Naziści i państwo polskie
Na polskich lotniskach pojawili się nazistowscy (samym swoim zdradzieckim istnieniem profanują świętą słowiańską ziemię!) bojówkarze z Ruchu Obrony Gaci… znaczy, Granic (ci od Bąkiewicza, co to w Berlinie awanturę urządził, a potem płakał, gdy go tamtejsza policja słusznie ukarała). Mieli na sobie jakieś podrabiane mundury i zaczepiali przybyszów z zagranicy, tych zwłaszcza o cokolwiek ciemniejszej karnacji, usiłując ich legitymować. Oczywiście to element ksenofobicznej, rasistowskiej polityki tych obmierzłych hitlerowców.
Ludzie myślący poczuli zaniepokojenie, szybko rozległy się – jak najbardziej słuszne – głosy potępiające paskudną ową akcję. W internecie pojawiły się petycje do władz Polski, aby zareagowały na takie zachowanie nazistów od Bąkiewicza. I słusznie, bowiem reakcja powinna być. Tyle, że jej nie było. Żadnej. Bojówkarze działali sobie spokojnie, nieniepokojeni przez policję ani inne właściwe służby.
Pokazuje to wyraźnie, że Polska po 1989 roku stała się badziewnym państwem. I nader obrzydliwym. Aparat represji i nadzoru świetnie sobie bowiem radzi z zaszczuwaniem osób ubogich i ciężko chorych, zwalcza aktywistów broniących praw człowieka oraz zwierząt, karze ludzi okradzionych przez administrację publiczną, brutalnie represjonuje uchodźców na granicy z Białorusią, wyrzuca z kraju obcokrajowców za byle wykroczenie… lecz nie radzi sobie z PRAWDZIWYM zagrożeniem, takim właśnie, jakie generują nazistowskie bojówki. Albowiem one SĄ niebezpieczne. Dziś robią pełne nienawiści i ciemnoty happeningi przy granicy, czy legitymują ludzi na lotniskach, jutro będą niszczyły mienie, pojutrze zaczną bić, a następnie mordować. I nie, nie jest to żadna fantazja. Znamy to z historii, np. pogromy Żydów (w Polsce również), Noc Kryształowa, Rzeź Wołyńska (popełniona przez takich właśnie bojówkarzy, rzecz jasna banderowskich, sterowanych przez UPA), itd. A kiedy skrajna prawica – nacjonalistyczna, faszystowska czy nazistowska – staje u sterów władzy w państwie, szykować się trzeba na ludobójstwo.
Co gorsza, działania takie jak te podjęte przez nazioli od Bąkiewicza, rozbudzają w społeczeństwie antyimigranckie, ksenofobiczne tudzież rasistowskie nastroje, budując poparcie dla nazizmu i wyznających go osobników. Zwłaszcza, że nie spotykają się oni z ostracyzmem, chociażby w mediach; przeciwnie, traktowani są jako normalni uczestnicy życia politycznego kraju, a nie jak wirusy, które trzeba oddzielić od ludzi kordonem sanitarnym, zanim doprowadza do tragedii i rozlewu krwi.
Jako się rzekło, polski aparat represji nie zareagował na lotniskowe wybryki nazioli. Nic nowego; gestapo (prokuratura) czy sądy z reguły traktują ich łagodnie, granatowe zaś mendy interweniują przeciwko nim dopiero wtedy, gdy zachowują się w sposób nader niebezpieczny, a i wówczas interwencje owe są niespieszne i niechętne – inaczej, niż w przypadku aktywistów broniących już to praw człowieka, już to praw zwierząt, bo tych granatowi pacyfikują chętnie i brutalnie. Cóż, polska menda to nie niemiecki policjant; to podkreślić należy, że działania berlińskiej policji w sprawie awantury wywołanej przez Bąkiewicza i jego hitlerowskich pachołków były w stu procentach prawidłowe.
Czyżby nasza policja bała się podskoczyć nazistom, będąc silną wobec słabych, a słabą wobec silnych? To prawdopodobne. Bardziej niepokojącą, a wręcz przerażającą możliwością jest to, że w instytucji owej też dominować może skrajnie prawicowy światopogląd; wszak i nacjonalizm, i faszyzm, i nazizm zakładają budowę państwa terroru, takowe zaś w pełni odpowiada bandytom w mundurach, których w policji przecież nie brakuje.
Jeszcze gorsza jest inna ewentualność. Otóż, działania Bąkiewicza, Brauna, Kowalskiego, konfederatów i reszty nazistów mogą być stuprocentowo po myśli polskiego rządu. Nie stanowi tajemnicy, że Donald Tusk kontynuuje anty-uchodźczą, antyimigrancką (odebranie pomocy socjalnej Ukraińcom!), rasistowską i ksenofobiczną politykę swoich przyjaciół (tak wiem, w mediach udaje, że nimi nie są) z Bezprawia i Niesprawiedliwości. Świadczy o tym intensyfikacja masowej zbrodni przeciwko uchodźcom, popełnianej od 2021 roku; zaczęli ją PiS-owcy, kontynuują natomiast KO z PSL-em. Świadczy o tym zawieszenie prawa do składania wniosków o azyl w Polsce. Świadczy też o tym pozornie dziwna pobłażliwość wobec nazistów i innych skrajnych prawicowców; no, chyba, że uderzają oni bezpośrednio w KO, acz i wtedy traktowani są jakoś tak łagodnie.
Jak wielokrotnie pisałem, sam Donald Tusk jest rasistą i ksenofobem, co w przypadku klerykalnej prawicy postsolidarnościowej, ani nawet prawicy europejskiej, wyjątku nie stanowi. Stara się też o głosy skrajnie prawicowego elektoratu, choć tu już uwidacznia się jego oderwanie od rzeczywistości, bowiem tolerując nazizm, sam nic nie zyska, za to nazistom nabije poparcia (co było wyraźnie widać po kampanii Rafała Trzaskowskiego).
Toteż obawiam się, że nie ma co liczyć, by organa państwa polskiego, zwłaszcza aparatu represji i nadzoru, zajęły się brunatnymi bojówkami… Jeszcze im pomogą w nadchodzących pogromach.
Komentarze
Prześlij komentarz