Niebezpieczne paliwo
W Jarosławiu facet zabił nożem księdza, drugiego bardzo ciężko zranił (człowiek ten walczy o życie), trzy inne osoby pokiereszował mniej groźnie. Trafił w ręce policji. Legitymuje się ukraińskim paszportem, nie wiadomo, czy prawdziwym. Jego motywy nie są znane, acz wiele wskazuje, że ofiarami były przypadkowe osoby.
Śledztwo trwa i nie należy w tym przeszkadzać. Tak, wiem, że prokuratura (gestapo) i granatowa policja działają na mizernym poziomie – dobrze będzie, jeśli nie przedstawią zarzutów ofiarom krwawej owej napaści zamiast sprawcy – niemniej niech sobie pracują. O całej sprawie na razie niewiele wiadomo poza tym, że do takiej tragedii doszło, i że sprawca ma ukraiński paszport. Prezydent Zełenski, tak swoją drogą, wyraził współczucie dla ofiar i twardo podkreślił, że winny powinien zostać surowo ukarany zgodnie z prawem. No cóż, trudno się nie zgodzić.
Co rozsądniejsi komentatorzy apelują, aby nie wysnuwać przedwczesnych wniosków. Dość łatwo jest natrafić na posty czy artykuły stwierdzające, że fakt, iż sprawca ukraiński miał paszport, nie znaczy, że jest Ukraińcem. Dokument ów może wszak być fałszywy, kupiony gdzieś na lewo, względnie przekazany nożownikowi przez rosyjskie służby. Tak, liczni mniej lub bardziej profesjonalni analitycy wskazują, że zbrodnia może być rosyjską prowokacją, mającą na celu poróżnić Polaków z Ukraińcami. Opcji takiej zdecydowanie odrzucać nie można. Przeto wszelkie apele o wstrzymanie się z wysuwaniem jednoznacznych wniosków i osądów są jak najbardziej uzasadnione.
Niestety, jest jeden problem, i to poważny. Są nim, jak łatwo się domyślić, politycy, czy raczej politykierzy, zwłaszcza oczywiście skrajnie prawicowi. Ci, co jako paliwo polityczne wykorzystują dziki (innego zresztą nie ma) nacjonalizm, rasizm i ksenofobię, tę ostatnią od miesięcy coraz częściej tudzież coraz ostrzej wymierzają w Ukraińców, zarówno migrantów zarobkowych, jak też uchodźców wojennych (tych, którym w 2022 roku tak chętnie pomagaliśmy). Celuje w tym w sumie tylko tylko skrajna prawica, bo i Rafał Trzaskowski w swojej fatalnej kampanii prezydenckiej posługiwał się niechętną wobec przybyszów znad Dniepru i Dniestru retoryką.
Przecież na temat osób z Ukrainy szerzone są straszliwe kłamstwa. Że żerują na polskim socjalu (jak gdyby ten w ogóle istniał…); w istocie dzięki swej ciężkiej pracy wpłacają do polskiego budżetu wielokrotnie więcej, niż z niego pobierają, czyli Polska wielce korzysta na nich obecności. Że kradną Polakom pracę; nieprawda, nader często wykonują zawody nisko płatne, do których chętnych za bardzo nie ma, względnie prowadzą własną działalność gospodarczą (tak w ogóle, znacznie większym niż jacykolwiek migranci zagrożeniem dla stabilności zawodowej jest sztuczna pseudo-inteligencja, zwłaszcza nadużywanie jej przez kapitalistycznych pasożytów). Że są banderowcami; podobnie jak w przypadku każdej innej społeczności, tak i wśród Ukraińców są ludzie o zróżnicowanych poglądach, ale nie wydaje mi się, aby prawdziwi – czyli nienawidzący Polaków – banderowcy akurat do (k)raju nad Wisłą chętnie przyjeżdżali. Że Ukrainki kradną polskim kobietom mężów; cóż, małżeństwa polsko-ukraińskie od dawna są zawierane i nie ma w tym nic złego. I tak dalej.
Efektem są, niestety, powtarzające się ataki, słowne oraz fizyczne, na Ukraińców, w tym, o zgrozo, na dzieci. Niektóre nader brutalne. Nie wypowiadam się tutaj, czy stoi za nimi carska propaganda (acz skłócenie Polaków z Ukraińcami faktycznie leży w interesie cara Władimira), niemniej z pewnością są one ponurym efektem działań polskiej skrajnej prawicy (w przypadku obu Konfederacji rzeczywiście prorosyjskiej). A niechęć, czy wręcz nienawiść do osób z Ukrainy staje się jednym z głównych elementów doktryny działania nazistowskich ugrupowań, które szerząc ją, mobilizują swój elektorat.
No i właśnie. Ogromnie się obawiam, że tragedia w Jarosławiu wykorzystana zostanie przez Brauny, Mentzeny, Bosaki, Czarnki i im podobną brunatną swołocz w nieformalnej jeszcze, ale de facto trwającej już kampanii wyborczej. Straszenie Ukraińcami mordującymi polskich księży jest wszak, co przerażające, nader nośne… i ogromnie łatwo trafia do ogłupionych, zmanipulowanych umysłów.
Może to doprowadzić nie tylko do wzrostu poparcia dla hitlerowców, ale też do zwiększenia skali anty-ukraińskiej przemocy. W końcu brutalna swołocz wyznaje zasadę „krew za krew” i z miłą chęcią szczuje wzajemnie na siebie ludzi…
Komentarze
Prześlij komentarz