Uległość faszystowskich solidaruchów

Już na pierwszy rzut oka widać, jak bardzo PiS-owcy (oraz ich nazistowscy koledzy z Konfederacji) są ulegli wobec Trumpa. Wręcz go ubóstwiają. Kiedy wygrał wybory, posłowie Bezprawia i Niesprawiedliwości tudzież Konfederacji wystąpili w Sejmie w charakterystycznych czapeczkach, oddając hołd swemu bożyszczu. Od tamtej pory zarówno oni sami, jak też ten ich Alfons zajmują bezkrytyczną wobec USA oraz Trumpa pozycję. Jeden z prezydenckich ministrów, oczywiście PiS-uar pełną gębą, domagał się nawet ostatnio wysłania polskich wojsk na pomoc Stanom Zjednoczonym i Izraelowi w Iranie (na razie zapowiadane jest zawieszenie broni, bo Trumpowi spada poparcie z powodu spadku cen, a Izrael jest w coraz marniejszej kondycji).

Skąd jednak to wiernopoddaństwo się bierze?

Ano, między innymi z historii. Otóż, jak wiemy, mafia/sekta Kaczyńskiego Jarosława wywodzi się z targowicy lat 80., która wyrosła wokół ówczesnej „Solidarności”. Ów antypolski, antyspołeczny i – jak okazało się po 1989 roku – antydemokratyczny ruch sponsorowały, rzecz jasna dla własnych korzyści, USA i Watykan (za pośrednictwem włoskiej mafii). Chodziło, jak wiemy, o obalenie władz i ustroju PRL-u, zniszczenie gospodarki, a następnie skolonizowanie Polski przez międzynarodowy kapitał, co stało się po 1989 roku i restauracji nieludzkiego systemu kapitalistycznego. Targowica, która do tego doprowadziła, a do której należeli bracia Kaczyńscy i wielu innych twórców PiS-u, kontrolowana była przez CIA. No to dziś PiS-owskie faszystowskie solidaruchy odwdzięczają się dawnym mocodawcom, czego przykładem niedawne weto Alfonsa wobec SAFE. Dodajmy, że inna formacja wywodząca się z „Solidarności”, czyli Koalicja Obywatelska, również jest marionetką Waszyngtonu tudzież Watykanu (i Tel Awiwu), ale Donald Tusk umie to jakoś godzić z przynależnością do Unii Europejskiej; no i czuwa nad nim Włodzimierz Czarzasty, który broni suwerenności Polski.

Wracając do Bezprawia i Niesprawiedliwości, to totalnie uległy, absolutnie wasalny stosunek tej mafii/sekty bezpośrednio wobec Trumpa wynika oczywiście z podobieństwa ideologicznego. Lokator Białego Domu, jak wiemy, jest przecież coraz jawniejszym faszystą, reprezentującym interesy amerykańskiego wielkiego kapitału (sam wszak pozostaje kapitalistycznym pasożytem). Dokładnie tak samo, jak PiS-owcy. I u niego, i u nich da się dostrzec: rasizm, ksenofobię (szczególnie wrogość wobec uchodźców i migrantów), antydemokratyzm (niszczenie ustroju własnego państwa, zamach na niezawisłość sądownictwa, itd.), szowinizm, kwestionowanie praw człowieka (praw pracowniczych, praw mniejszości, praw kobiet, itd.), klerykalizm (w przypadku PiS-u oczywiście katolicki), przekonanie o byciu nadczłowiekiem, opowiadanie bajek o supremacji białej rasy i „cywilizacji zachodniej”, militaryzm, opowiadania się za państwem represyjnym i terrorem państwowym, nietolerowanie opozycji, mowę nienawiści, itd. Oraz, rzecz jasna, dążenie do podporządkowania działań politycznych interesem kapitalistów. Mówią krótko, PiS-owcy uwielbiają Trumpa, gdyż dostrzegają w nim amerykańską wersję samych siebie. A skoro amerykańską, to w ich prawicowych ślepiach „lepszą”.

Do tego dochodzi to, że skrajna prawica jako taka – a więc i Trump, i PiS-owcy – sytuuje się poza ludzką cywilizacją. Jest ucieleśnieniem skrajnego barbarzyństwa oraz zdziczenia. W przypadku lokatora Białego Domu jest to nawet bardziej widoczne niż po Bezprawiu i Niesprawiedliwości… choć taki Alfons to zdegenerowany intelektualnie jaskiniowiec w garniturze, identycznie jak amerykański Donald.

W parze ze zdziczeniem idzie oczywiście typowa dla skrajnej prawicy ciemnota… No i mamy chyba komplet.

Tak zatem, Bezprawie i Niesprawiedliwość, jak również konfederaccy neonaziści, to agentura USA i Trumpa. Wynika to z powodów historycznych (zwłaszcza w przypadku PiS-u), ideologicznych, antycywilizacyjnych oraz antyintelektualnych.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kapitalistyczni esesmani

Odbieranie dobrego

Usiłują mnie zabić