Pyszny wyzysk

Takeaway Express Poland, działająca pod marką Pyszne.pl, szykuje się do reorganizacji, mającej jakoby na celu ulepszenie dostaw żywności, na przykład do lokali gastronomicznych i w ogóle do klientów. Jak to w kapitalizmie, prawda jest inna i znacznie bardziej ponura dla pracowników, o czym informuje (a w zasadzie alarmuje) związek zawodowy Konfederacja Pracy.

Otóż, Pyszne.pl zwolnić ma około pięć tysięcy kurierów. Zaproponowana im zostanie praca u jednego z pięciu wybranych partnerów flotowych. Czyli wszystko okej, po prostu zamiana jednej roboty na drugą, taką samą, tylko w firmie partnerskiej? Niestety, nie wygląda to tak różowo.

Dotychczas kurierzy zatrudniani byli albo bezpośrednio przez Pyszne.pl, a w zasadzie Takeaway Express Poland, albo za pośrednictwem agencji zatrudnienia. W obu przypadkach na umowie zlecenie, z minimalną stawką godzinową. Po przejściu do partnerów flotowych minimalnej stawki godzinowej nie będzie. Nadto płacone będą mieli od zrealizowanych dostaw. Oznacza to, że zarobią mniej niż dotąd, a jeśli w danym miesiącu kurier nie otrzyma żadnego zlecenia, zarobku nie będzie. Na obniżenie wynagrodzeń wpłyną też opłaty pobierane przez partnerów flotowych za rozliczenia, czyli de facto za wystawienie i obsługiwanie umowy.

Konfederacja Pracy podkreśla także, iż ów model zatrudnienia oznaczać może brak płatnego zwolnienia chorobowego i urlopu, ochrony przed zwolnieniem, reprezentacji pracowniczej (czyli zero możliwości wstąpienia do związku zawodowego), a także osłabienie lub wręcz całkowite zniesienie skutecznej możliwości dochodzenia wypłaty zaległego wynagrodzenia (jak wiemy, liczni kapitaliści, ci zwłaszcza, co preferują śmieciowe zatrudnienie, pozostają nader niechętni do płacenia pracownikom za pracę).

To nie wszystko, bowiem podobny manewr koncern ów przeprowadził już w innych krajach, gdzie działa, na przykład w Niemczech. Doszło tam do licznych nadużyć wobec kurierów, takich jak: pobieranie od nich opłat za uzyskanie umowy lub dostępu do aplikacji (koniecznej do wykonywania pracy), wypłacanie wynagrodzeń w gotówce BEZ POKWITOWAŃ, brak pisemnej umowy o wykonywanie pracy, nieodprowadzanie podatków ani składek na ubezpieczenie społeczne, blokowanie dostępu do aplikacji w przypadku odmowy przez kuriera podjęcia pracy na żądanie pośrednika, no i (któż by się tego spodziewał?) groźby oraz przemoc wobec osób, które zgłaszały zastrzeżenia.

Innymi słowy, nie wygląda to dobrze.

Jest wszelako pewne światełko w tunelu. Otóż, w lipcu weszła w życie znowelizowana ustawa o Państwowej Inspekcji Pracy, która uzyskała możliwość – aczkolwiek za sprawą premiera Tuska Donalda będzie to trudniejsze, niż zakładał pierwotny projekt – nakazania zmiany umowy cywilnoprawnej na umowę o pracę, jeśli świadczone przez zatrudnioną osobę zadania spełniają normy kodeksowe. No i teraz PIP prowadzi kontrolę w Takeaway Express Poland w zakresie zasadności stosowania umów cywilnoprawnych, czyli śmieciówek. Być może zainteresuje się też planowanymi zwolnieniami i przenosinami kurierów do firm zewnętrznych, na gorszych warunkach.

Oprócz tego związek zawodowy Konfederacja Pracy kurierów Pyszne.pl zwraca się o pomoc do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Domaga się mianowicie zagwarantowania przestrzegania przepisów odnośnie minimalnego wynagrodzenia w branży dostawczej, ukrócenia procederu pobierania od kurierów nielegalnych opłat, a także przedstawienia planu wdrożenia unijnej dyrektywy platformowej (ma za zadanie poprawić warunki pracy osób zatrudnianych przez platformy cyfrowe, takie jak Uber, Glovo czy właśnie Pyszne.pl), tak, aby skutecznie zabezpieczyła ona interesy pracowników. Słusznie. Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk po otrzymaniu tychże postulatów zwróciła się do Głównego Inspektora Pracy o pilną kontrolę i weryfikację zatrudnienia współpracowników Takeaway Express Poland.

Cała sytuacja jest wszakże nader typowa dla kapitalizmu, nie tylko polskiego. W systemie tym nieludzkim wszelkie restrukturyzacje, reorganizacje, zmiany czy reformy dokonywane przez koncerny i korporacje służą PRZEDE WSZYSTKIM obniżeniu kosztów pracy. Czyli niczemu innemu, jak zwielokrotnieniu wyzysku i obniżeniu płac. Wiadomo bowiem, że im mniej pracownik zarobi, na im gorszych warunkach jest zatrudniony, im mniej praw mu przysługuje, tym więcej forsy zostanie na koncie kapitalisty.

Najwyraźniej udziałowcy Takeaway Express Poland uznali, że jeszcze za mało nachapali się na wysiłku polskich kurierów…

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Odbieranie dobrego

Kapitalistyczni esesmani

Udział w ludobójstwie