Ofiary przemilczanych zbrodni
Z powodu głupiej i niepotrzebnej awantury o Order Orła Białego, rozpętanej ze szkodą dla Polski przez Alfonsa, dużo się w ostatnich dniach mówi o Rzezi Wołyńskiej i innych zbrodniach UPA. W praktyce jednak nie mamy do czynienia z refleksją historyczną, lecz z odrażającym politycznym tańcem na grobach ofiar w wykonaniu (głównie skrajnej) prawicy – polskiej tudzież ukraińskiej.
A tymczasem są inne, znacznie świeższe zbrodnie, jakie popełniono w Polsce. Te, które oficjalny przekaz medialno-propagandowy przemilcza.
O najgorszej z nich, pod względem liczby zabitych, prawie się nie wspomina, a jeśli już, to jako o… zasłudze. Mowa oczywiście o planie Balcerowicza (początek lat 90. ubiegłego stulecia), czyli restauracji nieludzkiego systemu kapitalistycznego w (k)raju nad Wisłą: zniszczeniu państwowych zakładów produkcyjnych (z PGR-ami na czele), rabunkowej prywatyzacji, odnowieniu hiperinflacji, itd. Oprócz zrujnowania polskiej gospodarki i kolonizacji państwa przez obcy kapitał – co było wszak główną misją „Solidarności”, z ramienia której Balcerowicz wszedł do rządu Tadeusza Mazowieckiego – działania te miały straszliwie tragiczne skutki społeczne. Spowodowały kilkumilionowe bezrobocie, masową pauperyzację oraz rozrost bezdomności. A to wszystko poskutkowało zgonami, nie tylko samobójczymi; rozpacz wyniszcza organizm i prowadzi do przedwczesnej śmierci, do tego dochodzą na przykład osoby w kryzysie bezdomności zamarzające w zimie, czy nawet ludzie umierający, bo nie stać ich na ogrzewanie mieszkania. Od momentu wdrożenia do teraz plan Balcerowicza zabił co najmniej kilkaset tysięcy osób, a spotkałem się z szacunkami mówiącymi o ponad dwóch milionach. Tak czy owak, była to najbardziej mordercza masowa zbrodnia, jaką popełniono w Polsce od zakończenia II wojny światowej; powinno się nazywać ją ludobójstwem.
Poszczególne rządy formacji wywodzących się z „Solidarności”, czyli klerykalnej prawicy/targowicy postsolidarnościowej (solidaruchów), doprowadziły także do destrukcji systemu publicznej opieki zdrowotnej. Na przykład – o czym zresztą niejednokrotnie wspominałem – wprowadzony przez koalicję AWS-UW (czyli dzisiejszy KOPiS) składkowy system jej finansowania jest drogi i niewydolny, co przekłada się, oczywiście negatywnie, na jakość leczenia. Innymi słowy, umierają pacjenci, którzy z powodu wad systemu nie otrzymują pomocy na czas. Na to nakładają się zbrodniczo nietrafne decyzje polityczne. Najtragiczniejszym przykładem były oczywiście działania nie-rządu Bezprawia i Niesprawiedliwości w trakcie niedawnej pandemii Covid-19. No właśnie, kilka zaledwie lat minęło, a o ofiarach śmiertelnych, których było ponad dwieście tysięcy, już się nie wspomina. Tymczasem większość tych ludzi zmarła wskutek zbrodniczej nieudolności (nie wiem, czy można mówić o celowych działaniach; mam nadzieję, że nie) PiS-owskich decydentów. Złe lockdowny (zamknięte kina czy teatry, a otwarte kościoły), zamykanie lasów i parków, nieskuteczne obostrzenia i inne błędne działania poskutkowały jedną z największych zakażalności w skali świata, podczas gdy całkowite zaklajstrowanie i tak przecież niewydolnego systemu opieki zdrowotnej w połączeniu z nieleczeniem chorych na inne schorzenia spowodowało, że mieliśmy jeden z rekordowych na świecie odsetków zgonów w stosunku do ogólnej liczby obywateli. Za złe działania, sprzyjające rozprzestrzenianiu się koronawirusa i temu, że zabijał on ludzi, PiS-owcy do dziś nie odpowiedzieli i jakoś nie ma nawet prób egzekwowania od nich odpowiedzialności; nikt o tym nie wspomina. Tymczasem była to masowa zbrodnia.
Od pięciu lat na granicy polsko-białoruskiej trwają (również wielokrotnie przeze mnie wspominane) zbrodnicze działania wymierzone przeciwko osobom uchodźczym z Bliskiego Wschodu i Afryki. Ludzie ci są przez polskich strażników granicznych tudzież żołnierzy bici, torturowani, molestowani seksualnie i albo pozostawiani w lesie na śmierć, albo zamykani w obozach koncentracyjnych, albo wyrzucani do Białorusi (push-back), gdzie grożą im gwałty, tortury i śmierć. Ofiarami padają mężczyźni, kobiety, nawet niemowlęta. Łamane są wszelkie konwencje międzynarodowe dotyczące uchodźców. Popełnianie tej zbrodni rozpoczęło Bezprawie i Niesprawiedliwość, natomiast kontynuują ją, nawet intensyfikują (zawieszenie prawa do składania wniosków o azyl) KO z PSL-em. Liczba ofiar śmiertelnych jest trudna, o ile w ogóle możliwa do oszacowania, niemniej pewne jest to, że mamy do czynienia ze zbrodnią przeciwko ludzkości.
Co łączy wszystkie te przykłady? Ano, każda z tych zbrodni popełniona została przez klerykalną prawicę/targowicę postsolidarnościową. Przez ludzi, którzy, kiedy w latach 80. ubiegłego wieku buntowali się za amerykańskie i watykańskie pieniądze przeciwko Polsce, krzyczeli o łamaniu praw człowieka, gdy zaś, oszukawszy społeczeństwo, dorwali się do władzy, sami zaczęli prawa owe masowo łamać, czego skutkiem setki tysięcy zabitych… o ile nie miliony.
I zapewne właśnie fakt, że sprawcami są solidaruchy, sprawia, iż w głównonurtowym przekazie o czynach owych krwawych ani ich ofiarach się nie wspomina…
Komentarze
Prześlij komentarz