Przejawy komunizmu
A dziś będzie o czymś pozytywnym.
Na pierwszy rzut oka sytuacja światowa staje się coraz bardziej ponura, tragiczna wręcz. W większości państw globalnej Północy kapitalizm w ogólnym zarysie przybiera na dzikości i barbarzyństwie. Wyzysk narasta, a wraz z nim bieda. Miliony Amerykanów głodują, a w skali świata liczba głodujących sięga miliardów. Ludzi przestaje być stać na podstawowe dobra czy opłacenie rachunków. Polskiego społeczeństwa też to dotyka. Patologiczny ów system społeczno-ekonomiczny w miarę narastającego kryzysu przybiera także coraz bardziej szczere, czyli faszystowskie oblicze… no dobra, mordę. Katastrofa klimatyczna nie ustaje.
Z drugiej wszak strony, zachodzą zjawiska pozytywne, które dostrzec można gołym okiem, i to nie w odległych Chinach, gdzie rozwija się alternatywny, znacznie lepszy niż nasz model gospodarki, lecz na naszym własnym podwórku. Oto kilka przykładów.
Krótko przed Dziadami/Halloween i Wszystkimi Świętymi pisałem o tym, że co roku staram się używać tych samych zniczy, ograniczając kupowanie nowych. Nie wiem, jak się rzeczy mają na innych cmentarzach, ale na tym, gdzie spoczywają moi najbliżsi (o czym zresztą też wspominałem), przy wejściu/wyjściu znajdują się specjalne półki, gdzie można zostawiać znicze w dobrym stanie; sam tak robię. Ktoś może je zabrać i postawić na nagrobku bliskich. W tegoroczne Wszystkich Świętych zwróciłem uwagę, że tak samo robiono z plastikowymi wiązankami – te, co nadawały się do dalszego użytku, zostawiano przy owych półkach, aby można je było ponownie wykorzystać. Super sprawa.
W ośrodku kultury w mojej miejscowości od lat funkcjonuje książkodzielnia. I nie tylko tam, jest to wszak inicjatywa ogólnopolska. Książki, których już nie czytamy, możemy tam zanieść, po to, aby cieszyły innych czytelników. Sami możemy z kolei wziąć coś do czytania dla siebie. Parę ładnych razy korzystałem, zarówno odnosząc przeczytane pozycje, do których nie zamierzałem wracać, jak też biorąc coś dla siebie, przy czym w tym drugim przypadku po przeczytaniu odnosiłem książki z powrotem.
Jadłodzielnie są powszechnie znane. Niektóre działają przez cały rok, inne otwierane są czasowo, np. w okresie świątecznym. Tak czy owak, stanowią bardzo cenne i bardzo ważne rozwiązanie. Z jednej strony zmniejszają skalę marnowania żywności, z drugiej, równie ważnej, służą pomocą ludziom potrzebującym. A tych, z powodu chociażby niskich dochodów, śmieciowego zatrudnienia oraz wspomnianej na początku notki inflacji, będzie tylko przybywało.
Różne stowarzyszenia, fundacje czy osoby prywatne organizują także wydawanie darmowych posiłków dla osób ubogich i/lub w kryzysie bezdomności. Trochę to podobne do jadłodzielni. I też bardzo cenne.
W Polsce działa Fundacja Wspierania i Rozwoju Ekonomii Społecznej. Świadczy różne usługi, w tym taką o nazwie Pogodna Jesień Życia w poszczególnych powiatach. Skorzystać z niej mogą przykładowo osoby w kiepskim stanie zdrowia czy z niepełnosprawnością. Za niewielką opłatą miesięczną otrzymują pomoc sąsiedzką – ich znajomy, zatrudniony przez ową Fundację na umowie zlecenie, pomaga w zrobieniu zakupów, załatwieniu spraw urzędowych, wyprowadzeniu psa, może odwiedzić w szpitalu, itd. Bardzo dobra sprawa – ktoś uzyska wsparcie, a ktoś inny sobie dorobi. Znam to z doświadczenia i dlatego chwalę.
W coraz większej liczbie miast, nie tylko polskich oczywiście, dostępne są rowery czy hulajnogi miejskie. Można je wynająć na określony czas i poruszać się nimi; niekiedy wymaga to opłaty, są też opcje darmowe, ale wymagające rejestracji. Rozwiązanie to służy przede wszystkim redukcji korków oraz smogu, niemniej ma liczne plusy także z czysto społecznego punktu widzenia, stanowiąc formę podziału własności, udostępniania dóbr.
To wszystko, o czym pisałem w tej notce, jest niczym innym, a symptomami komunizmu. Tego prawdziwego, nie zaś stalinowskiej i post-stalinowskiej technokracji biurokratycznej, jaką znamy z historii. Naturalnie, to tylko delikatne przebłyski światłości wśród (gęstniejącej) kapitalistycznej ciemności, niemniej coraz ich więcej. I bardzo dobrze, że są.
Kto wie, może stanowią one zapowiedź ewolucji systemu?
Komentarze
Prześlij komentarz