Udział w ludobójstwie

Organizacja Palestinian Youth Movement, należąca do Progressive International, przeprowadziła dziennikarskie śledztwo dotyczące odpowiedzialności, m.in. gospodarczej, poszczególnych państw świata za izraelskie ludobójstwo, od przeszło dwóch lat popełniane w Strefie Gazy. Spadły na nią liczne bomby, niektóre produkcji amerykańskiej. A wspomniane śledztwo wykazało, że do ich produkcji wykorzystano trotyl wytworzony z kolei… w Polsce. Przez przedsiębiorstwo należące do Skarbu Państwa, które miało być wręcz głównym dostawcą owej substancji wybuchowej. Innymi słowy, państwowy kapitał – jeśli informacje te się potwierdzą – miałby czynnie wspierać jedną z najokrutniejszych zbrodni przeciwko ludzkości, popełnionych po II wojnie światowej. Mało tego, zarząd owej firmy, jak również jej rządowi zwierzchnicy, byliby dosłownie współodpowiedzialni za śmierć i rany Palestyńczyków, którzy ginęli od owych amerykańskich bomb.

Jednakże nie tylko oni. Ludobójstwo popełniane w Strefie Gazy przez faszystowski Izrael wprost popiera minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski (obecnie KO, dawniej PiS, w czym nie ma nic dziwnego, ponieważ to jedna i ta sama klerykalna prawica postsolidarnościowa), a jeszcze aktywniejszym jego obrońcą jest wiceminister Władysław Teofil Bartoszewski (PSL). Obaj kwestionują publicznie fakt, jakoby zbrodnia owa w ogóle była ludobójstwem, mimo iż jest to bodaj najlepiej udokumentowane – również przez samych sprawców, konkretnie terrorystów z IDF – ludobójstwo w dziejach. Jak łatwo się domyślić, nie reagują inaczej niż negatywnie na coraz powszechniejsze głosy społeczne, które domagają się zerwania współpracy z Izraelem i nałożenia sankcji na faszystowskie owo państwo (bardzo słusznie, sankcje powinny zostać nałożone, a współpraca zerwana). Minister Sikorski posunął się nawet do zasugerowania, że Izrael miał prawo zamordować Polaków z Sumud Flotilla, do czego na szczęście nie doszło. Rozumiecie? Minister przyzwalający na zabijanie obywateli swojego państwa… Z kolei zamordowanie przez faszystów z IDF Damiana Sobola nazwał „incydentem”…

Za tą postawą obu polityków – i nie tylko ich, bowiem w sprawie palestyńskiej w polskim parlamencie przyzwoicie zachowują się jedynie osoby z Razem oraz niektóre z Lewicy – kryje się nie tylko ich prawicowość, oznaczająca wszak marionetkowość wobec USA, sojusznikiem których, a przede wszystkim głównym klientem tamtejszych koncernów zbrojeniowych, pozostaje Izrael. Nie tylko niechęć, a może i nienawiść do Palestyńczyków, będących wszak Arabami i w około siedemdziesięciu procentach wyznających islam, którego polska prawica, sterowana oczywiście z Waszyngtonu, nie trawi. Za tą postawą stoją wielkie pieniądze.

Każdy polityk prawicowy jest przecież reprezentantem interesów wielkiego kapitału, i nie ma tu znaczenia, czy jest to kapitał prywatny czy państwowy. Domniemywać należy, że rzeczona firma zbiła prawdziwe kokosy na dostarczaniu trotylu… a wraz z nią kokosy zbili prawicowi politycy z koalicji rządowej, ich rodziny czy przyjaciele. A że są to krwawe pieniądze? Kogóż to obchodzi!

W kapitalizmie, jak wiemy, ludzkie życie się nie liczy, na śmierci natomiast świetnie się zarabia. I nie, nie chodzi mi o zakłady pogrzebowe, które są firmami akurat bardzo pożytecznymi. Znakomicie zarabia się na mordowaniu ludzi (oraz zwierząt). Między innymi na produkcji i handlu bronią, jak też materiałami potrzebnymi do jej powstania, w tym chociażby trotylem.

Zbyt na wszelkiej maści uzbrojenie jest, z tej oczywistej przyczyny, że w wielu miejscach świata trwają wojny (za naszą wschodnią granicą, żeby daleko nie szukać), za którymi, nie oszukujmy się, stoją wielkie mocarstwa, reprezentujące interesy swojego kapitału, w tym zbrojeniowego. A walczące – czytaj: mordujące – strony potrzebują karabinów, napalmu, rakiet, bomb… To i polski trotyl się sprzedaje. Zwłaszcza, że w Strefie Gazy dużo go zużyto, biorąc pod uwagę, jak bardzo zniszczono tamto miejsce (zostało dosłownie zrównane z ziemią; wystarczy obejrzeć sobie dostępne w internecie zdjęcia czy filmy) i ilu ludzi tam zabito (oficjalne dane mówią o blisko siedemdziesięciu tysiącach, acz prawdopodobnie ofiar śmiertelnych działań izraelskich faszystów jest o wiele więcej).

Dla Polski to wielki wstyd, że przedsiębiorstwo należące do Skarbu Państwa miało swój udział w tym ludobójstwie. Winni powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności, a wszelka współpraca z Izraelem zerwana.

Nie liczę jednak na to, że tak się stanie. Nie pod rządami jakiejkolwiek prawicy, dla której liczą się jedynie pieniądze, i jaka pozostaje służalcza wobec amerykańskiego imperium oraz jego sojuszników.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kapitalistyczni esesmani

Usiłują mnie zabić

Klasowy rozjazd w rządzie