nieludzkiego systemu kapitalistycznego. Ustawa podpisana przez Alfonsa, nie oszukujmy się, ma swoje wady. Pierwszą z nich jest okres przejściowy, który wynieść ma, o ile dobrze pamiętam, aż osiem lat. Innymi słowy, odejście od m...

Żywy prezent

Jak zwykle przed Bożym Narodzeniem/Solstycjami/Jule pojawiają się w internecie, a pewnie i innych mediach, liczne memy, posty tudzież odmienne formy kampanii społecznej informującej, że zwierzę to nie prezent. Pies, kot bądź jakiekolwiek żywe stworzenie nie jest zabawką, a jego przygarnięcie zawsze wiąże się z odpowiedzialnością. Niestety, wciąż zbyt wielu ludzi tego nie rozumie, skutkiem czego, kiedy tylko pupil znudzi się dorosłym lub – częściej – dzieciom, ląduje w schronisku, lesie, na ulicy, a bywa, że i na śmietniku. Jest to, ni mniej, ni więcej, prawdziwa tragedia. Wynika ona w znacznej mierze z rozkręcanego przez kapitalistyczną propagandę konsumpcjonizmu. System ów nieludzki wszystko sprowadza do kwestii ekonomicznych, czyli podporządkowuje zyskowi. Oznacza to utowarowienie praktycznie każdego aspektu egzystencji na naszej nieszczęsnej planecie, w tym i życia. Życia ludzkiego – wszak siła robocza pracownika w kapitalizmie jest towarem – jak też zwierzęcego. W tym drugim wy...

Pies zamordowanego

Albo kot, albo jakikolwiek inny zwierzak; wszystkie one wszak cierpią po utracie bliskiego. Ale po kolei. W ostatnich dniach świat obiegły przerażające zdjęcia przedstawiające ludzi pomordowanych w Buczy (Ukraina, obwód kijowski). Zbrodni tej najprawdopodobniej dopuścili się rosyjscy żołnierze, acz propaganda Moskwy oczywiście temu przeczy, zarzucając Ukraińcom prowokację (niespecjalnie w to wierzę). Jak było, niech rozstrzygnie Międzynarodowy Trybunał Karny, gdyż to on powołany jest do sądzenia sprawców ludobójstw. W każdym razie, zbrodnia popełniona w Buczy jest wyjątkowo okrutna, zaś jej dokumentacja fotograficzna – wstrząsająca. Zdjęciem, które bodaj najboleśniej rozdziera serce, jest to przedstawiające psa stojącego przy zwłokach zastrzelonego opiekuna. Tak, zwierzęta również cierpią na wojnach. Giną, zostają ranne i tracą ukochanych – zarówno przedstawicieli swoich gatunków, jak też ludzkich opiekunów, czego tragicznym przykładem jest wspomniany wyżej psiak z Buczy, uwieczni...

Żywy prezent

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, sezon prezentowy trwa w najlepsze, kapitaliści cieszą się, że będą mieli więcej kasy z tytułu rozbudzonych w społeczeństwie dążeń konsumpcjonistycznych. No dobra, to była ciemna strona medalu, acz jest i jasna – prezenty miło jest dostawać, a jeszcze milej dawać. Czy jednak wszystko nadaje się na świąteczny podarek? Zdecydowanie nie, i nie dla każdego. Przykładowo, na portalach społecznościowych znaleźć można sporo postów przestrzegających, by nie dawać pod choinkę zwierząt (ze szczególnym uwzględnieniem psów i kotów), zwłaszcza małym dzieciom. Opieka bowiem nad takim stworzeniem – żywym, co podkreślają autorki i autorzy tego typu ostrzeżeń/przestróg – nierozerwalnie wiąże się z odpowiedzialnością, tej zaś nie każdy młodociany człowiek podoła… już nie wspominając o tym, że nie każdy rodzic. Ponury efekt robienia więc ze zwierzaków prezentów jest taki, że wiele spośród nich szybko ląduje w schroniskach lub na ulicy, a bywa, że i żywot swój końc...

