Wesołych Szczodrych Godów

Dziś Wigilia świąt mylnie zwanych Bożym Narodzeniem, po raz pierwszy w dziejach ustawowo wolna od pracy, a to dzięki sejmowej Lewicy; pisałem o tym niedawno.

Boże Narodzenie to chrześcijańska wersja rzymskich świąt przesilenia zimowego (Solstycjów), pierwotnie świętowanych 25 grudnia. Kiedy chrześcijaństwo zostało zalegalizowane, a następnie stało się państwową religią Imperium Romanum, po prostu przejęło te obchody, jako rocznicę narodzin Jezusa Chrystusa. Który nie był Bogiem, lecz człowiekiem (muzułmanie uznają go za proroka, który był przed Mahometem), i najprawdopodobniej nie urodził się w grudniu.

Podobne święta obchodzone były i są w różnych kulturach. Przykładowo, Słowianie swoje świętowanie przesilenia zimowego – Szczodre Gody – rozpoczynali 21 grudnia i trwało ono z reguły przez około dwa tygodnie. Polskie zwyczaje wigilijne oraz bożonarodzeniowe pełnymi garściami czerpią właśnie ze słowiańskich tradycji. Na przykład kolęda pierwotnie była niezwiązana z chrześcijaństwem, lecz z błogosławieństwami na nowy rok, które, aby zadziałały, należało wynagrodzić prezentami wręczanymi kolędnikom. Sianko pod obrusem zrazu też miało być symbolem dobrobytu i błogosławieństwa, natomiast pusty talerz zostawiało się dla duchów przodków, którzy w Szczodre Gody odwiedzać mieli swe rodziny (podobnie jak w Dziady). Ich symbolem był Diduch, czyli przystrojony ostatni lub pierwszy zżęty podczas żniw snop zboża; z czasem zastąpiła go choinka. I tak dalej.

Z kolei Germanie, w tym Skandynawowie, obchodzili Jule (Jul). Ich zwyczaje również zostały internalizowane przez chrześcijaństwo, w ramach synkretyzmu religijnego.

Prawda jest jednak taka, że nieważne, co świętujemy. I czy cokolwiek; można po prostu cieszyć się dniami ustawowo wolnymi od pracy. Istotne, żeby sobie odpocząć, zrelaksować się, oderwać od codziennej rutyny, Odpoczynek potrzebny jest zarówno organizmowi, jak też psychice.

Toteż serdecznie Wam życzę, Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy mojego bloga, na najbliższe dni i przyszły rok spokoju oraz przyjemności. Spędźcie ten czas tak, jak lubicie, wrzućcie na luz i nie stresujcie się niepotrzebnie. Zapomnijcie na parę dni chociaż o patologiach kapitalizmu, zbierając siły do walki klasowej.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kapitalistyczni esesmani

Usiłują mnie zabić

Klasowy rozjazd w rządzie