Łajno prawackiej nienawiści

Na portalach społecznościowych coraz większy zasięg uzyskuje – i bardzo dobrze, bo dotyczy nader istotnej, acz ponurej sprawy – filmik nagrany w Bielsku-Białej, w jednym z tamtejszych autobusów komunikacji publicznej. Ukraińskie dziewczynki (tak, o dzieci chodzi!) zaatakowane zostały słownie – w nader wulgarny, prymitywny sposób – i fizycznie przez jakiegoś faceta, oczywiście na tle narodowościowym. Nagrały jednak całe zajście telefonem i opublikowały w internecie. Z tego, co czytałem, sprawca został zatrzymany; podobno (acz nie jestem w stanie potwierdzić tych informacji) to były pracownik MZK, który już wcześniej bywał opryskliwy dla pasażerów. Nie wiem, czy zostanie ukarany; polski aparat terroru staje najczęściej po stronie przestępców, nie ich ofiar (dlatego to aparat terroru, a nie wymiar sprawiedliwości).

Sprawa jest tym bardziej poważna, że to żaden odizolowany incydent; zachowanie prawackiego zwyrola z Bielska-Białej wpisuje się w szerszy trend, trwający od miesięcy. A jest nim narastanie nienawiści wobec Ukraińców przebywających w Polsce (i nie tylko ich, o czym w dalszej części tekstu). Ukraińskie firmy i organizacje nachodzone są przez skrajnie prawicowych bojówkarzy, ich zaś pracownicy zastraszani. Dochodzi nie tylko do wulgarnych ataków słownych, lecz także do pobić; zmasakrowano wszak nastoletniego chłopca za to jedynie, że mówił po ukraińsku. Postawy wrogie wobec naszych wschodnich sąsiadów są na porządku dziennym.

Fala tego nienawistnego łajna przybrała na sile w ostatnich tygodniach, i trzeba z przykrością przyznać, że przyczynił się do niej prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, nadając jednemu z oddziałów tamtejszego wojska imię „bohaterów UPA”, co przyjęte zostało w Polsce – z przyczyn jak najbardziej zrozumiałych – nader źle. Gorzej jednak, że skorzystała na tym nadwiślańska skrajna prawica, w tym te jej ugrupowania i organizacje, co są jawnie wspierane, czyli sterowane przez Rosję i cara Putina. Buduje ona sobie poparcie, szerząc w społeczeństwie nienawiść wobec Ukraińców i rozpowszechniając bzdury na ich temat, a także wykorzystując w tym celu – w sposób, rzecz jasna, mocno zmanipulowany – przeszłe zbrodnie banderowców z Rzezią Wołyńską na czele. O ile prawdą jest, że banderyzm należy zdecydowanie potępić i naciskać dyplomatycznie na Ukrainę, żeby odeszła od kultu nacjonalistycznych zbrodniarzy, o tyle nienawiść wobec ukraińskich migrantów i uchodźców wojennych (czyli ludzi potrzebujących pomocy!) jest czystym złem, nie ma uzasadnienia ani usprawiedliwienia. To dokładnie taka sama patologia, jak nienawiść banderowców wobec Polaków, Żydów i Rosjan.

Jak wspominałem, za szerzenie zwyrodniałej owej postawy odpowiedzialna jest głównie „polska” skrajna prawica (w istocie jej działacze i sympatycy samym swoim istnieniem profanują świętą słowiańską ziemię). Ale i umiarkowana – czytaj: KO – ma swoje za uszami. To przecież ona, usiłując pozyskać skrajnie prawicowy elektorat (co świadczy o głupocie jej polityków i ich oderwaniu od rzeczywistości; wyraźnie było to widać podczas fatalnej kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego) zaczęła obcinać pomoc dla Ukraińców, najpierw 800 Plus, ostatnio inne świadczenia socjalne i medyczne, sugerując przy tym, że ludzie ci „żyją z polskiego socjalu”, co jest nieprawdą; zdecydowana większość mieszkających w (k)raju nad Wisłą Ukraińców ciężko pracuje, odprowadzając do państwowego budżetu znaczne kwoty, nadto w Polsce nijakiego socjalu przecież nie ma, jeśli nie liczyć szczątkowych, trudno dostępnych świadczeń. Na tychże działaniach skorzystała oczywiście prawica skrajna, rozkręcając swoją nienawistną politykę.

Ale nie tylko Ukraińcy padają jej ofiarami. Rasizm i ksenofobia są nad Wisłą coraz powszechniejsze, także w działaniach władz państwowych. Najbardziej dobitym i najtragiczniejszym przykładem jest oczywiście popełniana na osobach uchodźczych masowa zbrodnia na granicy polsko-białoruskiej, o czym pisałem wielokrotnie.

Do tego dochodzi islamofobia. Od pewnego czasu na profilach niektórych politykierów Bezprawia i Niesprawiedliwości, czyli postsolidarnościowych klerofaszystów, pojawiają się materiały szczujące na wyznawców islamu i osoby z Bliskiego Wschodu. To na przykład, skrajnie głupie zresztą, filmiki wykreowane przez tak zwaną sztuczną „inteligencję”. Politykierzy owi – co istotne – powiązani są z think-tankami finansowanymi przez Izrael. Najwidoczniej zatem owa islamofobiczna propaganda szerzona jest za pieniądze bliskowschodnich faszystów, okupantów Palestyny. PiS-owcy, co oczywiste, wykorzystują ją do mobilizacji swoich wyznawców, których mózgi zatrute są nienawiścią, w tym rasizmem. Widocznie homofobia jako paliwo polityczne już się zużyła, toteż mafia/sekta Kaczyńskiego wzięła na celownik, i to nie za darmo, wyznawców religii utworzonej przez proroka Muhammada.

Tak czy owak, fala nienawistnego łajna wzbiera. Polska brunatnieje, i jest to bardzo zła wiadomość. Niestety, organa państwa robią zdecydowanie zbyt mało, aby tę tragedię powstrzymać… Niedługo będzie za późno.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kapitalistyczni esesmani

Odbieranie dobrego

Moda na Palestynę