Mróz, łańcuch i pies

W wielu rejonach Polski, w tym w miejscu mojego zamieszkania, spadł wczoraj śnieg; u mnie nadal się utrzymuje, jakkolwiek jego warstwa jest coraz mocniej nadtopiona. Temperatury spadła i wynosi obecnie lekko ponad zero stopni Celsjusza. Jasne, mamy globalne ocieplenie (mimo iż kwestionują je idioci i szaleńcy, stanowi ono fakt, podobnie jak to, że przyłożył się do niego człowiek, a zwłaszcza prowadzący rabunkową, ogromnie szkodliwą dla planety gospodarkę kapitaliści), toteż w sumie nie spodziewam się, że powrócą zimy takie, jakie zdarzały się jeszcze kilka lat temu – z kilkudziesięciocentymetrową warstwą śniegu okrywającą grunt stwardniałą skorupą i temperaturami spadającymi poniżej minus dwudziestu stopni… chociaż, kto wie; Ziemia może się na nas zemścić w różny sposób. Nawet jednak relatywnie niewielkie ochłodzenie dla wielu istot żywych może być nader dotkliwe. Okres później jesieni i zimy to w każdym razie czas, kiedy wielu ludzi pokazuje swój prawdziwy stosunek do zwierząt, zw...

Psie rozważanie o Polsce

W roku 1992 polska kinematografia przeżyła rewolucję. Na ekrany wszedł bowiem, wyreżyserowany przez Władysława Pasikowskiego (był on również autorem scenariusza), jeden z pierwszych nakręconych w zachodnim stylu (inspirowany był m. in. dziełami Quentina Tarantino) rodzimych filmów sensacyjnych. Było to dzieło mroczne, brutalne, niebojące się tematów tabu. Chodzi oczywiście o Psy . Jednocześnie do dziś pozostaje on najlepszym w dziejach naszego kina filmem o polskiej transformacji ustrojowej. Historia bowiem Franza Maurera (wspaniała rola Bogusława Lindy), oficera SB przeniesionego do policji, który widzi, jak na zachodzących w kraju zmianach cierpią uczciwi ludzie, a na szczyty wychodzą męty, homo sovieticus zmienia się w jeszcze gorszego homo oeconomicus , przyjaciele zdradzają się nawzajem, a mimo to usiłuje on pozostać uczciwy, przynajmniej sam wobec siebie i zasad, jakie wyznaje, ujęła widzów. Nic dziwnego, wszak Fraz to postać pełnymi garściami czerpiąca z tradycji polskie...

Pies na wakacjach

Dzisiejsza notka nie będzie poświęcona polityce, ekonomii, historii, religii ani tym podobnym kwestiom. Nie, dziś będzie o najlepszych przyjaciołach człowieka (niestety, w drugą stronę nie zawsze to działa), istotach – w odróżnieniu od ludzi – absolutnie moralnych i, co również stawa je ponad gatunkiem Homo sapiens , potrafiących kochać szczerze oraz bezwarunkowo, zawsze odpłacających dobrem za dobro. Tak, będzie o psach. A raczej nie tyle o nich, ile o pewnym postępowaniu, jakiego padają ofiarą. Otóż, mamy wakacje w pełni; ci Polacy, których na to stać, i którym szefostwo łaskawie na to pozwala (niestety, dalece nie wszystkich to dotyczy), biorą urlopy i jeżdżą, czy to po Polsce, czy to za granicę. Oczywiście, nie ma w tym nic złego. Problem w tym, że wakacje to jednocześnie okres, kiedy przybywa porzuconych zwierząt, w tym zwłaszcza psów. W najlepszym (o ile oczywiście można tu mówić, że jakieś rozwiązanie jest dobre) wypadku trafiają one do schronisk, często jednak właściciel...

Seryjna produkcja zwierząt

Przeglądając portale społecznościowe, bez trudu natknąć się można na – bardzo słuszne, celowe i dobre – apele o niekupowanie psów, kotów czy innych zwierząt z pseudohodowli, oferujących pupile rzekomo rasowe, nawet z rodowodami (często fikcyjnymi). Niestety, tego typu przedsiębiorstwa stanowią jedną z licznych plag kapitalistycznej Polski. I wynikają wprost z jednej z nieludzkich zasad kapitalizmu, głoszącej, iż absolutnie wszystko nie tyle nawet może, ile powinno stanowić źródło zysku. Tu mała uwaga. Określenie „pseudohodowla” ma charakter potoczny i umowny; powstało w środowisku miłośników psów, i często jest nadużywane. Chodzi o to, że według ustawy z 2012 roku zakazana została sprzedaż zwierząt przez hodowle, które nie są zarejestrowane w ogólnopolskim stowarzyszeniu, mającym w swoim statusie pewne określone przepisy. Ten sam akt prawny zakazuje też sprzedaży zwierząt poza hodowlą (np. na targu czy parkingu). Unormowania owe miały jak najbardziej słuszny cel, czyli zako...