Dwaj idioci i Unia Europejska

Elon Musk, kapitalistyczny pasożyt, jeden z najbogatszych ludzi na świecie, wkurzył się na Unię Europejską. Ta bowiem nałożyła na należącą do niego platformę X (dawny Twitter) 120 mln euro kary za naruszenie przepisów Ustawy o usługach cyfrowych (DLA). Jej funkcją jest dążenie do przejrzystości działań gigantów cyfrowych i zapobieganie rozprzestrzenianiu w internecie nielegalnych treści. Konkretnie, poszło o to, że X wprowadza w błąd, stosując „niebieski znaczek” do weryfikacji użytkowników, nie ma przejrzystego repozytorium reklam, a także nie udostępnia danych do badań w sposób zgodny z unijnymi regulacjami. Szkoda, że nie wzięto się za największych grzech tego portalu społecznościowego, czyli bycie skrajnie prawicowym ściekiem, gdzie treści jawnie neonazistowskie sąsiadują z carską propagandą.

Tak czy owak, Musk nazwał tę karę „cenzurą”; w ślad za nim poszła administracja Trumpa. Zidiociały (przykładowo, chciał w najbliższym czasie kolonizować Marsa, mimo iż ludzkość nie ma jeszcze po temu ani środków, ani technologicznych możliwości, do tego pragnął rozkręcać inne bezsensowne inwestycje) miliarder stwierdził przy tym, że Unię Europejską należy rozwiązać, suwerenność natomiast „przywrócić” poszczególnym państwom. Co, rzecz jasna, spodobało się europejskim nacjonalistom i faszystom, którzy nie kumają, iż rozwiązanie UE oznaczałoby gospodarczą katastrofę dla jej krajów członkowskich oraz totalne ich podporządkowanie albo USA, albo Rosji.

Musk nie jest jedynym kapitalistycznym idiotą, który ma na pieńsku z Unią Europejską. Wrogo nastawiony jest do niej również Donald Trump, aktualnie imperialistyczny prezydent. Przeszkadza mu ona (podobnie zresztą, jak na przykład Chiny) w rządzeniu światem, w tym w układaniu się z carem Putinem. Unijne regulacje, w większości słuszne, ograniczają możliwość ekspansji amerykańskiego kapitału w Europie, czyli – bądźmy szczerzy – zniewalania i eksploatowania Europejczyków. Nie wszystkie państwa członkowskie chcą bulić na NATO (na czym korzystają głównie USA) tyle, ile Trump by sobie życzył; polskie marionetki to raczej wyjątki niż reguła. No i europejskie produkty, w tym i te powstające w Polsce, stanowią konkurencję dla amerykańskich, dlatego chociażby, że są jakościowo oraz technologicznie o wiele lepsze. Mało tego, takie kraje jak Francja czy Niemcy prowadzą samodzielną politykę zagraniczną, czego megalomański idiota z Białego Domu zaakceptować nie daje rady. Toteż i on życzy Unii rozpadu, a póki co, zamyka „parasol ochronny”, czyli osłabia militarno-polityczny sojusz amerykańsko-europejski.

Ta jego polityka wzbudza oburzenie u europejskich rządzących czy liderów opinii, co nie zmienia faktu, że wynika ona nie tylko z megalomańskiego zidiocenia Trumpa, ale też stanowi pochodzą interesów amerykańskiego kapitału (koncernów i korporacji), na straży których stoi lokator Białego Domu.

Nie da się ukryć, że imperium zła gospodarczo coraz mocniej kuleje. Kolejne rzesze ludzkie popadają w skrajną nędzę, największe zaś koncerny i korporacje napotykają bariery w ekspansji; państw, które im dopłacają, takie jak Polska, jest coraz mniej. Unijne regulacje sprawiają, że amerykański kapitał nie może u nas robić wszystkiego, co mu się podoba, musi się ucywilizować. Kapitał azjatycki sam ekspanduje na kolejne rynki, w tym amerykański. Chińskie koncerny i korporacje podbijają, w sposób oczywiście pokojowy i cywilizowany, świat, wypierając stopniowo konkurentów z USA. Afryka zawiera z Chinami coraz bardziej rozbudowane gospodarcze porozumienia, a dzięki tej współpracy szybko się rozwija, na czym Stany nie korzystają.

Łatwa do skolonizowania byłaby europejska drobnica (tak, jak to się stało z Polską po 1989 roku), gdyby była podzielona. Jednakże państwa europejskie połączone w Unii tworzą siłę wobec USA niemal równoważną pod względem gospodarczym, skutecznie z nimi konkurując.

A że Trump jest idiotą sytuującym się poza ludzką cywilizacją, nie potrafi wybrnąć z tego w taki sposób, w jaki czynili to wcześniejsi amerykańscy prezydenci. No to konfliktuje się z Unią Europejską, podobnie jak ten drugi kretyn, Musk.

Jak powinna zareagować UE? Ano, w posty sposób. Integracja musi być pogłębiana, iść w stronę federalizacji. Nie zaszkodziłby też polityczno-ekonomiczny sojusz z Chinami oraz czerpanie stamtąd wzorców gospodarczych i implementowanie ich, oczywiście po stosownych modyfikacjach, na europejskim gruncie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kapitalistyczni esesmani

Usiłują mnie zabić

Klasowy rozjazd w rządzie