Wyprane mózgi

W Katowicach odbyły się niedawno protesty – zorganizowane oczywiście przez skrajną prawicę – przeciwko budowie meczetu. Meczetu urojonego, ponieważ planów jego wzniesienia nie ma; nikt nawet o to nie wnioskował. No, ale brunatni rozpowszechnili wieść, że muzułmańska świątynia w stolicy Górnego Śląska ma powstać i zorganizowali protesty przeciwko niezachodzącej islamizacji Polski.

Rzecz jasna, mamy tu do czynienia z nienawiścią i nietolerancją, konkretnie – z islamofobią. Naziole wmawiają swoim zwolennikom/wyznawcom, że islam atakuje Polskę, stanowi dla niej zagrożenie, że zniszczy nasza kulturę, a muzułmanie będą gwałcili i mordowali (w najlepszym razie żyli z socjalu, co przecież nad Wisłą jest niewykonalne z powodu zbyt niskich, do tego trudno dostępnych świadczeń). To oczywiście bzdury, islam dla Polski zagrożenia nie stanowi. Polska – ściślej rzecz ujmując, zamieszkujące jej obszar plemiona słowiańskie – miała z nim kontakty handlowe (sprzedawano niewolników) na długo przed przyjęciem chrztu przez Mieszka I, muzułmanie na polskim terytorium żyją od setek lat (Tatarzy; są też Polacy, którzy dobrowolnie przyjmują tę religię) i mają piękną kartę w historii walki o niepodległość. Meczety w (k)raju nad Wisłą stoją, odbywają się w nich nabożeństwa; na Podlasiu chociażby; są domy modlitwy, które nikomu nie wadzą. Gdyby świątynia taka powstała – acz, podkreślam, planów takich nie było – w Katowicach, Krakowie czy jakimkolwiek innym mieście, nic, ale to nic złego by się nie stało; byłaby to identyczna realizacja wolności sumienia i wyznania, jak działanie kościołów poszczególnych odłamów chrześcijaństwa bądź synagog. Polscy muzułmanie nikogo na siłą nie islamizują, są (podobnie zresztą jak Żydzi) dalece mniej nachalni religijnie niż Kościół katolicki, polski islam jest też od katolicyzmu, w niektórych przynajmniej kwestiach, bardziej liberalny – przykładem prawa kobiet, w tym do decydowania o własnym organizmie; tu przypomnę, że zarówno islamski, jak i żydowski związek wyznaniowy poparły kilka lat temu Strajk Kobiet. Dodajmy, iż radykalnie odcinają się nasi muzułmanie od organizacji terrorystycznych takich jak ISIS czy Al-Kaida, uważając ich zbrodniczą działalność za sprzeczną z zasadami islamu, nie brak też w Polsce wyznawców owej religii, który ostro i merytorycznie potępiają islamistyczne totalitaryzmy, z saudyjskim wahabizmem na czele.

Niebezpieczeństwa ze strony islamu zatem nie ma. Ale skrajna prawica szerzy islamofobię, aż miło; umiarkowana zresztą też, na przekład w kwestii uchodźców z Bliskiego Wschodu, którym odmawia się pomocy (choć nie wszyscy spośród nich są muzułmanami). Jak niedawno pisałem, politykierzy Bezprawia i Niesprawiedliwości udostępniają sponsorowane przez Izrael filmiki anty-islamskie, celem rzecz jasna wzbudzenia u ich wyznawców nienawiści do owej religii i obrzydzenia jej. A jeszcze bardziej brunatne prawactwo zorganizowało protesty przeciwko nieistniejącym meczetom.

Sam fakt, że do nich doszło i wzięli w nich udział przedstawiciele idioci z wypranymi mózgami, przeraża. I nie chodzi tylko o szerzenie nienawistnych treści, lecz przede wszystkim o to, jak łatwo jest ludzi zmanipulować, przeprowadzić pranie mózgu, wcisnąć kłamstwo, a potem poszczuć na określoną grupę.

Skrajna prawica jest w tym wyjątkowo skuteczna. To samo zrobił wszak Hitler, to samo zrobili nacjonaliści ukraińscy (stąd zbrodnie UPA), stąd brały się pogromy Żydów w Polsce, ataki na osoby LGBT+ czy trwające napaści na Ukraińców i w ogóle ludzi mówiących ze wschodnim akcentem.

Pranie mózgów odbywa się w bardzo prosty sposób, poprzez systematyczne powtarzanie przez politykierów czy innych działaczy, księży (Rydzyk, Jędraszewski, itd.) oraz usłużnych wobec nich dziennikarzy zakłamanych, pełnych nienawiści treści. Kłamstwa są przy tym przedstawiane w takiej formie, że wyglądają nader wiarygodnie, a to z tej przyczyny, iż wpisują się w stereotypy na temat danej grupy (np. muzułmanów). Stereotypy owe są rozbudowywane o dalsze, ma się rozumieć – totalnie załgane elementy, i wtłaczane w ludzkie umysły, stopniowo, powoli, z czasem coraz bardziej intensywnie. Ofiary takiej manipulacji mają się bać wskazanej przez ideologów grupy, a jednocześnie czuć do niej pogardę, nienawiść i wykazywać agresję.

Po co skrajna prawica posługuje się tą metodą? Celem jest oczywiście zniewolenie społeczeństwa. Ma ono walczyć z urojonym wrogiem, aż pewnego dnia obudzi się w państwie totalitarnym, gdzie nie będzie już ŻADNEJ wolności, lecz całkowite podporządkowanie rządzącej skrajnie prawicowej (nacjonalistycznej, faszystowskiej, nazistowskiej) partii, a za jej pośrednictwem, ma się rozumieć, kapitalistom.

Dlatego należy pamiętać, że jeśli ktoś opowiada o jakimś zmyślonym zagrożeniu, to sam je stanowi i właśnie jego należy zwalczać, jemu stawiać opór, a przede wszystkim absolutnie nie ulegać jego kłamstwom.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kapitalistyczni esesmani

Odbieranie dobrego

Udział w ludobójstwie